Co jakiś czas w mediach społecznościowych można natknąć się na akcje promujące talenty z niższych lig. Z reguły mowa o przeskoku o kilka poziomów, ale rzadko kiedy zdarza się awans od razu na sam szczyt. Tymczasem grający na co dzień w lidze belgijskiej i w Lidze Mistrzów Royale Union Saint-Gilloise jest o krok od sfinalizowania transferu zawodnika z czwartej ligi.
Jest to scenariusz o tyle zaskakujący, iż nie mówimy o zawodniku przesadnie młodym (22 lata), ani o takim, który strzela gola za golem (siedem bramek w 17 meczach ligowych). Na pierwszy rzut oka to piłkarz, jakich wielu w niższych ligach. Wiemy jednak, iż Belgowie mają niezwykle skuteczny skauting i potrafią wyłapywać prawdziwe perełki. Być może taką okaże się Mateo Biondic.
Z Regionalligi do Ligi Mistrzów
Jak podaje Fabrizio Romano, Union SG osiągnął już porozumienie z klubem 22-latka, niemieckim Eintrachtem Trier, a do dopięcia transakcji brakuje jedynie testów medycznych. Dla Biondicia to będzie bez wątpienia największe wyzwanie w karierze – jego dotychczasowy życiowy sukces to pięć występów w trzeciej lidze.
Union Saint-Gilloise have agreed on deal to sign striker Mateo Biondic in a move from 4th division in Germany… to Champions League football.
Agreement between the clubs done with Eintracht Trier, medical following soon. pic.twitter.com/7dL3lPMEnE
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) January 2, 2026
Mateo Biondic to mierzący 190 cm Niemiec o chorwackich korzeniach, który piłkarskie szlify zbierał w akademiach Schalke czy Hannoveru. W obecnym sezonie zdobył siedem bramek i zanotował pięć asyst, ale jego Eintracht zajmuje odległe, 11. miejsce w Regionallidze. Mimo to środkowy napastnik, mogący występować również na skrzydle, znalazł uznanie w oczach działaczy belgijskiego klubu.
„Jego postawa w drużynie jest wzorowa”
Eintracht pozyskał Biondicia na stałe zaledwie pół roku temu. W czerwcu 2025 roku, po dwuletnim wypożyczeniu z trzecioligowego SC Verl, klub podpisał z nim kontrakt do 2027 roku. Dyrektor sportowy, Daniel Hammel, chwalił wówczas profesjonalizm zawodnika.
– Pomimo kontuzji, wyrobiliśmy sobie o nim bardzo dobre zdanie. Jego postawa w drużynie, w klubie i ogólnie jako człowieku jest wzorowa – mówił Hammel. Nie przypuszczał pewnie, iż ten transfer okaże się dla klubu żyłą złota, a dla zawodnika szansą na występy choćby w Lidze Mistrzów.
Dla Eintrachtu odejście Biondicia to szansa na historyczny zarobek. Choć kwota odstępnego nie została jeszcze ujawniona, portal Transfermarkt wycenia gracza na 100 tysięcy euro. kilka więcej wynosi rekord sprzedażowy klubu.
Union SG nie po raz pierwszy sięga po ofensywnego gracza z niższych lig niemieckich. W 2020 roku sprowadził Deniza Undava z trzecioligowego Meppen za darmo. Po niecałych dwóch latach za ok. 7 milionów euro wykupiło go Brighton, które później sprzedało go za ponad 25 milionów do Stuttgartu.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Z Bundesligi do McDonald’s. Trener zmienia branżę
- 2024 rok kończył w IV lidze. Teraz dołączył do uczestnika Ligi Mistrzów
- Były gracz Radomiaka doceniony. Udzielił pierwszej pomocy na boisku
Fot. Newspix

2 godzin temu











