Wyniki NBA: Powrót Cunninghama, ważna wygrana Cavs, Jokić z triple-double

1 dzień temu

Za nami kolejna noc na ligowych parkietach, która zbliża nas coraz bardziej do turnieju play-in. Pierwsze miejsce na Zachodzie przypieczętowali OKC Thunder, którzy nie pozostawili większych szans LA Clippers. Świetne zawody rozegrał Devin Booker, a jego Suns ograli Mavericks. Triple-double odnotował Nikola Jokić, ale jego Nuggets mieli sporo problemów z pokonaniem dużo niżej notowanych Memphis Grizzlies. Emocji nie zabrakło w Cleveland, gdzie Cavs ograli prezentujących świetną koszykówkę Atlanta Hawks. Świetne wieści mamy z kolei dla sympatyków Detroit Pistons, bo do gry wrócił nareszcie Cade Cunningham.

Cleveland Cavaliers – Atlanta Hawks 122:116

Statystyki

  • Donovan Mitchell poprowadził Cavaliers do zwycięstwa, zdobywając 31 punktów. Evan Mobley dołożył 22 punkty i wyrównał rekord kariery, zbierając 19 piłek.
  • James Harden zakończył mecz z dorobkiem 21 punktów, a Cavaliers wygrali czwarty mecz z rzędu i siódmy w ostatnich ośmiu spotkaniach.
  • Cleveland ma już pewność, iż sezon zasadniczy zakończy nie niżej niż na 4. miejscu we Wschodniej Konferencji, a po tym zwycięstwie traciło pół meczu do New York Knicks, zajmujących 3. pozycję.
  • Po stronie Hawks najwięcej punktów zdobył Nickeil Alexander-Walker – 25, a Jonathan Kuminga dorzucił 24 punkty z ławki.
  • Atlanta nie wykorzystała szansy, by już w tym meczu zapewnić sobie udział w play-offach. Hawks przegrali drugi mecz z rzędu po wcześniejszej serii czterech zwycięstw.
  • Goście prowadzili w drugiej kwarcie już 67:56 po wsadzie Dysona Danielsa na 57 sekund przed końcem pierwszej połowy. Wtedy jednak Cavaliers odpowiedzieli serią 17:3, rozciągniętą na końcówkę drugiej i początek trzeciej kwarty.
  • Kluczowa była właśnie trzecia kwarta, wygrana przez Cleveland aż 44:20. Dzięki temu gospodarze weszli w ostatnią odsłonę z prowadzeniem 104:87.
  • Po akcji 2+1 Dennisa Schrödera Cavaliers prowadzili już 110:92, ale Hawks jeszcze wrócili do gry serią 18:2. W tym fragmencie Alexander-Walker zdobył 7 punktów.
  • Po wsadzie Kumingi Atlanta zbliżyła się na 118:116 i miała choćby szansę doprowadzić do remisu.
  • Po niecelnej trójce Sama Merrilla piłkę w tłoku pod koszem stracił jednak Alexander-Walker, a przechwyt zanotował Jarrett Allen.
  • Chwilę później Mitchell trafił dwa rzuty wolne, które praktycznie zamknęły mecz i dały Cavaliers przewagę większą niż jedno posiadanie.
  • Obie drużyny zagrają ze sobą ponownie w piątek w Atlancie.

Detroit Pistons – Milwaukee Bucks 137:111

Statystyki

  • Cade Cunningham wrócił do gry po kontuzji i w wygranym meczu z Bucks zanotował 13 punktów i 10 asyst. Lider Pistons nie grał od 17 marca, kiedy doznał zapadnięcia płuca w spotkaniu z Washington Wizards. Spędził na parkiecie 26 minut i trafił sześć z 11 rzutów z gry i obok 10 asyst dołożył też pięć zbiórek.
  • Jalen Duren zdobył 21 punktów i zanotował zbiórek, a Detroit wygrało szósty mecz w ostatnich ośmiu spotkaniach. Duncan Robinson zdobył 20 punktów i trener J.B. Bickerstaff mógł rozłożyć minuty tak, iż żaden z podstawowych graczy nie spędził na boisku więcej niż 30 minut.
  • Pistons zbudowali przewagę już w pierwszej połowie. Cunningham miał do przerwy sześć punktów i pięć asyst, a gospodarze schodzili do szatni z prowadzeniem 75:57. Duren w swoich 13 minutach przed przerwą zanotował już 11 punktów, 6 zbiórek i wskaźnik +20.
  • Detroit dołożyło kolejne punkty po zmianie stron, wygrywając trzecią kwartę 37:29, po czym obaj trenerzy szeroko skorzystali z ławki rezerwowych.
  • Po stronie Milwaukee wyróżnili się Jericho Sims, który zanotował triple-double w postaci 11 punktów, 11 zbiórek i 10 asyst, oraz Ryan Rollins – autor 23 punktów. Bucks przegrali 10. mecz w ostatnich 13 spotkaniach.
  • Do składu Detroit wrócił także Isaiah Stewart, który pauzował od 13 marca z powodu urazu łydki. Zakończył mecz z dorobkiem 8 punktów.
  • Pistons mają bilans 58-22 i wciąż mogą zakończyć sezon z 60 zwycięstwami po raz pierwszy od rozgrywek 2005/06. Aby tego dokonać, muszą wygrać dwa ostatnie mecze sezonu zasadniczego przeciwko Charlotte Hornets i Indiana Pacers.

