Tyler Herro zdobył 25 punktów, Bam Adebayo dołożył 21, a Kyle Anderson 19 z ławki. Miami Heat pewnie pokonali Boston Celtics 124:103. Celtics nie mogli tego dnia liczyć Kristapsa Porzingisa na jednego ze swoich liderów – Jayson Tatum zdobył tylko 16 punktów trafiając zaledwie cztery z 17 rzutów z gry. Inną niespodzianką jest wygrana San Antonio Spurs w Denver. Warto jednak podkreślić, iż Nuggets grali bez aż czterech graczy pierwszej piątki. Nikola Jokic i Aaron Gordon dołączyli do Jamala Murraya oraz Michaela Portera Jr’a, którzy nie grali też w poprzednim meczu ich drużyny (dzień wcześniej Jokić zdobył 61 punktów, ale Nuggets przegrali z Wolves po dwóch dogrywkach). Niesamowita końcówka miała miejsce w Dallas. Ekwilibrystyczny rzut Anthony’ego Davisa na trzy sekundy przed końcem zapewnił Mavs wygraną.
Cleveland Cavaliers – New York Knicks 124:105
Statystyki na PROBASKET
- New York Knicks wciąż muszą radzić sobie bez Jalena Brunsona, ale po jednym meczu nieobecności odzyskali odpoczywającego ostatnio Karla-Anthony’ego Townsa. Przyjezdni z Wielkiego Jabłka weszli w mecz z fantastyczną skutecznością 73,7% z gry i 75% za trzy, dzięki czemu odskoczyli nieco z wynikiem (23:34), choć nie byli w stanie całkowicie zdominować rywala.
- W drugiej odsłonie Cleveland Cavaliers bezskutecznie próbowali odrabiać straty, jednak sztuka ta udała im się dopiero po przerwie. Fantastycznie w trzeciej kwarcie radził sobie Donovan Mitchell, cenne trafienia dorzucił Darius Garland, a bezbłędny z gry (3/3) był Jarrett Allen, dzięki czemu gospodarze zaaplikowali rywalom 38 oczek i to oni przejęli inicjatywę (91:85).
- O porażce Knicks zadecydowała przede wszystkim ich kiepska dyspozycja w ostatniej części gry, w której trafili jedynie 6 z 22 rzutów z gry, w tym fatalne 0/7 zza łuku. Cavs nie mieli problemu z wykorzystaniem ofensywnego marazmu rywala i bez większych problemów odnieśli piąte zwycięstwo w sześciu ostatnich spotkaniach.
- Dobre zawody rozegrał Donovan Mitchell, autor 27 punktów, sześciu zbiórek i pięciu asyst. Jarrett Allen dorzucił 21 oczek i zebrał z tablic osiem piłek. W zespole z Nowego Jorku błyszczeli przede wszystkim Karl-Anthony Towns (25 punktów, 13 zbiórek) oraz OG Anunoby (23 punkty, 6 zbiórek, 6 asyst).
autor: Krzysztof Dziadek
Boston Celtics – Miami Heat 103:124
Statystyki na PROBASKET
- Heat kończą trwającą 9 meczów serię zwycięstw ubiegłorocznych mistrzów NBA. Podopieczni Joe Mazzulli musieli radzić sobie w tym spotkaniu bez Kristapsa Porzingisa i Jrue Holidaya co miało istotny wpływ na końcowy rezultat. Nie sposób nie zauważyć też, iż skuteczność Celtics pozostawiała tego dnia wiele do życzenia.
- Heat już do przerwy prowadzili 14 punktami. Po zmianie stron, obraz gry nie uległ zmianie. Trzecia kwarta padła łupem Celtics, jednak nie była wygrana przez nich w taki sposób, aby znacząco zbliżyć się do rywali. Ostatnia odsłona była popisem Heat, którzy wypunktowali przeciwników i triumfowali ostatecznie różnicą ponad 20 punktów.
- Po stronie Heat liderem tego dnia był Tyler Herro – autor 25 punktów, sześciu zbiórek, dziewięciu asyst i dwóch przechwytów. Wspierał go Bam Adebayo, który zdobył 21 punktów, pięć zbiórek i sześć asyst. 19 „oczek” dorzucił z ławki Kyle Anderson. Wśród Celtics należy wyróżnić przede wszystkim Jaylena Browna – 24 punkty, sześć zbiórek i dziewięć asyst. Spotkania do udanych zaliczyć nie może Jayson Tatum, który zdobył 16 punktów, trzy zbiórki i siedem asyst trafiając zaledwie 4/17 rzutów z gry.
autor: Maciej Rybczyński
Indiana Pacers – Charlotte Hornets 119:105
- Podopieczni Ricka Carlisle odnieśli 45. zwycięstwo w sezonie. Kluczowym momentem spotkania okazały się ostatnie minuty trzeciej kwarty. Na 2 minuty i 22 sekundy przed końcem Haliburton z Toppinem wykonali spektakularną akcję, zakończoną alley-oopem przez byłego zwycięzcę konkursu wsadów.
- Po tym zagraniu Pacers prowadzili 81:71 i w kolejnych posiadaniach odskoczyli na prowadzenie różnicą kilkunastu punktów 87:73 (koniec trzeciej kwarty). W czwartej kwarcie Hornets w pewnym momencie zniwelowali przewagę do sześciu punktów 90:84, ale Pacers gwałtownie odpwiedzieli celnymi trójkami i kontrolowali wydarzenia na parkiecie do samego końca.
