Wzięli sportowców za imigrantów. Chcieli wykurzyć ich z miasta

2 godzin temu

Kilkadziesiąt osób zgromadziło się pod hotelem w Portsmouth, gdy dowiedziało się, iż autobusami przywieziono tam wielu młodych ludzi wyglądających na obcokrajowców. Ich protest został przerwany, gdy wyszło na jaw, iż goście to po prostu grupa sportowców z Pakistanu.

Chcieli wyrzucić imigrantów. Okazało się, iż to sportowcy

Gdy jeden z mieszkańców Portsmouth zobaczył, iż do hotelu w jego miejscowości autobusy zwożą młodych ludzi wyglądających na obcokrajowców, natychmiast zwrócił się po wsparcie do mediów społecznościowych. Czujni mieszkańcy miasta broniący czystości rasowej białej Anglii gwałtownie zgromadzili się pod hotelem Marriott, by wypędzić z niego niechcianych gości.

Atmosfera na angielskim wybrzeżu jest dość napięta. Szczególnie po tym, jak kilka dni temu tamtejszy odpowiednik naszego WOPR-u chciał umieścić tam ponad setkę nielegalnych imigrantów. Gdy wyciągnięto ich z łodzi, którymi próbowali wydostać się z Francji, ich przyjęcia odmawiały kolejne porty, w tym ten w Southampton. Ostatecznie wylądowali w Portsmouth. Tamtejsi mieszkańcy są od tego czasu wyjątkowo wyczuleni na obecność obcych. Aż do przesady.

Kilkadziesiąt osób oblegało zatem hotel, w którym, jak sądzili, ulokowani zostali niechciani przybysze. Dopiero po wielu godzinach udało się wyjaśnić, kim są goście. Okazało się, iż to Bogu ducha winny młodzieżowy zespół krykiecistów z Pakistanu, który miał przed sobą mecz z miejscową drużyną. Tylko zapewnienie jednego z radnych miejskich, iż to rzeczywiście sportowcy, zapobiegło eskalacji konfliktu.

Federacja Krykieta Anglii i Walii obiecała, iż zadba o bezpieczeństwo Pakistańczyków. Lokalny aktywista, który był sprawcą całego zamieszania, stwierdził po wszystkim: „Nie chcemy, by nasze miasto było znane z takich zachowań.”

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Fani Realu Madryt przeciwni inwazji na Ceutę
Ruszyły siatkarskie ME. Kto może postawić się Polakom w drodze po złoto?
Josip Simunić ma następcę. Dostał dwie żółte kartki… i grał dalej

Fot. Newspix.pl

Idź do oryginalnego materiału