Orlando Magic – Minnesota Timberwolves 132:120

Statystyki

  • Podopieczni Jamhla Mosleya kontynuują passę zwycięstw, wygrywając czwarty mecz z rzędu. Bardzo dobre zawody rozegrał Paolo Banchero, autor 20 punktów (8/11 z gry), 8 zbiórek i 6 asyst. Poza Amerykaninem z włoskimi korzeniami, sześciu innych zawodników Orlando Magic odnotowało dwucyfrową zdobycz punktową.
  • 18 punktów, 4 zbiórki i 6 asyst dołożył Desmond Bane. 17 punktów dodał Franz Wagner. Double-double (14 punktów, 15 zbiórek) uzyskał Goga Bitadze.
  • W szeregach klubu z Minnesoty przez cały czas brakuje lidera Wolves, Anthony’ego Edwardsa. Najlepszym graczem Wilków okazał się Terrence Shannon Jr., zdobywca 33 punktów (11/14 z gry), 2 zbiórki, 5 asyst. 18 punktów zgarnął Jaden McDaniels. 15 punktów (6/11 z gry), 5 zbiórek, 2 asysty, 3 przechwyty i 2 bloki. To była czwarta porażka Wolves w pięciu ostatnich meczach.

Denver Nuggets – Memphis Grizzlies 136:119

Statystyki

  • W tym spotkaniu Denver Nuggets nie mogli pozwolić sobie na wpadkę. Cały czas bez Luki Doncicia i Austina Reavesa muszą radzić sobie Los Angeles Lakers, więc ekipa z Kolorado może bez większej presji przypieczętować 3. miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej.
  • Wątpliwości nie pozostawił Nikola Jokić, choć w pierwszej połowie Memphis Grizzlies zdołali postawić na swoim. Świetnie w pierwszej kwarcie radzili sobie Jahmai Mashack oraz Taylor Hendricks (razem 6/7 z gry), co utrzymywało przyjezdnych na dystanie dwóch posiadań (37:33).
  • W drugiej odsłonie „wybuchł” Lucas Williamson, autor trzech trójek (12 pkt) i pomimo skuteczności na poziomie 65% z gry Nuggets schodzili na przerwę ze stratą czterech oczek (68:72). Trzecią kwartę podopieczni Davida Adelmana wygrali już jednak 39:22, czym przesądzili o losach rywalizacji.
  • Dla Nuggets było to już 10. z rzędu zwycięstwo. W tabeli Zachodu Denver (52-28) wyprzedza Los Angeles Lakers (50-29) już o dwa zwycięstwa.
  • — Myślę, iż zagraliśmy świetnie od samego początku. Byliśmy w stanie zbudować prowadzenie i graliśmy w swoim stylu po obu stronach parkietu. Przez długi czas Jokić i Murray utrzymywali ich w grze. Są świetnym zespołem — podsumował po meczu trener Tuomas Iisalo.
  • Nikola Jokić odnotował tej nocy swoje 34. triple-double w bieżących rozgrywkach. Tym razem jego łupem padło 14 punktów, 16 zbiórek oraz 10 asyst. Jamal Murray dorzucił 26 oczek, siedem zbiórek oraz pięć asyst. Cenne były również trafienia Camerona Johnsona (18 punktów).
  • Po drugiej stronie prym wiódł przede wszystkim Cedric Coward, autor 27 punktów i sześciu zbiórek. Po 16 oczekodnotowali Taylor Hendricks i rezerwowy Lucas Williamson.

