Minionej nocy zakończył się 53-letni okres posuchy i rozczarowań. New York Knicks po raz pierwszy od 1973 roku sięgnęli po tytuł mistrzowski NBA, pokonując w wielkim finale San Antonio Spurs 4-1. Kapitalne zawody rozegrał Jalen Brunson, autor 45 z 94 punktów ekipy z Wielkiego Jabłka i ostatecznie to właśnie on został wybrany na MVP serii finałowej.
CAŁY MECZ Z POLSKIM KOMENTARZEM OBEJRZYCIE NA YOUTUBE:
San Antonio Spurs – New York Knicks 90:94 [1-4]
Statystyki
- Na godziny przed rozpoczęciem spotkania media społecznościowe obiegła informacja, iż to Scott Foster będzie głównym sędzią piątego starcia finałowego. Arbiter ten zapracował na tytuł rozjemcy, który „przedłuża” serie, co miało tej nocy zadziałać na korzyść San Antonio Spurs.
- Trudno doszukiwać się winy w decyzjach sędziowskich, kiedy mecz rozpoczyna się jednak w tak katastrofalny sposób. W pierwszej kwarcie tego pojedynku New York Knicks zupełnie nie radzili sobie pod względem ofensywny, która prawdopodobnie spała sobie jeszcze smacznie w zespołowym samolocie.
- W pierwszych minutach obie strony błysnęły nieskutecznością, ale to gospodarze szybciej odnaleźli swój rytm. Zaczęło się od punktów Victora Wembanyamy, który chwilę później zaliczył również blok na próbującym wsadzić piłkę do kosza Karlu-Anthonym Townsie.
- Choć OG Anunoby zdołał na początku odpowiedzieć na trafienia Ostróg, to tempa nie zwalniał Wemby, trójkę i dwa kolejne ciosy zadał Dylan Harper, a różnica zaczęła wzrastać (15:8). Po pudłach Landry’ego Shameta i Jalena Brunsona raz jeszcze za trzy sypnął Keldon Johnson, a Spurs objęli tym samym dwucyfrowe prowadzenie (18:8).
- Brunson miał jeszcze jeden czy dwa momenty w pierwszej kwarcie, ale przez cały czas jej trwania Nowojorczycy trafili jedynie 4 z 22 prób z gry (18,2%). Spurs nie grzeszyli z kolei skutecznością zza łuku (27,3%) i z pewnością nie wykorzystali tej sytuacji w pełni (23:13).
- Sytuacja wyglądała nieco inaczej w drugiej odsłonie. To cały czas był fizyczny mecz z nastawieniem na siłową grę w defensywie, ale Knicks nie byli już tak nieskuteczno, jak w pierwszej odsłonie (40,9% / 40%). Na początku jednak wciąż błyszczeli Spurs, a kiedy Wemby trafił swoją jedyną trójkę tej nocy, zespół San Antonio objął 16-punktowe prowadzenie (31:15).
- W porę przebudzili się Mikal Bridges i Josh Hart, który również odpowiedzieli trafieniami zza łuku. Po chwili kolejne dorzucił Brunson, który kontynuował następnie swój popis i trzymał w ryzach swój zespół (35:28).
- Po drugiej swoje okazje wykorzystywali jednak De’Aaron Fox (za trzy), a po kolejnej trójce Bridgesa również Stephon Castle. To jednak Knicks z przytupem próbowali zamknąć drugą odsłonę, ale ich serię tuż przed zejściem do szatni przerwał jeszcze Devin Vassell (42:37).
- Po powrocie na parkiet obie strony potrzebowały impulsu i obie go otrzymały. Początkowo lepiej wyglądały Ostrogi, które po krótkiej wymianie ciosów za sprawą m.in. Juliana Champagnie czy Wemby’ego znów wypracowały sobie dwucyfrową zaliczkę (53:41). gwałtownie odpowiedzieli jednak Bridges i Brunson, a kiedy dołączył się jeszcze OG Anunoby, Knicks znów tracili jedynie pięć oczek (55:50).
