Wydał wyrok ws. współpracy Świątek i Fissette'a. "Wnosił dużo więcej"

3 godzin temu
Iga Świątek odpadła w ćwierćfinale Australian po dwusetowym pojedynku z Jeleną Rybakiną. Co jakiś czas wraca dyskusja, czy kooperacja Polki z trenerem Wimem Fissette'em powinna być kontynuowana. - Wprawdzie wygrała z Wimem mój ukochany Wimbledon, ale mam wrażenie, iż Tomek Wiktorowski, upraszczając jej tenis, wnosił dużo więcej - stwierdził Tomasz Tomaszewski, ekspert Polsatu Sport.
Iga Świątek nie skompletowała karierowego Wielkiego Szlema i będzie musiała czekać na kolejną okazję do przyszłego roku. Polka odpadła w ćwierćfinale Australian Open po porażce 5:7, 1:6 z Jeleną Rybakiną, a więc późniejszą triumfatorką tego turnieju. To każe więc się zastanowić, czy kooperacja Świątek z trenerem Wimem Fissette'em zmierza we adekwatnym kierunku.

REKLAMA







Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany





Tomaszewski mówi wprost o współpracy Świątek z Fissettem. Nagle wspomniał Wiktorowskiego
Tomasz Tomaszewski, komentator tenisa rozmawiał z Polsatem Sport po Australian Open. Ekspert przyznał, iż ma "mieszane uczucia" co do pracy Fissette'a ze Świątek.
- Wprawdzie wygrała z Wimem mój ukochany Wimbledon, ale mam wrażenie, iż Tomek Wiktorowski, upraszczając jej tenis, wnosił dużo więcej. Nie do końca widać na korcie reakcję Świątek na wskazówki Fissette'a. To widać zwłaszcza wtedy, kiedy Iga przegrywa. Wtedy zaczynają się problemy. Ona nie potrafi, a to jest ważne w przypadku tenisistki tej klasy, zmienić taktyki, gdy wymaga tego sytuacja - powiedział.


Tomaszewski zastanawia się, czy Świątek słucha rad od Fissette'a. - Tu chodzi między innymi o rytm gry. Często w takich sytuacjach Iga gra jeszcze szybciej, jeszcze mocniej, jakby się gdzieś spieszyła. Choć prosiłoby się, żeby właśnie wtedy zwolniła i pokazała coś innego, plan B. Wokół Igi jest zawsze jakaś taka aura tajemnicy. Jestem jednak spokojny o jej karierę na dłuższym dystansie. Ma dopiero 24 lata i wierzę, iż najlepsze ma wciąż przed sobą - dodał komentator Polsatu.
Tomaszewski wstrzymałby się z dalszą oceną pracy Fissette'a ze Świątek do marca, jednak uważa, iż być może Polka już nie będzie taką dominatorką w tenisowym świecie.



Zobacz też: Klasy nie kupisz. Tak Świątek zareagowała na dramatyczne wyznanie Lindsey Vonn
- Za wcześnie na jakieś daleko idące wnioski. Szczerze mówiąc, nad tą współpracą zastanawiałem się przed Wimbledonem, ale kiedy wygrała w tak fantastycznym stylu, to ogarnęła mnie wielka radość. Zrozumiałem, iż myliłem się co do Fissette'a. Teraz moje wątpliwości co do funkcjonowania tego duetu wracają. Iga nie jest już postrachem dla tych najlepszych, Gauff, Rybakiny czy Sabalenki. Pewnie one znalazły klucz. To zawsze powinno skłaniać do refleksji. Dajmy Idze wsparcie, cieszmy się z tego, co jest i pamiętajmy jej największe triumfy - wytłumaczył.
Dlatego Świątek przegrała w Australian Open. "Rybakina to wybitna tenisistka"
Przy okazji wywiadu pojawił się też wątek przegranej Świątek z Rybakiną w ćwierćfinale Australian Open. Jak Tomaszewski to diagnozuje?
- Na pewno trzeba podkreślić, iż Rybakina jest tenisistką wybitną i w meczu z Igą znakomicie wykorzystała swoje atuty. Zresztą wygrała cały turniej. Rzeczywiście ten początek sezonu u Igi Świątek może trochę rozczarowywać. Sam spodziewałem się po Australian Open czegoś więcej. Sam jestem ciekaw, jak to się rozwinie. Dajmy sobie czas do Rolanda Garrosa - podsumował dziennikarz.
Idź do oryginalnego materiału