Wypadek na S19. Łukasz Różański trafił do szpitala

20 godzin temu


Do tragicznego zdarzenia doszło dzisiaj na podkarpackim odcinku trasy ekspresowej. Samochód osobowy jadący pod prąd zderzył się z dwoma innymi pojazdami. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, w wypadku brał udział Łukasz Różański, były mistrz świata w boksie, który doznał drobnych obrażeń i został przewieziony do szpitala.

Dramatyczna scena rozegrała się w czwartkowy poranek, tuż po godzinie 9:00, na podkarpackim odcinku trasy ekspresowej S19 w miejscowości Trzebownisko. Jak wynika ze wstępnych ustaleń służb, 49-letni kierowca Hyundaia z powiatu jarosławskiego jechał pod prąd w kierunku Rzeszowa. Decyzja mężczyzny o wjechaniu na niewłaściwą trasę skończyła się makabrycznie.

Sprawca uderzył w jadącą zgodnie z przepisami lawetę, a chwilę później czołowo zderzył się z autem marki Lexus, którym kierował Łukasz Różański. W wyniku kolizji pojazd sprawcy został odrzucony na bariery oddzielające pasy ruchu i stanął w płomieniach. 49-latek zginął na miejscu, natomiast bokser trafił do szpitala, gdzie udzielono mu natychmiastowej pomocy.

Łukasz Różański uległ wypadkowi samochodowemu jednak jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Nie wiadomo jeszcze czy dojdzie do jego debiutu na najbliższej gali @babilon_tomasz pic.twitter.com/3iiJwrXbRY

— Maciej Miszkiń (@MiszkinMaciej) March 27, 2026

Na szczęście życiu Łukasza Różańskiego nic nie zagraża. Przeprowadzone badania potwierdziły bowiem, iż obrażenia, które poniósł 39-latek, nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla jego życia.

Kim jest Łukasz Różański?

Łukasz Różański (15-1) to były mistrz świata WBC w wadze bridger. Zawodnik z Rzeszowa zdobył tytuł w 2023 roku podczas wydarzenia w swoim rodzinnym mieście. W starciu wieńczącym galę Knockout Boxing Night 27 Różański zmierzył się z Alenem Babiciem. Nasz reprezentant zdemolował przybysza z Chorwacji, nokautując go już w pierwszej rundzie. Tym samym 39-latek został drugim w historii mistrzem świata WBC w kategorii bridger, która powstała w 2020 roku.

Panowanie Polaka nie trwało jednak długo. W maju 2024 roku Łukasz Różański stanął w ringu z Lawrencem Okoliem, który wówczas przechodził z kategorii junior ciężkiej do bridger. Gdy tylko wybrzmiał pierwszy gong, Brytyjczyk przystąpił do ataku. Niestety, różnica klas była widoczna gołym okiem. Okolie miał przewagę nad Różańskim w każdym aspekcie bokserskiego rzemiosła. Choć próbował zniwelować te braki charakterem, dysproporcja umiejętności była zbyt duża. 33-latek z Londynu bardzo gwałtownie uporał się z naszym pięściarzem, zrzucając go z tronu.

ZOBACZ TAKŻE: Zawodniczka KSW gotowa zawalczyć z prawicowym publicystą. Padło wyzwanie

Od starcia z Brytyjczykiem Łukasz Różański pozostaje nieaktywny. Ostatnio jednak coś zaczęło się dziać w kwestii jego kolejnego pojedynku. Pięściarz związał się z Babilon Promotion, a Tomasz Babiloński, który odpowiada za wspomnianą grupę promocyjną, zapowiadał, iż niebawem Różański wróci na ring. Nie wiadomo jednak, czy z powodu obrażeń odniesionych w wypadku Rożański nie będzie zmuszony czasem zmienić swoich planów.

Idź do oryginalnego materiału