Wygrał walkę, ale jakim kosztem. Musiał zbierać zęby z podłogi

2 godzin temu
Tresean Gore przeszedł prawdziwe piekło na gali UFC 330 w Filadelfii. Amerykanin wygrał walkę, choć w jej trakcie stracił kilka zębów. Amerykański gigant znów dostarczył emocji na najwyższym poziomie. Główną atrakcją wieczoru w Xfinity Mobile Arena był pojedynek Islama Makhacheva z Ianem Machado Garrym, jednak to wcale nie starcie o pas okazało się najgłośniejszym momentem gali. Uwagę kibiców skradł Tresean Gore, który na karcie wstępnej zmierzył się z Vicente Luque. Trzydziestodwuletni „Mr. Vicious” nie należy do faworytów kibiców typujących wyniki.
Idź do oryginalnego materiału