Aleksandra Rosiak i Zuzanna Zimnicka komentują piątkową przegraną reprezentacji Polski z Czeszkami (25:27) w ramach kontynuacji towarzyskiego turnieju w czeskim Chebie. “Dopiero w ostatnich 15 minutach zaczęłyśmy wyglądać lepiej, ale nie udało nam się już dogonić rywalek. Pierwsza bramka w kadrze była super przeżyciem. Na początku meczu pojawił się lekki stres, ale z każdą kolejną akcją było coraz lepiej” – mówi druga z wymienionych. Ostatni mecz w Czechach czeka na Biało-Czerwone w niedzielę przeciwko drugiej reprezentacji Norwegii (godz. 13.00).
Reprezentacja Polski kobiet pod wodzą selekcjonera Arne Senstada przegrała z Czeszkami (25:27) w drugim meczu towarzyskiego turnieju w Chebie. Rywalki inicjatywę utrzymywały przez niemal cały mecz, a zmorą Biało-Czerwonych była nieskuteczność. Pełną relację z meczu można przeczytać TUTAJ.
Przebieg i wynik meczu “na gorąco” oceniają Biało-Czerwone. Odpowiadają Aleksandra Rosiak, autorka jednego trafienia, oraz piątkowa debiutantka w kadrze, Zuzanna Zimnicka, która zdobyła też swoją premierową bramkę, a mecz zakończyła z zapisem dwóch goli.
Aleksandra Rosiak, rozgrywająca reprezentacji Polski kobiet: To na pewno nie był nasz dzień. Ten mecz był po prostu słaby w naszym wykonaniu. Musimy go przeanalizować, wyciągnąć wnioski i jak najszybciej o nim zapomnieć. Jest dużo do poprawy, szczególnie w ataku. Za mało było gry w kierunku bramki, a za dużo grania w poprzek boiska. Każda z nas musi dołożyć coś od siebie i wierzyć, iż to zaprocentuje. Z Norwegią na pewno czeka nas inne spotkanie. To mocny i szybki zespół. Musimy poprawić to, co dzisiaj nam nie wychodziło, żeby za dwa dni wyglądało to zdecydowanie lepiej i żebyśmy zagrały zupełnie inne spotkanie.
Zuzanna Zimnicka, rozgrywająca reprezentacji Polski kobiet: Na początku meczu pojawił się lekki stres, ale z każdą kolejną akcją było coraz lepiej. Pierwsza bramka była super przeżyciem. Udało mi się zdobyć dwa gole, więc to na pewno coś fajnego. Gra z orzełkiem na piersi to dla mnie ogromna duma, ale wkradły się też błędy i stres, dlatego wiem, iż muszę dalej pracować. W naszej grze całego zespołu było sporo błędów, a szczególnie atak od początku nie wyglądał tak, jak powinien. Dopiero w ostatnich 15 minutach zaczęłyśmy wyglądać lepiej, ale nie udało nam się już dogonić rywalek.
Zimnicka jeszcze niedawno była liderką młodzieżowej reprezentacji Polski podczas Mistrzostw Świata Kobiet do lat 20. Teraz otrzymała pierwsze powołanie do seniorskiej kadry, a po udanym zgrupowaniu w Szczyrku dostała od selekcjonera Arne Senstada szansę debiut w dorosłej reprezentacji. Dla 19-letniej rozgrywającej Zuzanny Zimnickiej ostatnie dni to bardzo ważne kroki w błyskawicznie rozwijającej się karierze, o czym szerzej pisaliśmy TUTAJ.
Ostatnie spotkanie w ramach turnieju w Chebie reprezentacja Polski rozegra w niedzielę 27 września o godz. 13.00 przeciwko Norwegii B. Wszystkie mecze są dostępne na żywo za pośrednictwem oficjalnej platformy Czeskiej Federacji Piłki manualnej pod adresem hazena.tv.
fot. Václav Nováček / Czech Handball

1 godzina temu












