
W czwartek (26 lutego), Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe z obecnym mistrzem Niemiec - Fuechse Berlin - w ramach spotkania 12. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów EHF.
Czwartkowe (19 lutego) wygrane Żółto-Biało-Niebieskich z Veszprem oraz Nantes ze Sportingiem Lizbona bardzo mocno spłaszczyli już dotychczas wyrównaną tabelę grupy A w kontekście walki o trzecią pozycję na koniec zmagań w grupach. w tej chwili zajmują ją mistrzowie Węgier z 12 punktami. Miejsce niżej znajdują się wicemistrzowie Polski, mając o punkt mniej. Po 10 punktów mają 5. Nantes i 6. Sporting.
Podopieczni Tałanta Dujszebajewa są bardzo dobrze dysponowani w nowym roku. Nie przegrali oni jeszcze żadnego spotkania, a mecz z Veszprem był jasnym promykiem nadziei na jakościowe występy w Lidze Mistrzów.
- Jedziemy do “jaskini lwa”, do drużyny, która jest aktualnym mistrzem Niemiec i finalistą Ligi Mistrzów z ostatniego sezonu. Świetny, już utytułowany zespół z bardzo dobrymi zawodnikami. Nie wiem czy trzeba przedstawiać Gidsela, Anderssona, Milosavljeva, Marsenicia, Grondahla - to są zawodnicy, którzy są na światowym poziomie i każdy potrafi dołożyć dodatkową cegiełkę od siebie i pomóc swojej drużynie. Przed nami bardzo ciężkie zadanie, ale my takie zadania lubimy. Cytując klasyka, to jest to, co tygrysy lubią najbardziej. W czwartek wymagające starcie w Berlinie, a w weekend, w niedzielę wisienka na torcie, klasyk ligi polskiej, czyli Święta Wojna w Płocku. Jednakże trzeba iść po kolei. - zapowiedział nadchodzące spotkanie drugi trener kieleckiego zespołu - Krzysztof Lijewski.
Popularny Lijek odniósł się także do formy oraz nastawienia 20-krotnych mistrzów Polski:
- Berlin na pewno wykonał już pierwszą część planu, jeżeli chodzi o Ligę Mistrzów, bo awansował bezpośrednio do ćwierćfinału, natomiast grając u siebie, na pewno nie odpuszczą - taka jest niemiecka mentalność - ale nie jesteśmy na straconej pozycji. Gramy coraz lepiej, jak jesteśmy wszyscy zdrowi, to możemy dokonywać wielkich rzeczy. Praktycznie przez cały mecz goniliśmy drużynę z Veszprem i wygraliśmy rzutem na taśmę, ale nie wygraliśmy tylko ze względu na szczęście, ale także ze względu na naszą wielką determinację. o ile ta determinacja również będzie obecna w czwartkowym meczu, to na pewno jest szansa, żeby ugryźć Lisy.
42-latek został zapytany o najlepszego piłkarza manualnego ubiegłego roku według IHF - Mathiasa Gidsela. Odpowiedział tak:
- Zgodzę się z tym, iż Mathias Gidsel jest najlepszym piłkarzem ręcznym na świecie i udowadnia to od kilku lat. Człowiek, który nie tak dawno skończył 27 lat, osiągnął już wszystko w piłce manualnej. Cały czas jest młody i może osiągnąć jeszcze więcej, więc nikt z nas nie wie, gdzie jest jego sufit, chyba choćby on sam. o ile tylko dopisze mu zdrowie, to może napisać naprawdę piękną historię piłki manualnej.
Będzie to mecz z wyraźnym podtekstem, gdyż podstawowym bramkarzem drużyny ze stolicy Niemiec jest przyszły gracz Industrii - Dejan Milosavljev. Pytania o szczypiornistę z Serbii nie uniknął Lijewski:
- Myślę, iż jako profesjonalista będzie robił wszystko, żeby wygrać. Reprezentuje barwy drużyny z Berlina i będzie chciał wybronić każdą możliwą piłkę, żeby to jego zespół wygrał.
Drugi trener Żółto-Biało-Niebieskich uważa, iż kluczem do dobrego wyniku w czwartkowym starciu będą intensywność, mądra gra w ataku pozycyjnym, szybki powrót do obrony i dobre blokowanie dostępu do własnej bramki:
- Zawodnicy z Berlina lubią bardzo gwałtownie wyprowadzać akcje, rzucają dużo bramek po kontrataku, potrzebują 2-3 podań, żeby zamienić sytuację na trafienie, więc nie może być euforii po zdobyciu naszej bramki, bo będziemy musieli się gwałtownie organizować do powrotu. W ostatnim spotkaniu w Max-Schmeling-Halle był wysoki wynik, co pokazuje, iż obie drużyny były bardzo dobrze przygotowane fizycznie. Nie możemy sobie pozwolić na tak długie przestoje jak z Veszprem. Pracujemy nad tym, chcemy to poprawić, ale to nie jest tak prosta sprawa. Tego się nie zrobi w 2 lub 3 tygodnie.
Do Berlina nie pojadą Piotr Jędraszczyk i Łukasz Rogulski, którzy przez cały czas powracają do zdrowia i treningów.
Spotkanie pomiędzy Industrią Kielce a Fuechse Berlin już jutro (26 lutego) o godzinie 18:45.
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A
- INDUSTRIA KIELCE
- FUECHSE BERLIN
- Krzysztof Lijewski
- Liga Mistrzów
- pilka reczna

2 godzin temu














![Od Szkocji przez Japonię i Papuę-Nową Gwineę po Antarktydę. Zbliża się III Świdnicki Festiwal Podróżników i Odkrywców „Kolumby” [PROGRAM]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/02/page-III-Swidnicki-Festiwal-Podroznikow-i-Odkrywcow-Klolumby-2026.jpg)

