14 czerwca to data znacząca z dwóch powodów. Po pierwsze, gala UFC tego dnia ma uświetnić 250. rocznicę uzyskania niepodległości przez Stany Zjednoczone. Po drugie zaś, jest to dzień urodzin prezydenta USA. Donald Trump w tym roku kończy 80 lat. Znamy coraz więcej szczegółów tego wyjątkowego wydarzenia.
REKLAMA
Zobacz wideo Lewandowski trafi do MLS? Kosecki: Często to powtarzał, na pewno ma plan
Zawodnik UFC wprost. "Petr jest z Rosji i to niemożliwe"
Prestiżowa gala UFC ma odbyć się na Południowym Trawniku Białego Domu. Samo dostosowanie tego miejsca do zorganizowania walk MMA ma kosztować organizację UFC 700 tysięcy dolarów. Swego czasu Donald Trump powiedział, iż w programie ma być dziewięć walk mistrzowskich, co od razu spotkało się ze zdziwieniem.
- Po pierwsze, mamy osiem kategorii wagowych. Jak ma być dziewięć walk o tytuł? To musiałaby być każda istniejąca kategoria wagowa walcząca o pas. To byłoby szalone. A co jeżeli będzie upał? Co, jeżeli będzie duszno? To wpłynie na zawodników - powiedział komentator UFC Joe Rogan w podcaście "The Joe Rogan Experience".
Zobacz też: Wstydliwy wynik Legii. Frustracja Papszuna rośnie. Musi rozwiązać palący problem
Kolejnym zagadnieniem jest to, czy w Białym Domu podczas gali zobaczymy Rosjan? Jak przyznał niedawno Merab Dwaliszwili, organizatorzy wydarzenia mieli go poinformować, iż w czerwcu nie dojdzie do jego trzeciej walki z Petrem Yanem, a więc z aktualnym mistrzem do 61 kilogramów.
- UFC poinformowało mnie, iż będę następny w kolejce do walki o pas. Powiedzieli, iż dojdzie do trylogii z Petrem. Przekazali też, iż nasza walka nie odbędzie się w czerwcu w urodziny Donalda Trumpa, bo Petr jest z Rosji i to niemożliwe. Nie pozwolą mu walczyć w Białym Domu - powiedział Merab Dwaliszwili w kanale Setanta Sports. Dopiero w lutym szef UFC Dana White ma zacząć pracować nad szczegółami karty walk.
Powód ewentualnego braku obecności Rosjan jest oczywisty. Cztery lata temu wywołali pełnoskalową wojnę w Ukrainie. I przez cały czas bez chwili wytchnienia, codziennie bombardują ukraińskie miasta i wsie. A Stany Zjednoczone wraz z ich prezydentem stoją po stronie Ukraińców.

1 godzina temu
















