Yamal nagle nagrał Szczęsnego w szatni. Cały świat zobaczył, co zrobił Polak

2 godzin temu
FC Barcelona zdobyła Superpuchar Hiszpanii i świętowała swój sukces przez długi czas w szatni. W tym spotkaniu wystąpił tylko jeden Polak - mowa o Robercie Lewandowskim, który strzelił gola na 2:1. Wojciech Szczęsny był rezerwowym przez cały mecz. Gdy piłkarze Barcelony cieszyli się w szatni, to Lamine Yamal nagle nagrał to, co robił Szczęsny. "Polak się tym nie przejął" - czytamy.
FC Barcelona zdobyła pierwsze trofeum w tym sezonie. Mowa o Superpucharze Hiszpanii. Zespół Hansiego Flicka pokonał 3:2 Real Madryt po dublecie Raphinhi i trafieniu Roberta Lewandowskiego. W ten sposób Flick zdobył już swoje czwarte trofeum w roli trenera Barcelony. "Ten mecz to było starcie umiejętności Barcelony z charakterem Realu. Pierwsi mieli przygniatającą przewagę w posiadaniu piłki, Królewscy byli cierpliwi i nigdy się nie poddawali" - pisał Dariusz Wołowski, dziennikarz Sport.pl.

REKLAMA







Zobacz wideo Oto najlepszy bramkarz świata?! "Niesamowity potencjał"





Nagle Yamal nagrał Szczęsnego. Oto co robił Polak
Lamine Yamal prowadził transmisję na żywo z szatni Barcelony po finale Superpucharu Hiszpanii. W pewnym momencie Hiszpan skierował kamerę w kierunku swoich kolegów. Tam można było zauważyć Wojciecha Szczęsnego, który palił papierosa i rozmawiał z jednym z członków sztabu szkoleniowego Barcelony. - Tego nie można nagrywać - powtórzył trzykrotnie Yamal.






Ta sytuacja nie ubiegła uwadze hiszpańskich mediów. "Reakcja Lamine'a Yamala była natychmiastowa i przezabawna. Polak, wierny swojemu stylowi 'rockowej gwiazdy', nie przejął się tym, ale klip rozprzestrzenił się w sieci błyskawicznie. Yamal uchwycił Szczęsnego spokojnie palącego papierosa w kącie" - napisał kataloński dziennik "Sport".


Flick nie ma problemu z nałogiem Szczęsnego. "Możesz sobie zapalić choćby podczas parady"
Szczęsny palący papierosy (bądź cygara) w szatni Barcelony po meczach to regularny obrazek, który pojawia się w mediach społecznościowych. Były reprezentant Polski kompletnie się tym nie przejmuje, co już zaznaczał w momencie, gdy podpisywał kontrakt z Barceloną.
- To są rzeczy, których nie zmieniam w życiu osobistym i to niczyja sprawa, jeżeli palę. To nie ma na mnie wpływu. Na boisku pracuję dwa razy ciężej. Nie palę przy dzieciach, więc nie mam na nie złego wpływu. jeżeli ktoś myśli, iż zmienię sposób bycia w życiu osobistym, to tak nie będzie, bo jestem taki, jaki jestem. Byłem taki przez całe moje życie i te rzeczy nikogo nie interesują - tłumaczył Szczęsny w wywiadzie dla dziennika "Mundo Deportivo".



Zobacz też: Legenda Porto podsumowała transfer Pietuszewskiego. "Nie jest w stanie"
Hiszpanie gwałtownie zaczęli określać Szczęsnego "fumador", czyli "palacz". Szczęsny zaznaczył też w wywiadzie dla magazynu GQ, iż problemu w jego nałogu nie widzi też Hansi Flick.
- Siedzieliśmy niedawno z trenerem w saunie i zapytałem, co o tym myśli. Czy ten mój wizerunek nie stał się jakimś obciążeniem dla klubu? Trener odpowiedział, iż liczy się tylko to, co robię na boisku. "Dopóki jesteś tam superprofesjonalny, możesz sobie zapalić choćby podczas parady, kiedy świętujemy zdobycie tytułu" - opowiadał Polak.
Idź do oryginalnego materiału