- Przerwa na żądanie Spurs przyniosła jednaka oczekiwane efekty i ci znów – raz jeszcze głównie za sprawą rzutów zza linii 7,24 metra – znacząco odskoczyli z wynikiem (68:53), za co przede wszystkim należy wyróżnić Dylana Harpera.
This should be Victor Wembanyama’s 10th flagrant foul. Would lead to a suspension. But they ignored it. pic.twitter.com/AKqXTUGvFO
— Legion Hoops (@LegionHoops) June 14, 2026- Knicks przebudzili się w najlepszym możliwym momencie. Kilka razy na linii stawał Brunson, który w całej trzeciej kwarcie zdobył ostatecznie 14 oczek. Zza łuku sypnął Hart, po trafieniu zaliczyli jeszcze Jordan Clarkson i Mitchell Robinson, a goście raz jeszcze zbliżyli się do rywala (72:65).
- Na początku czwartej kwarty po trójce Johnsona Spurs znów cieszyli się dwucyfrową zaliczką. Ostatecznie jednak ta czwarta kwarta była jednak ostatnią w ich wykonaniu w tej serii. Zawiedli liderzy, bo Wembayama, Castle oraz Fox trafili w tej odsłonie łącznie 2 z 12 rzutów z gry.
- Hart trafił zza łuku, za dwa odpowiedział Wemby, kolejną trójką popisał się Shamet, po czym również trójkę sypnął Vassell. Na nieco ponad osiem minut przed ostatnią syreną Spurs wciąż prowadzili dwucyfrowym pułapem (83:73). To właśnie wtedy jednak goście z Nowego Jorku rozpoczęli swoją serię, a jej autorem był – a jakże – Jalen Brunson.
- Rozgrywający NYK najpierw dwa razy punktował z linii, potem dwa razy spod kosza, następnie ponownie z linii, a przy 4:48 na zegarze zakończył swoją indywidualną serię i doprowadził do remisu (83:83). Ofensywną niemoc San Antonio przerwał Devin Vassell, ale przy kolejnym ataku Brunson był faulowany przy rzucie na trzy i skutecznie wyegzekwował trzy rzuty osobiste, wyprowadzając Knicks na prowadzenie.
- Spurs w dalszym ciągu nie byli w stanie się wstrzelić, więc po trafieniu Anonuby’ego przewaga wzrosła. Wemby wykorzystał następnie tylko jeden rzut wolny, ale z uwagi na pudło Brunsona kolejne punkty Harpera doprowadziły do kolejnego remisu (88:88).
- W międzyczasie Knicks sami zadali sobie bolesny cios. Szósty faul tej nocy zaliczył Karl-Anthony Towns, przez co nie mógł wspierać swoich partnerów w ostatnich minutach rywalizacji.
KAT fouls out with under two minutes left in Game 5. pic.twitter.com/AObkz9ZX08
— ESPN (@espn) June 14, 2026- Brunson zachował zimną krew i dorzucił dwa kolejne oczka, po czym rzutu za trzy nie wykorzystał De’Aaron Fox. Nieskuteczny był też jednak Josh Hart, co dało Spurs kolejną okazję na remis lub prowadzenie. Odpowiedzialność wziął na siebie Harper, ale i on nie odnalazł drogi do kosza.
- Spurs faulowali następnie Harta, co przyniosło oczekiwany efekt, bo ten spudłował drugą próbę (88:91). Na wysokości zadania stanął jednak Robinson, który zaliczył ofensywną zbiórkę. Piłka trafiła do Anunoby’ego, który również był faulowany przy zaledwie 21 sekundach na zegarze, ale tak jak Hart wykorzystał tylko pierwszy rzut wolny.
- Ostrogi poprosiły o przerwę na żądanie, po której nieskuteczną próbę zza łuku Wemby’ego dobił Castle. Następnie znów zrobiło się gorąco, bo Mikal Bridges, który stanął na linii, spudłował drugą próbę (90:93). To właśnie wtedy na parkiecie pojawił się Jeremy Sochan, który został wysłany na parkiet przez trenera Mike’a Browna, by zatrzymać ofensywę Spurs w jednym z najważniejszych momentów całej serii.
