Niemieccy dziennikarze przed rozpoczęciem rywalizacji w Barcelonie najbardziej obawiali się zagrożenia ze strony Roberta Lewandowskiego. Jak się okazało, kompletnie słusznie. Kapitan reprezentacji Polski w pierwszej połowie kilkukrotnie postraszył Kobela, ale gola na swoje konto dopisał dopiero po zmianie stron. "Lewy" trafił na 2:0, co pozwoliło Barcelonie uspokoić nieco grę.









![Efektowny powrót Ronaldo po kontuzji. Do tysiąca coraz bliżej [WIDEO]](https://i.wpimg.pl/1280x/sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69d01a61cc60f2_06435911.jpg)







