Zatrzaśnięte drzwi przed nosem. Bałagan i wojna przed igrzyskami

2 godzin temu
Jedna decyzja uruchomiła lawinę. Był emocjonalny list ojca, który bronił skrzywdzonej córki narciarki. W końcu ci, co namieszali, decyzję zmienili. Ale to już za późno. Bo światło ujrzała wojna na górze w polskim sporcie. Witamy w piekiełku. A wszystko to na kilka dni przed startem zimowych igrzysk olimpijskich.
Idź do oryginalnego materiału