Władysław Heraskewycz chciał wystąpić na zimowych igrzyskach olimpijskich w Cortinie d'Ampezzo i w Mediolanie z "kaskiem pamięci". Widniały na nim podobizny sportowców, którzy zginęli w wyniku zbrojnej napaści Rosji na Ukrainę. Międzynarodowy Komitet Olimpijski, powołując się na Kartę Olimpijską, zakazał mu występu w tym sprzęcie. Zawodnik nie odpuścił i został wykluczony z rywalizacji.
REKLAMA
Zobacz wideo Kaja Ziomek-Nogal: Jechałam tu po medal, ale za jakiś czas docenię szóstą lokatę, bo zrobiłam wszystko, co mogłam
Po powrocie do ojczyny skeletonista przekazał swój kask Wołodymyrowi Zełenskiemu. Ale zrobił coś jeszcze - przedstawił prezydentowi listę rosyjskich sportowców, którzy nie tylko nie potępili działań wojennych, ale jeszcze zbierali pieniądze na zorganizowanie wydarzeń dla ukraińskich dzieci uprowadzonych z tego kraju od lutego 2022 roku oraz wyjeżdżali na okupowane tereny, w tym na Krym.
Zełenski nałożył sankcje na rosyjskich sportowców
W związku z tym Wołodymyr Zełenski nałożył sankcję na 10 sportowców. Objęci nimi zostali: zapaśnicy Jewgienij Bajdusow i Imam Ganyszow, Swietłana Daszanimajewa, reprezentująca Rosję w łucznictwie, Arkadij Dworkowicz, prezes Międzynarodowej Federacji Szachowej (FIDE), Jana Jegorjan (szermierka), Władysław Łaryn i Maksym Chramcow (taekwondo), gimnastyczka Angelina Mielnikowa, judoczka Madina Tajmazowa oraz pięściarz Fiodor Czudynow.
"Ten pakiet sankcji powinien być sygnałem dla całego świata - sygnałem, iż nie można po prostu przymykać oczu na poparcie agresji. Kiedy Ukraińcom na igrzyskach olimpijskich zabrania się choćby wspominania o ofiarach rosyjskiej agresji, jest to ewidentny globalny krok wstecz w sprawiedliwości. Przywrócimy sprawiedliwość" – podkreślił prezydent.
Rosjanie na ZIO 2026
Międzynarodowy Komitet Olimpijski nie zgodził się na występ reprezentacji Rosji na igrzyskach we Włoszech. Prawo startu otrzymało 13 sportowców z tego kraju, ale nie mogą używać własnych symboli narodowych, w tym flagi i hymnu.

2 godzin temu













