Wymowna odpowiedź Maciusiaka ws. przyszłości

2 godzin temu
Sezon 2025/26 w skokach narciarskich za nami. Poza zimowymi igrzyskami i ogólną postawą Kacpra Tomasiaka, próżno było szukać w nim pozytywów. Większość naszych skoczków mocno rozczarowała, a zwłaszcza ci z kadry A dowodzonej przez Macieja Maciusiaka. Nasz trener przed kamerami Eurosportu dostał pytanie o to, czy zostanie na kolejny sezon. Co odpowiedział?
Sezon 2025/26 był kolejnym trudnym przeżyciem dla większości polskich skoczków. Rzecz jasna są pozytywy, w większości autorstwa Kacpra Tomasiaka. Nasz wielki talent zdobył 391 punktów w Pucharze Świata (23. miejsce), a z zimowych igrzysk olimpijskich przywiózł trzy medale: srebro i brąz indywidualnie oraz srebro w duecie z Pawłem Wąskiem. Impreza docelowa, czyli właśnie igrzyska, wypadła doskonale, znacznie powyżej oczekiwań. Jednak całościowo wyglądało to wszystko źle. Zwłaszcza na lotach już po igrzyskach, gdzie w konkursie drużynowym w Planicy o ponad 100 punktów przegraliśmy z przedostatnią Finlandią.


REKLAMA


Zobacz wideo Czy to był ostatni mecz Lewandowskiego? Kosecki: On jest zawsze tam, gdzie Polska go potrzebuje. Jest nie do zastąpienia!


Tomasiak, jeden tydzień Wąska i poza tym nic. Długo, długo nic
Weterani kadry A, czyli Dawid Kubacki, Piotr Żyła i Aleksander Zniszczoł wyglądali jeszcze gorzej niż w poprzednim sezonie, niejednokrotnie zaliczając "wycieczki" do Pucharu Kontynentalnego. Pawłowi Wąskowi z życiowej formy, w jakiej był rok temu, zostały zgliszcza i w całym sezonie dobrze skakał przez tydzień. Na jego szczęście akurat na igrzyskach. Za to Kamil Stoch swój ostatni sezon w karierze nazwał "drogą krzyżową". On był zresztą jedynym Polakiem w finałowym konkursie sezonu dla trzydziestu najlepszych. Mimo to, iż skończył na 31. miejscu w klasyfikacji generalnej. Gdyby Jan Hoerl i Kacper Tomasiak nie wycofali się z Planicy, to Polaka wciąż mielibyśmy w tym konkursie tylko jednego. Raził też zupełny brak progresu, jaki poczynili choćby Andreas Wellinger i Karl Geiger. Niemieccy mistrzowie na początku sezonu byli beznadziejni, a w końcówce już prezentowali się na poziomie Top 10-15.


Maciusiak sam nie jest pewien przyszłości
Wszystko to stawia pod znakiem zapytania przyszłość trenera Macieja Maciusiaka. Sam trener został o nią zapytany w rozmowie po ostatnim konkursie z Eurosportem. Jego słowa sugerują, iż w kwestii przyszłości nie może spać w pełni spokojnie. - To na pewno jeszcze nie ten moment. Wiem, jaka jest sytuacja, iż po igrzyskach i przed Puchar Świata był fatalny w naszym wykonaniu. Pokazało to również to, iż w dzisiejszym konkursie uczestniczył tylko Kamil Stoch. Rozmowy cały czas realizowane są - stwierdził Maciusiak.


Adam Małysz przed ostatnim konkursem twierdził, iż na razie nie ma przesłanek, by Maciusiak miał nie zostać, ale jednocześnie podkreślał, iż sam nie wie wciąż, czy przez cały czas ufa obecnemu sztabowi. Co więcej, ma jakąś "zagraniczną niespodziankę" w kontekście systemu pracy z młodzieżą i łączenia jej z zajmowaniem się starszymi skoczkami. Mówi się coraz więcej o możliwym powrocie Stefana Horngachera w roli innej niż trener. To wszystko też może mieć wpływ na przyszłość Maciusiaka.
Idź do oryginalnego materiału