Wygrana siatkarzy z mocną Ukrainą! Wciąż nie stracili seta

1 tydzień temu

Z męską siatkówką jest trochę jak z tenisem – coraz więcej znaczy w niej serwis. Pokazał to dobitnie pierwszy set meczu Polaków z Ukrainą, czwartego spotkania Biało-Czerwonych w mistrzostwach Europy. Bomby na drugą stronę posyłał z zagrywki Wilfredo Leon, ale tym samym odpowiadał znakomity Oleg Płotnicki. Dla Polaków to było tak naprawdę pierwsze sportowe wyzwanie na tym turnieju. Poradzili sobie dobrze, zwyciężając 3:0. Są jedynym zespołem turnieju, który jeszcze nie przegrał seta. W środę w ostatnim grupowym meczu zmierzą się z Bułgarią.

Dwa mecze o stawkę z Ukrainą, w tegorocznej Lidze Narodów (3:2 i 3:1 dla Polski), były zacięte. Do tego wtorkowy rywal Polaków niespodziewanie pokonał w tych mistrzostwach Europy, w Sofii, 3:1 Bułgarię, czyli wicemistrzów świata. Ukraińcy notują ciągły postęp i marzą choćby o zdobyciu medalu dużej imprezy. Dlatego przed meczem Polska – Ukraina było wiadomo, iż zawodnicy Nikoli Grbicia po trzech spodziewanych, bardzo łatwych wygranych, staną przed dużo większym wyzwaniem.

– Z Olegiem Płotnickim w składzie są sporo lepsi. Świetni w elemencie zagrywki, potrafią też przyjmować. To będzie trudne spotkanie – mówił Serb, prowadzący polską kadrę. I to się sprawdziło, choć dopiero w trzecim secie.

Najpierw był blok na Wilfredo Leonie. A później oglądaliśmy jego świetne zagrywki

Polacy przegrali pierwszą akcję spotkania, po efektownym bloku na Wilfredo Leonie. A następnie Biało-Czerwoni… wygrali osiem kolejnych. Leon najwidoczniej doszedł do wniosku, iż po bloku ma coś do udowodnienia, bo pojawił się na zagrywce i zaczął kapitalnie serwować. Tu as, tu dwa bloki, tu skończona akcja po przechodzącej piłce, później kolejny as, po technicznej zagrywce. 8:1 dla Polski i trener Ukraińców, znany z pracy z Polakami Raul Lozano, był wściekły.

Idealnie Polacy rozpoczęli mecz z Ukrainą!

Transmisja meczu w Polsacie, Polsacie Sport 1, PS Extra 2 oraz na Polsat Box Go.#eurovolleym pic.twitter.com/fM6PEmHlFA

— Polsat Sport (@polsatsport) September 15, 2026

Ale Ukraińcy się podnieśli, głównie dzięki Płotnickiemu. Największa gwiazda ich kadry, zawodnik włoskiej Perugii, pojawił się na zagrywce, gdy było 13:9 i zaczął posyłać bomby na polską stronę. Doprowadziło to do remisu 13:13, następnie trwała wyrównana walka, do stanu 21:19 dla Polski. Wtedy najważniejsze były dwa bloki: Leona oraz środkowego Szymona Jakubiszaka. Dzięki nim zawodnicy Grbicia wygrali pierwszego seta.

W samej pierwszej partii Leon zdobył siedem punktów. Bardzo dobrze grał również będący w świetnej formie atakujący Bartłomiej Bołądź (pięć oczek).

Reprezentacja Polski pokonała Ukrainę. W środę zmierzy się w Sofii z Bułgarią

W drugim secie gwałtownie zrobiło się 9:4 dla Polski. Znakomicie grał Bołądź, którego Ukraińcy nie potrafili zatrzymać w ataku. Biało-Czerwoni weszli na poziom, który dostępny jest w Europie chyba tylko Włochom i Francuzom, a rywale wyglądali, jakby mieli świadomość, iż za wiele nie zdziałają. Świetnie serwował nie tylko Leon, ale też Kamil Semeniuk. Po jego zagrywce zrobiło się 21:10. Polacy wygrali tę partię do 13, jakby grali z kimś z trzeciej czy czwartej dziesiątki rankingu FIVB.

Koncertowa gra Polaków! Jest już 2:0!

Transmisja meczu w Polsacie, Polsacie Sport 1, PS Extra 2 oraz na Polsat Box Go.

#eurovolleym pic.twitter.com/7RJwo4BYiw

— Polsat Sport (@polsatsport) September 15, 2026

Cała reprezentacja Polski w drugim secie skończyła 17 na 19 ataków. 89% skuteczności. A Bołądź miał choćby 100% (7/7). W męskiej siatkówce rzadko zdarzają się takie liczby.

To musi robić wrażenie.

25:20.
25:13.

Jeden z najlepszych setów reprezentacji Polski w roku kalendarzowym 2026.

Fantastyczny. Dziękuję.

Foto: @KLukawski #gangłysego pic.twitter.com/IV3cSpGrwl

— Jakub Balcerzak (@Jakub110Jakub) September 15, 2026

Trzeci set okazał się ostatnim, choć Ukraińcy imponowali i prowadzili w nim 15:13. W ataku trochę zaciął się Tomasz Fornal, wreszcie ktoś mocno postawił się zespołowi Grbicia, ale w końcówce górę wzięła jakość Polaków. Bołądź ciągle kończył większość kluczowych piłek. Po raz kolejny w ostatnim czasie był najlepszym zawodnikiem Polaków. W całym spotkaniu Bołądź skończył 19 ataków na 26 (73%).

Zwycięstwo 3:0 oznacza, iż Polacy są już pewni wygrania grupy B.

Mecz z Ukrainą rozpoczął dla Polski poważne granie w mistrzostwach Europy. W środę, również o 18.00, Biało-Czerwoni zmierzą się z Bułgarią, która w tym turnieju trochę zawodzi. Wicemistrzowie świata ulegli Ukrainie, a później trochę męczyli się z Izraelem (przegrali pierwszego seta). Dopingowani przez fanatyczną publiczność i mający w składzie piekielnie zdolnych braci Nikołowów, będą jednak groźni.

Później rozpocznie się faza pucharowa. Polacy spotkania 1/8 i 1/4 finału (jeśli awansują, ale to raczej formalność) również rozegrają w Sofii.

Polska – Ukraina 3:0 (25:20, 25:13, 25:22)

Fot. Newspix.pl

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Spokojny start polskich siatkarzy. Trzy sety z Portugalią
Kolejna łatwa wygrana siatkarzy. Grbić namieszał, Izrael bez szans
Ciągłość sukcesów, napływ talentów, głębia składu. Polska siatkówka to ewenement [KOMENTARZ]
Idź do oryginalnego materiału