Polonia Piła dokonała wzmocnień w trakcie sezonu Krajowej Ligi Żużlowej, aby zaskoczyć przy kontrowersjach Ultrapur Start Gniezno. W finale natomiast niespodziewanie Wybrzeże Gdańsk nie miało mocnych na Wiktora Jasińskiego czy Villadsa Nagela. Awans stal się faktem, a zarazem wyzwaniem.
Villads Nagel miał pierwotnie pozostać w Pile, ale ostatecznie udał się na wypożyczenie do H.Skrzydlewska Orzeł Łódź. o ile chodzi o dobór zawodników to postawiono na krajowy duet Wiktor Jasiński i Adrian Cyfer. Tutaj raczej nikt nie nawoływał do zmian, ale Matias Nielsen i Benjamin Basso znaleźli drogę do pilskiego zespołu jako trampolinę do pozostania w strukturach. Nieco ciężej było znaleźć zawodników U24, co zakończyło się wypożyczeniem Williama Drejera, który zanotuje najgorszy sezon w polskich strukturach. Natomiast Hunters PSŻ Poznań „pozbył się” Tobiasza Jakuba Musielaka i Kacpra Teskę. Młodzieżowcy znaleźli drogę na wypożyczenie do Piły, z czego Musielak powrócił do klubu, który reprezentował w okresie 2024. Na papierze kadra miała walczyć o utrzymanie z H.Skrzydlewska Orzeł Łódź, a drużynę poprowadził, w pierwszej części sezonu, Norbert Kościuch.
Dobry początek
W Niedzielę Wielkanocną zaczęliśmy sezon od zwycięstwa Polonii Piła z INNPRO ROW Rybnik 35:31, co tylko wzbudziło nadzieje. Pierwszy wyjazd sezonu zakwalifikowano pod kategorię „meczów o utrzymanie” z H.Skrzydlewska Orzeł Łódź. Oczywiście pojedynek zostanie zapamiętany przez wielbłąd sędziego Kobaka, a Orzeł wygrał 46:44, choć wynik, wedle oceny pewnych organów, powinien być inny. Kontuzji nabawił się również Wiktor Jasiński, więc do gry wskoczył jeżdżący trener. Norbert Kościuch przygotował specyficzny tor na pojedynek z Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski, który zakończył się wyraźnym zwycięstwem 57:32. Kolejne trzy mecze zadecydowały o obrazie sezonu. Polonia Piła znajdowała się w czubie ligowej tabeli, co było naprawdę miłym dla oka widokiem.
Dni były policzone
Wyjazd w Krośnie z miejsca spisano na straty, a domowy pojedynek z Abramczyk Polonia Bydgoszcz pokazał, iż niekoniecznie wykopalisko jest odpowiednim torem na starcie z faworytem. Czarę goryczy przelał domowy mecz z Dakar Development Stal Rzeszów, gdzie Wiktor Jasiński otrzymał informacje o odsunięciu od składu, a w zestawieniu utrzymał się Norbert Kościuch. Specyficzny tor, napięta atmosfera i porażka – dni Kościucha były policzone. Trener został odsunięty, a ostatecznie pożegnano go z klubem. Poważny wypadek Adriana Cyfera oraz Williama Drejera zdziesiątkował kadrę, przez co w Rybniku pojechali najtwardsi.
Rządy w klubie przejął Paweł Piskorz, a z uwagi na rozwiązanie kontraktu w Dakar Development Stal Rzeszów do Polonii dołączył Andreas Lyager. Dodajmy do tego U24 w postaci Michała Curzytka i dostaliśmy zespół, który pokonał u siebie H.Skrzydlewska Orła Łódź i Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski. Było to zarazem ostatnie zwycięstwo w fazie zasadniczej, ale nie punkty. Tuz przed meczami fazy play-down Polonia utarła nosa Stali Rzeszów, remisując ostatecznie na terenie przeciwnika.
Szalony dwumecz
Polonia Piła pojechała z Dakar Development Stalą Rzeszów w kontekście walki o utrzymanie. Rzeszowianie wybrali ekipę Pawła Piskorza i nie mieli wielce łatwego zadania. Pomimo sporej przewagi na swoim torze, ostatecznie do Rzeszowa Polonia pojechała z wynikiem 48:42. Rewanż to natomiast istne szaleństwo. Począwszy od niepotrzebnych prowokacji ze strony rzeszowskiego zarządu, a kończywszy nieprzyzwoitą grafiką odnośnie przyszłości Polonii Piła. Stal wygrała 50:39, ale w międzyczasie oglądaliśmy bijatykę w parku maszyn, nieprzyjemne wymiany zdań i ogólne napięcie. Widać było, iż dla pewnego zespołu zwycięstwo nad rywalem było ważniejsze niż zapewnienie sobie utrzymania.
Z uwagi na porażkę w dwumeczu, Polonia Piła jechała o życie z Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski. Pomimo pozytywu odnośnie ostatnich wyników, Polonia dostała solidne lanie 58:32. Rewanż to zdecydowanie inna para kaloszy. Gospodarze byli o wiele lepiej przystosowani do warunków torowych, a mający problem zespół Tomasza Gapińskiego liczył się, iż może zaraz spaść. W trzynastym biegu doszło do upadku Wiktora Jasińskiego, podobnie jak w 14, gdzie ucierpiał również Jakub Krawczyk. Tym samym Polonia wierzyła do przedostatniego biegu zawodów i horror zakończył się happy endem dla Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski.
Polonia Piła walczyła, ale ostatecznie skończyło się zgodnie z przedsezonowymi założeniami. Paweł Piskorz, który pierwotnie miał prowadzić drużynę w okresie 2027, przeszedł do Gezet Stali Gorzów. Matias Nielsen oraz Benjamin Basso opuścili klub, przy czym Nielsen wzmocnił szeregi Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski. Basso natomiast zaufał Cellfast Wilkom Krosno, podpisując pre kontrakt na walkę o skład.
Solidne zaskoczenia
Najlepszym zawodnikiem, po transferze, został Andreas Lyager. Nic w tym dziwnego, ale sezon 2026 otworzył drzwi dla Benjamina Basso czy Matiasa Nielsena. Sporym zaskoczeniem na koniec sezonu okazał się Dominik Baryłka, który niespodziewanie wyglądał najpewniej ze wszystkich młodzieżowców, kończąc po jedenastu biegach ze średnią 1,636 punktu na bieg. o ile mamy mówić o rozczarowaniu to z pewnością wysuwa się nazwisko Williama Drejera, który osiągnął średnią 0,897. Duńczyk pojechał fatalny sezon, ale w pierwszej części miał spore pretensje do Norberta Kościucha.