- Po stronie zwycięzców najlepiej zaprezentował się Tyrese Haliburton, zdobywca 22 punktów (9/15 z gry) i 10 asyst. 16 punktów i 3 zbiórki dołożył jeden z autorów ostatniego zwycięstwa Pacers, Aaron Nesmith. Po 16 punktów uzyskali Pascal Siakam (6 zbiórek) i Myles Turner (9 zbiórek). 13 oczek z ławki dodał Thomas Bryant.
- W zespole Szerszeni najwięcej punktów zdobył Miles Bridges (18). Double-double zaliczył Mark Williams (16 punktów, 12 zbiórek). 16 punktów (6/7 z gry) zanotował Seth Curry, a 13 oczek z ławki zapisał na swój konto Jusuf Nurkić (5 zbiórek).
autor: Mateusz Malinowski
Statystyki na PROBASKET
Washington Wizards – Sacramento Kings 116:111
Statystyki na PROBASKET
Houston Rockets – Utah Jazz 143:105
Statystyki na PROBASKET
Dallas Mavericks – Atlanta Hawks 120:118
Statystyki na PROBASKET
Denver Nuggets – San Antonio Spurs 106:113
Statystyki na PROBASKET
- Po szalonym meczu noc wcześniej Denver Nuggets dali odpocząć Nikoli Jokiciowi i Aaronowi Gordonowi, którzy dziś dołączyli do Jamala Murraya oraz Michaela Portera Jr’a. na liście nieobecnych. San Antonio Spurs — którzy oprócz braku Victora Wembanyamy i De’Aarona Foxa musieli radzić sobie również bez Jeremy’ego Sochana, Devina Vassella i Keldona Johnsona — wykorzystali braki kadrowe rywala i w pierwszej kwarcie zdołali odskoczyć na dwucyfrowy pułap (21:33).
- Dobra dyspozycja z pierwszej odsłony przełożyła się również na drugą, w której świetnie radził sobie duet Sandro Mamukelashvili — Malaki Branham (razem 19 punktów). Ofensywa Nuggets była tym razem nieco lepiej dysponowana, ale do przerwy i tak to oni musieli gonić wynik (54:66). Układ sił zmienił się po trzeciej odsłonie, w której błysnął Russell Westbrook — autor 14 punktów — i tym samym wynik oscylował w granicach remisu (85:88).
- O wszystkim przesądziła ostatecznie końcówka. Na 3:13 przed syreną Jalen Pickett zmniejszył stratę Nuggets do czterech oczek (101:105), po czym Denver przez niemal trzy minuty nie byli w stanie zdobyć ani jednego punktu. Przyjezdni wykorzystali tę sytuację, odskoczyli z wynikiem i przypieczętowali tym samym swoje zwycięstwo.
- — Byliśmy w tym roku wyjątkowo zdrowi, przez co ci chłopcy nie mieli takiej szansy, na jaką prawdopodobnie zasługują. Chciałbym, żebyśmy mogli czasem wystawić 15 zawodników. Przetrwali frustrację związaną z brakiem okazji do gry, mimo iż ciężko pracowali. Miło widzieć, jak wykorzystują swoją szansę i czerpią z niej korzyści — mówił po meczu o występie zawodników drugoplanowych trener Mitch Johnson.
- Dobry występ zaliczył Harrison Barnes, autor 20 punktów i ośmiu zbiórek. Chris Paul dorzucił 17 oczek i osiem asyst, z kolei o triple-double otarł się Stephon Castle (15 punktów, 15 zbiórek, 9 asyst). Po drugiej stronie prym wiódł Russell Westbrook (30 punktów, 11 zbiórek, 6 asyst), wspierany przez Jalena Picketta (17 punktów, 11 zbiórek, 10 asyst).
autor: Krzysztof Dziadek
Oklahoma City Thunder – Detroit Pistons 119:103
Statystyki na PROBASKET
- Thunder kontynuują serię zwycięstw. Po dzisiejszym spotkaniu ich passa wynosi już 11 kolejnych triumfów. Tej nocy podopieczni Marka Daigneaulta rzucili 41 punktów w pierwszej kwarcie, wygrali ją 14 punktami i w dużej mierze ustawili dalszy obraz meczu. W drugiej odsłonie Pistons odrobili część strat, ale po zmianie stron OKC ponownie włączyli wyższy bieg, wygrali trzecią odsłonę, a w czwartej jedynie dowieźli bezpieczne prowadzenie do końca.
- W szeregach Thunder najlepiej tej nocy punktował Shai Gilgeous-Alexander, autor 33 punktów, sześciu zbiórek, trzech asyst i trzech przechwytów. Duży wkład w wygraną mieli też: Jalen Williams – 23 punkty, pięć zbiórek i trzy asysty, a także Chet Holmgren, który zanotował double-double w postaci 22 punktów i 11 zbiórek. W obozie Pistons liderem tego dnia był Tim Hardaway Jr. – zdobywca 23 punktów, trzech zbiórek, trzech asyst i pięciu trójek. Solidne zawody zagrał Dennis Schröder, który rzucił 15 punktów, miał cztery zbiórki siedem asyst, ale wiele do życzenia pozostawiała jednak jego skuteczność (6/18).
- OKC pozostają zdecydowanymi liderami Zachodu. Z bilansem 64-12 Thunder są posiadaczami najlepszego bilansu w lidze i zapewnili sobie już pierwsze miejsce w Konferencji na koniec sezonu regularnego. Pistons z bilansem 42-34 zajmują w tej chwili 5. miejsce na Wschodzie i są już praktycznie pewni udziału w play-offach.
autor: Maciej Rybczyński
Los Angeles Clippers – New Orleans Pelicans (mecz jeszcze trwa)
Statystyki na PROBASKET