Wykonać w II etapie rundy jesiennej

kkslech.com 4 dni temu

Jutro rozpocznie się II etap rundy jesiennej, w którym Lech Poznań od 10 października do 8 listopada rozegra łącznie 9 meczów na 3 frontach co 3-4 dni. Przed nami łącznie 5 kolejek PKO Ekstraklasy, 3 serie spotkań w fazie ligowej Ligi Europy oraz pojedynek w ramach 1/16 finału Pucharu Polski. Na ten okres długiej jesieni kibice czekają już od dawna.

Reklama



Takiego etapu rundy jesiennej, jaki jest przed nami, w historii naszego klubu jeszcze nie było, a więcej o nim można przeczytać między innymi -> TUTAJ. Przed rozpoczęciem październikowo-listopadowych zmagań można wyszczególnić kilka rzeczy, które trzeba wykonać, żeby ten okres za miesiąc o tej porze nie był nazywany jako czas, który zapoczątkował częsty jesienny kryzys. Co trzeba zrobić w pierwszej kolejności? O tym więcej poniżej.

Zaliczyć lepsze wyniki
—
Pierwszym zadaniem do wykonania, a adekwatnie celem, jest zanotowanie lepszych wyników niż rok temu. Rok temu w ciężkim etapie jesieni 2025 składającym się z 7 meczów na 3 frontach Lech Poznań wygrał raz i to z IV-ligowcem. W Ekstraklasie zdobył 3 oczka na 12 możliwych, przegrał też m.in. z Lincolnem Red Imps, a 9 listopada wielu kibiców przebąkiwało już o zmianie trenera. Teraz po prostu nie ma czasu w takie wyniki, tym bardziej iż ligowa czołówka nie traci już punktów tak często, jak 12 miesięcy temu.

19.10, Lech Poznań – Pogoń Szczecin 2:2
23.10, Lincoln Red Imps – Lech Poznań 2:1 (2. kolejka Ligi Konferencji)
26.10, Legia Warszawa – Lech Poznań 0:0
30.10, Gryf Słupsk – Lech Poznań 1:2 (1/16 Pucharu Polski)
02.11, Lech Poznań – Motor Lublin 2:2
06.11, Rayo Vallecano – Lech Poznań 3:2 (3. kolejka Ligi Konferencji)
09.11, Arka Gdynia – Lech Poznań 3:1



Wygrać tyle, ile się da –
—
Zadaniem do wykonania w II etapie jesieni jest wygranie tylu meczów, ile się da. Na początek do odczarowania jest Wrocław, gdzie Lech wygrał tylko 2 razy w ciągu 16 lat (w tym raz 1:0) i przegrał ostatnie 3 mecze. Fajnie byłoby także podtrzymać passę w Warszawie czy wygrać 3 ligowe mecze w Poznaniu. Marzeniem jest za to zdobycie 4–5 punktów w 3 kolejkach Ligi Europy. Marzyć nikt nikomu nie zabroni.

10.10, Śląsk Wrocław – Lech Poznań (17:30)
15.10, Lech Poznań – Bayer Leverkusen (18:45) – 2. kolejka LE
18.10, Lech Poznań – Korona Kielce (17:30)
22.10, Lech Poznań – Sunderland (18:45) – 3. kolejka LE
25.10, Legia Warszawa – Lech Poznań (17:30)
28.10, Siarka Tarnobrzeg – Lech Poznań (12:30) – 1/16 Pucharu Polski
31.10, Lech Poznań – Wisła Kraków (17:30)
05.11, Benfica Lizbona – Lech Poznań (21:00) – 4. kolejka LE
08.11, Lech Poznań – Zagłębie Lubin

Reklama



Szybko się przełamać
—
Lech Poznań ma w tej chwili serię 9 meczów na wszystkich frontach bez gola napastnika. Dotąd Yannick Agnero zdobył 2 gole, Mikael Ishak strzelił 3 bramki, obaj napastnicy po raz ostatni trafili w sierpniu. Kto strzelił ostatniego gola? Mikael Ishak i to równe 2 miesiące temu 9 sierpnia! Taką passę trzeba jak najszybciej zakończyć. Napastnicy są po to, aby zdobywali bramki, a już tym bardziej w takim klubie, jak Lech Poznań. Mikael Ishak nie strzelił gola w żadnym z 6 ostatnich meczów, w których wystąpił, więc już najwyższa pora, żeby skończyć z takimi liczbami. W ciężkim II etapie jesieni potrzebujemy skuteczności zarówno Szweda, jak i Iworyjczyka.

Utrzymać twierdzę
—
W tym sezonie po pucharach jeszcze nie przegraliśmy. Lech Poznań umie radzić sobie w weekend tuż po meczu w Europie, zaliczając bilans 5-1-0, który fajnie byłoby śrubować po starciu z Bayerem (Korona), Sunderlandem (Warszawa) oraz Benfice (Zagłębie). W II etapie jesieni 2026 ważne są wszystkie fronty. Przejście Siarki to obowiązek, nie wyzwanie, w Lidze Europy trzeba punktować, by po 4. kolejce ludzie nie mieli dość tych rozgrywek, a w Ekstraklasie dobrze byłoby utrzymać twierdzę. Lech ostatni raz przegrał ligowy mecz u siebie 31 stycznia z Lechią 1:3. Ma ligową serię 12 kolejnych meczów ligowych przy Bułgarskiej bez porażki (8-4-0). W II etapie jesieni zagramy przy Bułgarskiej, więc wypada wierzyć, iż Mistrzowie Polski będą potrafili kontynuować wspomnianą passę.

Reklama



Uniknąć kontuzji –
—
Kontuzje mogą całkowicie zniszczyć plan trenerów, marzenia kibiców, cele sportowe czy marzenia wszystkich związanych z Lechem Poznań. Już mamy duże problemy. Skrzydłowi mający w tej chwili problemy zdrowotne strzelili w tym sezonie 15 goli i zaliczyli 7 asyst. Co najgorsze – Allahyar Sayyadmanesh najpewniej straci aż 9 meczów, w tym 3 spotkania Ligi Europy z Bayerem, Sunderlandem oraz Benfiką. Nie możemy już sobie pozwolić na więcej kontuzji, a przecież to nie zależy choćby od trenera. Czasami uraz to po prostu pech, w tym pechowe starcie jednego z naszych piłkarzy z rywalem z drużyny przeciwnej. Wypada wierzyć, iż w II etapie rundy jesiennej nie będzie zbyt wielu kontuzji. Nie będzie ich wcale? To mało realne. Obiektywnie – kwestią czasu jest kolejny uraz w drużynie. Można by choćby zrobić sondę z zapytaniem, kto do 8 listopada wypadnie z zajęć?

Alex Douglas – Przechodzi rehabilitację po zabiegu stawu skokowego. Będzie gotowy wiosną.
Joao Moutinho – Jest po operacji stopy. Ma wrócić do treningów w styczniu.
Ali Gholizadeh – Znajduje się w trakcie rehabilitacji, ostatnio leczył się już w Europie. W styczniu powinien trenować z pełnym obciążeniem, być może zagra w lutym.
Allahyar Sayyadmanesh – Uraz mięśnia dwugłowego. Wróci do zajęć najpóźniej podczas listopadowej przerwy na kadrę.
Patrik Walemark – Jest po chorobie. Skoro wyszedł na czwartkowy trening, to są szanse na grę we Wrocławiu.

Reklama



Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)
Idź do oryginalnego materiału