San Antonio Spurs – Portland Trail Blazers 112:101

Statystyki

  • San Antonio Spurs nie udała się ostatecznie pogoń za Oklahoma City Thunder, ale nie można było oczekiwać, iż do starcia z Portland Trail Blazers podejdą rozluźnieni. Pomimo nieobecności Victora Wembanyamy podopieczni Mitcha Jonhsona odnieśli drugie z rzędu zwycięstwo.
  • Względnie solidnie do przerwy radził sobie duet Deni AvdijaToumani Camara (razem 27 punktów), ale nieskuteczność zza łuku (27,8%) przyczyniła się do tego, iż to Ostrogi zdecydowanie lepiej weszły w mecz i do przerwy cieszyły się dwucyfrową zaliczką (61:51).
  • Po powrocie na parkiet Blazers mieli jeszcze większe problemy z odnalezieniem drogi do kosza (39,1% z gry, 33,3% za trzy), co Devin Vassell, Keldon Johnson i spółka bezlitośnie wykorzystali.
  • Portland nie wykorzystali więc wpadki LA Clippers, do których cały czas tracą jedno zwycięstwo. Walka toczy się tutaj o grę w „lepszym” spotkaniu turnieju play-in, w którym wygrana natychmiast gwarantuje grę w play-offach.
  • Spurs do triumfu poprowadził De’Aaron Fox, autor 25 punktów, siedmiu asyst i pięciu zbiórek. Pod nieobecność Wemby’ego na wysokości zadania stanął również Keldon Johnson (20 punktów, 8 zbiórek). Inny rezerwowy, Carter Bryant, dorzucił 17 oczek, pięć zebranych piłek i cztery rozdane asysty.
  • Po drugiej stronie rozczarowała ławka rezerwowych, która zdobyła łącznie 10 oczek. Najlepiej wypadli z kolei Deni Avdija (29 punktów, 6 asyst, 6 zbiórek, 6 strat), Scoot Henderson (20 punktów; 7/20 z gry) oraz Toumani Camara (18 punktów, 6 asyst).

Los Angeles Clippers – Oklahoma City Thunder 110:128

Statystyki

  • Obrońcy tytułu niemal do samego końca rozgrywek zasadniczych musieli trzymać rękę na pulsie, ale ostatecznie udało im się osiągnąć postawiony sobie cel. Minionej nocy Oklahoma City Thunder przypieczętowali trzecie z rzędu zwycięstwo w Konferencji Zachodniej i tym samym mamy już pewność, iż wszystkie serie ze swoim udziałem rozpoczną z przewagą własnego parkietu.
  • Ofiarą Grzmotów padli tym razem Los Angeles Clippers, a spora w tym zasługa Cheta Holmgrena, który rozegrał kapitalne zawody. Już do przerwy miał on na swoim koncie 24 punkty i walnie przyczynił się do komfortowego prowadzenia przyjezdnych (49:69).
  • Po powrocie na parkiet ofensywa OKC zwolniła nieco tempo, ale choćby skuteczność z gry i zza łuku na poziomie powyżej 50% nie pozwoliła już LAC wrócić do walki. Zmniejszyli oni jedynie rozmiary trzeciej porażki w pięciu ostatnich występach.
  • W końcowym rozrachunku Chet skompletował 30 punktów i 14 zbiórek. Shai Gilgeous-Alexander dołożył double-double w postaci 20 oczek i 11 asyst. Solidnie spisał się też wchodzący z ławki Isaiah Joe (21 punktów, 4/7 za trzy).
  • Po stronie Clipeprs wyróżnił się głównie Kawhi Leonard (20 punktów, 8 zbiórek, 3 asysty). Po 16 punktów zapisali na swoich kontach Brook Lopez oraz Jordan Miller.

Phoenix Suns – Dallas Mavericks 112:107

Statystyki

  • To była noc Devina Bookera. Choć Phoenix Suns są już pewni gry w turnieju play-in i nic nie wskazywało na to, by mieli stracić najlepsze rozstawienie, czyli siódmą pozycję, to lider ekipy z Arizony nie zamierzał zdejmować nogi z gazu.
  • To właśnie jego 37 punktów przyczyniło się w dużej mierze do zwycięstwa nad Dallas Mavericks, choć o korzystny wynik musieli walczyć do ostatniej syreny. Na 1:08 przed końcem rywalizacji trójka Johna Poulakidasa zredukowała stratę przyjezdnych do trzech oczek (110:107). Po pudle Ryana Dunna zrobiło się gorąco, ale błąd po zbiórce ofensywnej i przytomność gospodarzy sprawiła, iż Dillon Brooks przypieczętował zwycięstwo layupem.
  • Oprócz Bookera to właśnie Brooks odegrał niezwykle istotną rolę w zwycięstwie Suns. Zdobył on tej nocy 28 punktów i pięć zbiórek. Tylko dwóch innych zawodników Phoenix – Royce O’Neale (14 punktów) oraz Collin Gillespie (13 punktów, 7 zbiórek) zakończyło zawody z dwucyfrowym dorobkiem punktowym.
  • Swoich fantastycznych występów z poprzedniego tygodnia nie zdołał powtórzyć Cooper Flagg, który zakończył ostatecznie mecz z 11 punktami, 11 zbiórkami i sześcioma asystami. Marvin Bagley III w zaskakującym stylu zaaplikował rywalom 20 oczek (8/11 z gry), z kolei wspomniany rezerwowy John Poulakidas zdobył ich aż 23.
  • Mavs, którzy już od długich tygodni zmniejszają stratę do szarego końca Konferencji Zachodniej, przegrali 10 z 12 ostatnich spotkań.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Idź do oryginalnego materiału