Turniej WTA 1000 w Indian Wells może być punktem zwrotnym dla wielu tenisistek. Zawodniczki będą bronić punktów rankingowych za rywalizację sprzed roku na kalifornijskich kortach. Wśród nich znajduje się Iga Świątek, która po dłuższej nieobecności wraca do gry.
REKLAMA
Zobacz wideo Świątek zatrzymana przez Rybakinę w Australian Open! Czego zabrakło?
Świątek może sporo stracić. "Będzie zagrożona".
Najwięcej do stracenia ma Mirra Andriejewa, która przed rokiem triumfowała w Indian Wells, pokonując w finale Arynę Sabalenkę. To oznacza, iż Rosjanka ma do stracenia aż 1000 oczek i w efekcie może wypaść z czołowej dziesiątki światowego rankingu. Sabalenka z kolei broni 650 punktów, ale Białorusince nie grozi utrata pozycji liderki - na ten moment ma 3087 oczek przewagi nad Świątek.
Polka ma do stracenia całkiem sporo. W ubiegłym roku na etapie ćwierćfinałów wyeliminowała ją Andriejewa, a to oznacza, iż bronić będzie 390 punktów w rankingu i, jak pisze portal "Tennis365", Raszynianka "będzie zagrożona". Przed szansą na odebranie jej miana drugiej rakiety świata stanie bowiem Jelena Rybakina, która traci do Świątek zaledwie 65 oczek.
Kazaszka, podobnie jak Coco Gauff, mają do wybronienia 120 punktów. Obie tenisistki odpadły w czwartej rundzie ubiegłorocznego Indian Wells i nie mogły zaliczyć turnieju do udanych. Teraz jednak obie mają chrapkę na końcowy triumf - zwłaszcza, iż Rybakina ma już na swoim koncie zwycięstwo w Australian Open.
Najmniej do stracenia ze światowej czołówki ma zdecydowanie Amanda Anisimova, która przed rokiem odpadła już w drugiej rundzie w starciu z Belindą Bencić.
Turniej WTA 1000 w Indian Wells rozegrany zostanie w dniach 4-15 marca na kortach twardych. Oprócz Igi Świątek w Kalifornii ujrzymy Magdalenę Fręch, Magdę Linette, Kamila Majchrzaka i Huberta Hurkacza.
Zobacz też: Była rywalka Świątek ogłosiła nowinę i zapowiada: Wrócę!

2 godzin temu















