Nikt nie ma już wątpliwości, która z tych ekip była w tej serii na dużo wyższym poziomie. Minionej nocy New York Knicks postawili kropkę nad “I” i przypieczętowali pierwszy od 1999 roku awans do wielkiego finału NBA, w którym czekają już na Oklahoma City Thunder lub San Antonio Spurs.
Cleveland Cavaliers – New York Knicks 93:130 [0-4]
Statystyki
- Wszyscy skupiamy się już na tym, iż to New York Knicks zameldowali się w pierwszym od 1999 roku Finale NBA, ale z kronikarskiego obowiązku przejdziemy również przez wydarzenia, które minionej nocy miały miejsce na parkiecie Rocket Arena.
- Cleveland Cavaliers nie weszli najgorzej w ten mecz. W pierwszych minutach raz za razem trafiał Donovan Mitchell, a wynik oscylował w granicach remisu (17:16). Wówczas jednak inicjatywę przejęli przyjezdni, którzy w pierwszej kwarcie wykorzystywali aż 55,6% swoich rzutów, w tym 50% zza łuku.
- Dobrze radził sobie Karl-Anthony Towns, swoje dokładali też Jalen Brunson czy Mitchell Robinson, ale dopóki po drugiej stronie rywale wciąż byli w stanie odpowiedzieć, dopóty Nowojorczycy nie kontrolowali całkowicie wydarzeń na parkiecie.
- Wszystko zmieniło się przy stanie 26:30. Najpierw zza łuku trafił Landry Shamet. Kolejnę trójkę dorzucił następnie Brunson. Trafiali też Robinson, Jose Alvarado, czy Miles Bridges, co w mgnieniu oka przerodziło się w serię 20:0, po której Knicks prowadzili już 26:50.
- Cavs nie pokazali w tej serii zadziorności czy woli walki do ostatnich sekund, więc wtedy można było zakładać, iż losy tej rywalizacji zostały rozstrzygnięte. Niemoc ofensywną gospodarzy przerwał dwoma celnymi osobistymi James Harden, ale chwilę później różnica punktowa wzrosła jeszcze do 29 oczek (32:61).
- Harden zaliczył krótką chwilę z lepszym fragmentem gry, a po jego wkładzie, w połączeniu z punktami m.in. Evana Mobleya czy Mitchella, Cavs zdołali zejść na przerwę ze stratą jedynie 19 punktów (49:58).
Shot clock speeding to zero.
Fadeaway.
Two points.
Mikal Bridges and the Knicks lead by 19 at the break in Game 4 of the East Finals! https://t.co/VeEh5A1h9j
pic.twitter.com/sFqt2zc1Xs
- Po powrocie na parkiet podopieczni Kenny’ego Atkinsona znów dali się jednak stłamsić. Brakowało im przede wszystkim skuteczności, bo 42,9% z gry (przy 44% rywala) oraz fatalne 11,1% zza łuku mówią same za siebie.
- Przy dalszej obecności zawodników wyjściowych piątek przewaga Knicks w dalszym ciągu rosła. Po punktach Brunsona i Shameta, które doprowadziły do stanu 59:89 nikt nie miał już wątpliwości, iż choć do zakończenia rywalizacji pozostało ok. 16 minut gry, to już wtedy poznaliśmy pierwszego z finalistów.
- Czwarta odsłona, w której szansę na grę otrzymali gracze drugo i trzecioplanowi, również przebiegła pod dyktando Knicks, którzy wygrali ostatecznie różnicą 37 oczek. Jedynym graczem na ławce Nowojorczyków, który nie otrzymał jednak tej nocy żadnych minut, był Jeremy Sochan.
- Nagroda MVP Finałów Konferencji im. Larry’ego Birda trafiła w ręce Jalena Brunsona, który zdobywał w tej serii 25,5 punktu oraz 7,8 asysty na mecz, trafiając 48,7% z gry. NBA potwierdziła już, iż otrzymał on wszystkie dziewięć głosów dziennikarzy.
- — [Wprowadzenie Knicks do Finałów] wiele dla mnie znaczy, ale byłoby mnie tutaj bez moich partnerów. Wiara, jaką we mnie pokładali, zarówno oni, jak i sztab szkoleniowy, organizacja, kibice… Bez nich, nic z tego nie byłoby możliwe — mówił podczas ceremonii Jalen Brunson, który tej nocy zaliczył 15 oczek i pięć asyst.
- Karl-Anthony Towns skompletował ostatecznie double-double w postaci 19 punktów i 14 zbiórek. OG Anunoby dorzucił 17 oczek. Na wyróżnienie zapracował również wchodzący z ławki Landry Shamet, autor 16 punktów (4/4 za trzy).
- — Zawodnicy, którzy zostali tutaj zebrani przez pana Dolana, Rose’a… To są naprawdę wspaniali ludzie i oczywiście fantastyczni koszykarze — dodał trener Mike Brown, dla którego będzie to drugi w karierze występ w Finałach jak Head Coach. W 2007 roku pojawił się tam, prowadząc Cleveland Cavaliers.
THE NEW YORK KNICKS ARE HEADED TO THEIR FIRST NBA FINALS SINCE 1999
The Knicks win their 11th straight game, secure their 2nd consecutive 4-0 series win, and advance to the NBA Finals for the 1st time in 27 years!
They will take on the winner of Thunder/Spurs.
Game 1 of the… pic.twitter.com/phzMNFOyga
- — Co ostatecznie rozstrzygnęło losy tej serii? Myślę, iż skuteczność. Oni trafiali rzuty, niektóre oczywiście z czystych pozycji, ale i te bardzo trudne. Nie wydaje mi się, żebyśmy my trafiali cokolwiek — komentował po meczu James Harden, który zdobył tej nocy 12 punktów, cztery zbiórki i dwie asysty.
- Donovan Mitchell robił co mógł, ale nie pomogło choćby jego 31 punktów (5/9 zza łuku). Evan Mobley skompletował 15 oczek, siedem zbiórek i cztery asysty. Thomas Bryant w dziewięć minut zaliczył 10 punktów. Pozostali gracze Cavs nie dobili do dwucyfrowego wyniku.
- — Myślę, iż osiągnęliśmy wiele. Wciąż nie udało nam się dotrzeć do celu, ale udało nam się dotrzeć do Finałów Konferencji Wschodniej. Teraz mamy przed sobą dwa kolejne poziomy, na które musimy się wspiąć. To nasz pierwszy raz razem, nasze pierwsze serie, w których mieliśmy okazje radzić sobie z tak szybką grą. Nam się to nie udało, dwa razy musieliśmy walczyć w Game 7, co jest bardzo trudne — dodał Harden.
Congrats to @JHarden13 of the @cavs for moving up to 14th on the all-time playoff GAMES PLAYED list!
NBA Playoffs presented by @Google
pic.twitter.com/90yk6U5L5p
- Cały czas czekamy na rozstrzygnięcie serii Thunder ze Spurs, gdzie rozegrane zostaną jeszcze co najmniej dwa spotkania. Wiemy już jednak, iż pierwszy mecz Wielkich Finałów zostanie rozegrany na parkiecie ekipy z Zachodu w nocy z 3 na 4 czerwca o godzinie 02:30 czasu polskiego.


6 godzin temu






