Aniela Sawicka zapowiadała atak w drugim przejeździe olimpijskiego slalomu, ale gwałtownie zapłaciła za to cenę, nie kończąc tej części rywalizacji. Tak zakończył się debiut alpejki w igrzyskach, który odbywał się w cieniu afery, jaka wybuchła wokół jej powołania. Główną bohaterką w środę była Amerykanka Mikaela Shiffrin, która po 2918 dniach zakończyła medalową olimpijską posuchę.