Wypowiedzi obu trenerów po meczu. Szkoleniowca gości Nielsa Frederiksena oraz opiekuna gospodarzy Ante Simundzy na pomeczowej konferencji prasowej po spotkaniu 10. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2026/2027, Śląsk Wrocław – Lech Poznań rozegranym w sobotę, 10 października, o godzinie 17:30.
Reklama
Niels Frederiksen (trener Lecha): – „Zbyt często nie zdarza się zdobycie tylu goli, więc to miłe uczucie. Zasłużyliśmy dziś na wygraną, zanotowaliśmy dobry występ, ale były też momenty, kiedy nasi piłkarze byli nieco zardzewiali po długiej przerwie. Niektórzy wrócili do gry bez rywalizacji przez trzy tygodnie, inni po występach w reprezentacjach. Całościowo patrząc – jesteśmy zadowoleni.”
– „Byliśmy zaskoczeni grą Śląska od początku, który miał wysoko ustawioną obronę i grał wysoko. W pierwszych 10 minutach było trochę problemów, później mieliśmy więcej wolnych przestrzeni i staraliśmy się je wykorzystywać. Mecz oceniłbym tak na 7 w skali od 1 do 10. Było widać, iż musimy zrzucić jeszcze trochę rdzy po przerwie na kadrę.”
– „Patrik Walemark wrócił do nas w środę, na pełnych obrotach trenował tylko wczoraj. Występ przez 30 minut to był maks, Patrik Walemark nie mógł dziś dłużej zagrać. Zależało nam na czystym koncie, zależało nam na jego zachowaniu. Uczulałem piłkarzy, by po tej przerwie związanej z dymem byli skupieni, dlatego żałuję utraty bramki w końcówce. W tamtym fragmencie byliśmy już zbyt niedbali z piłką.”
– „Patrik Walemark był chory, Luis Palma wrócił wczoraj, a Daniel Hakans po meczach swojej reprezentacji był nieco zmęczony. Robert Gumny to profesjonalista, potrzebował minut grając na tej pozycji – dobrze się spisał.”
– „Nie zgadzam się z krytyką Mateusza Skrzypczaka. Ma on dobry okres, jest w dobrej formie, chyba w najlepszej od powrotu do Lecha. Podejmuje dobre decyzje w naszym polu karnym i jest mocnym punktem drużyny. Nie rozgrywa on perfekcyjnych meczów, ale w naszej drużynie czy choćby w futbolu nie ma piłkarzy, którzy nie popełnialiby żadnych błędów.”
Ante Simundza (trener Śląska): – „Trudno coś powiedzieć, ale graliśmy z najlepszą drużyną w Ekstraklasie. Cóż. Musimy dalej pracować. Do 65 minuty byliśmy na w miarę wyrównanym poziomie, później wyszła jakość Lecha, który zasłużył na zwycięstwo.”
– „Musimy cały czas pracować i ten mecz to pokazał. Gdybyśmy byli skuteczniejsi, to do 65 minuty ten mógł wyglądać inaczej. Trzeci i czwarty stracony gol? To już jest nieakceptowalne. Za wszystko biorę odpowiedzialność, jednak skoro zespół nie realizuje założeń przy stałych fragmentach gry, to nie da się nic więcej zrobić. Wyszła także jakość rywala, który był od nas po prostu lepszy.”
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)


















