Maja Chwalińska potrafi zaskoczyć nie tylko rywalki na tenisowym korcie. Po rozegraniu 10 spotkań w tegorocznej edycji Rolanda Garrosa potrzebuje resetu emocjonalnego i solidnej regeneracji. Jeszcze w Paryżu dopytywana była, gdzie zamierza teraz odpocząć i w jaki sposób najlepiej się relaksuje. Nie ujawniła wszystkiego, ale jej odpowiedź nie pozostawia wątpliwości, iż - mimo przegranego finału - stolicę Francji opuszcza w doskonałym humorze.