- Po wznowieniu Shamet gwałtownie faulował jednak Harpera, co również przyniosło oczekiwany efekt, bo ten spudłował obie próby. Pod koszem Sochan skutecznie zastawił Luke’a Korneta, a defensywną zbiórkę zaliczył Anunoby. Nieskuteczność z linii trwała jednak w najlepsze, a Anunoby wykorzystał tylko drugą ze swoich prób. To jednak wystarczyło, bo po niecelnej trójce Wemby’ego Spurs nie mieli już szans na odrobienie czteropunktowej straty.
“It’s over! It’s over! Knicks fans, this is not a dream.”
— Mike Breen on the call. Legendary.
(h/t @awfulannouncing)
pic.twitter.com/6QNddqJItv
- W końcowym rozrachunku Jalen Brunson zdobył tej nocy 45 punktów (15 w czwartej kwarcie), trzy asysty, trzy zbiórki i dwa przechwyty (14/27 z gry, 4/7 za trzy, 13/15 z linii). To właśnie on został ostatecznie wybrany MVP serii finałowej.
- — Jasna cholera! Brak mi słów — mówił po meczu zalany łzami Brunson. — Nie wiem nawet, co czuję. Jestem w szoku, nie wiem. Za każdym razem, gdy ktoś nas skreślał, znajdowaliśmy sposób, by coś z tym zrobić. Moja pewność to efekt mojej etyki pracy. Za każdym razem, kiedy dostaję piłkę, jedyne o czym jestem w stanie myśleć, to godziny spędzone każdego lata na tym, by zamienić to w rzeczywistość — dodał.
JALEN BRUNSON. FINALS MVP. pic.twitter.com/F5OHdgINel
— BrunsonMuse (@BrunsonMuse) June 14, 2026- Mikal Bridges dorzucił 14 oczek i cztery asysty, a double-double zapisał na swoim koncie Josh Hart (13 punktów, 11 zbiórek). W ofensywie zawiódł wyfaulowany Towns (2 punkty, 1/7 z gry, 10 zbiórek, 3 przechwyty, 5 strat).
Parade. Thursday. Manhattan.
— Mayor Zohran Kwame Mamdani (@NYCMayor) June 14, 2026- Po stronie Spurs wyróżnił się przede wszystkim Dylan Harper, który jako rezerwowy zaliczył 25 punktów, pięć zbiórek i cztery asysty. Victor Wembanyama zaliczył 19 oczek i 14 zbiórek (z czego sześć w ofensywie), do czego dołożył jeszcze pięć bloków. Julian Champagnie dorzucił 14 oczek i siedem zbiórek (4/8 zza łuku). De’Aaron Fox zdobył jedynie siedem punktów, a Stephon Castle sześć.
- — Nie mogę porównać [tego uczucia] to czegokolwiek, przez co przeszedłem wcześniej. To największa lekcja mojego życia. Nie mogę powiedzieć wam dokładnie jaką lekcję z tego wyciągnę, ale z pewnością wyciągniemy z tego wnioski. […] To był kawał roku pod względem doświadczenia. Nie mogliśmy wyciągnąć więcej doświadczenia w trakcie jednych play-offów. Ostatnie 18 miesięcy było trudne i pełne lekcji — mówił na konferencji prasowej Wembanyama.
- Należy podkreślić to, czego prawdopodobnie wszyscy jesteśmy świadomi. Jeremy Sochan został minionej nocy pierwszym w historii Polakiem, który sięgnął po mistrzowski tytuł. Skrzydłowy reprezentacji Polski nie odgrywał pierwszoplanowej roli, ale miał zaufanie trenera Browna, kiedy ten musiał na niego postawić. Gratulacje!
- Warto zwrócić uwagę na to, jakimi różnicami w każdym ze spotkań prowadzili gracze Spurs: Game 1 – 14, Game 2 – 12, Game 3 – 12, Game 4 – 29, Game 5 – 16. Ostatecznie udało im się wygrać tylko jedno z tych spotkań.


4 dni temu













