Wyjaśnione. Za rok dwa polskie zespoły z miejscem w fazie ligowej

1 godzina temu

UEFA zatwierdziła kształt europejskich pucharów w okresie 2027/28. Mistrz Polski wystartuje w ostatniej rundzie, a wicemistrz w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Zwycięzca trwającej edycji Pucharu Polski zacznie w ostatniej rundzie kwalifikacji Ligi Europy. Oznacza to, iż mamy gwarancję gry co najmniej dwóch naszych klubów w fazie ligowej.

UEFA ogłasza listę kwalifikacyjną do europejskich pucharów sezonu 2027/28

Polska zajęła dwunaste miejsce w rankingu UEFA za sezony od 2021/22 do 2025/26. Tak wysoko w tej klasyfikacji nie byliśmy nigdy. Dlatego czeka nas nagroda. Wielu już zdążyło się z nią oswoić, ale podział miejsc wcale nie był taki pewny. Rusza bowiem kolejny czteroletni cykl rozgrywek, na który UEFA sprzedaje prawa telewizyjne w pakiecie. Często ten moment był okazją do dość poważnych zmian w formacie europejskich pucharów w tym także w alokacji miejsc dla poszczególnych krajów. Nic takiego się jednak nie stało, choć pewne zmiany będą.
Wiemy jednak już na pewno, że:

  • Mistrz Polski zacznie od ostatniej, czwartej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Usłyszymy zatem w końcu jej hymn na polskiej ziemi, bo na tym etapie jest on już odtwarzany przed meczem. To wielka zmiana. Lech Poznań dopiero co odpadł w drugiej rundzie. Teraz porażka mistrza kraju będzie oznaczać jego grę w fazie ligowej Ligi Europy!
  • Wicemistrz Polski zacznie od drugiej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów w ścieżce niemistrzowskiej. Tak samo jak Górnik Zabrze w tym sezonie. Potencjalnymi rywalami są wicemistrzowie Czech, Grecji, Danii, Norwegii i Cypru, ale może jeszcze dojść do przesunięć.
  • Olbrzymią premię otrzyma również zdobywca Pucharu Polski. Wystartuje bowiem w ostatniej, czwartej rundzie eliminacji Ligi Europy. To o jeden etap później niż zaczynała w tym sezonie Jagiellonia. choćby przy porażce oznacza to gwarancję gry co najmniej w fazie ligowej Ligi Konferencji.
  • Trzecia drużyna Ekstraklasy rozpocznie grę w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy. Nigdy dotąd nie mieliśmy aż czterech klubów w kwalifikacjach rozgrywek wyższej rangi niż Liga Konferencji. Oznacza to też, iż aż cztery polskie zespoły będą mogły sobie pozwolić na przegranie pierwszego dwumeczu, bo i tak zagrają dalej w eliminacjach pucharu niższego szczebla.
  • Czwarta drużyna Ekstraklasy zacznie od drugiej rundy Ligi Konferencji. Tu nie zmienia się nic.

UEFA poinformowała o zatwierdzeniu kalendarza rozgrywek klubowych na sezon 2027/28 oraz przedstawiła tzw. access list.

Zgodnie z obowiązującym modelem Polska, sklasyfikowana na 12. miejscu w rankingu UEFA, po raz pierwszy w historii będzie miała zagwarantowany udział dwóch… pic.twitter.com/Y9g0GIUEA2

— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) September 9, 2026

Co z Pucharem Polski?

Oczywiście wszystko to przy założeniu, iż zdobywca Pucharu Polski nie zajmie miejsca w czołówce tabeli Ekstraklasy. jeżeli zdobędzie dublet lub zostanie wicemistrzem, wystartuje w swoim miejscu w Lidze Mistrzów, a jego miejsce w Lidze Europy zajmie trzecia drużyna w tabeli. Od drugiej rundy Ligi Europy wystartuje czwarty klub Ekstraklasy, a w Lidze Konferencji – piąty.

Odpowiednie przesunięcia nastąpią też, jeżeli zdobywca Pucharu Polski zajmie trzecie lub czwarte miejsce w lidze.

Polska zajmuje w tej chwili 10. miejsce w rankingu UEFA, ale to się zmieni. Nasze szanse na utrzymanie tej pozycji są minimalne. Gdyby to się jednak w przyszłości udało, mistrz zagra bez eliminacji w Lidze Mistrzów. Z kolei spadek na 13. lokatę oznaczać będzie, iż zdobywca Pucharu Polski wystartuje o rundę wcześniej w Lidze Europy, a kolejna nasza drużyna zacznie od Ligi Konferencji zamiast Ligi Europy.

Zmiany w ostatniej rundzie Ligi Europy

Jak zauważył ekspert od rozstawień, Jan Sikorski, który prowadzi portal rankinguefa.pl, nastąpiła pewna zmiana w eliminacjach. Otóż UEFA przywróciła podział na ścieżkę mistrzowską i ligową w ostatniej rundzie eliminacji Ligi Europy. W tym sezonie startowały w niej wspólnie 24 zespoły. Po dwunastu mistrzów państw (dość przeciętnych) i dwunastu całkiem mocnych ligowców (najczęściej zdobywców pucharów lub zespołów z ligowego podium), takich jak Benfica, Ferencvaros, Viktoria Pilzno, Anderlecht, Salzburg, Besiktas czy Trabzonspor, ale też Jagiellonia.

Efekt był całkiem łatwy do przewidzenia: do Ligi Europy dostało się aż dziewięciu z dwunastu „ligowców” i tylko trzech z dwunastu mistrzów (Lech, Omonia i Ararat-Armenia). Teraz UEFA sprawia, iż podział będzie musiał być równy: awansuje sześciu mistrzów i sześciu „ligowców”.

Oznacza to, iż pułap rozstawienia w obu ścieżkach może dzielić przepaść. W ścieżce ligowej może być do niego potrzebne choćby trzydzieści punktów w rankingu UEFA, a w mistrzowskiej wystarczyć może choćby dziesięć oczek. Oznacza to, iż choćby Lech i Jagiellonia mogą być w tej fazie nierozstawione, jeżeli nie zdobędą mistrzostwa Polski. Zwycięzca Ekstraklasy oczywiście w tej fazie sezonu 2027/28 nie może zagrać (zagra tylko w czwartej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów), nie będzie go zatem w ścieżce mistrzowskiej. Ale gdyby tak się stało w kolejnych latach, to rozstawiony mógłby być choćby zespół bez własnych punktów rankingowych, jak na przykład Piast Gliwice.

Z pewnością oddala się perspektywa takich losowań, jak to, które spotkało w tym roku Jagiellonię, która w ostatniej rundzie mogła mierzyć się z nisko notowanym mistrzem Gruzji, Iberią Tbilisi.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Messi kupuje klub z zaplecza La Liga! Ambitne plany Argentyńczyka
Legenda prezesem Industrii Kielce. Spore zmiany u mistrzów Polski
Doceńmy zarządzanie Nielsa Frederiksena. Po Aarhus nie ma już śladu

Fot. Newspix.pl

Idź do oryginalnego materiału