
Wczoraj zrobiłem coś co wymagało dużo wysiłku. Wyszedłem na trening o 22:30 i w domu byłem tuż przed drugą. To znaczy, iż trening (łącznie z cardio i dojściem na siłkę, co też liczę jako cardio) trwał łącznie prawie trzy i pół godziny. Jestem z siebie dumny.
Dzisiaj przez osiem godzin miałem wykłady. Jestem nieco znużony, byłem w miarę aktywny, ale przeżyłem dzień na trzech kawach. Myślałem, iż wyjdę dziś na jakiś wieczorny spacerek, ale chyba nie dam rady. Jeszcze zobaczę.

11 miesięcy temu
![Co on wygaduje?! "Włos jeży się na głowie" [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6aa49f8b9aa389_19531279.jpg)












