- Jestem trochę uparta, więc jeżeli mam inne zdanie, to na pewno trzeba mnie namawiać. Potrzebuję także dowodów. jeżeli wyjdę na kort i poczuję, iż to naprawdę działa i mi pomaga, to na pewno się na to zdecyduję - mówiła Iga Świątek w październiku podczas konferencji prasowej (cytat za WP Sportowe Fakty). Odniosła się w ten sposób do współpracy z Wimem Fissett'em, który rok wcześniej został jej pierwszym szkoleniowcem. I pierwszym zagranicznym, zatem ten duet musiał się trochę dotrzeć. I gdy już to zrobił, zaowocowało to trzema tytułami - w Cincinnati, Seulu oraz w wielkoszlemowym Wimbledonie.
REKLAMA
Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
Belg przychodził z myślą poprawienia gry 24-latki na szybkich kortach twardych i na trawie. To się generalnie udało, ale kosztem rywalizacji na mączce. W poprzednim roku wiceliderka rankingu WTA nie wywalczyła na tej nawierzchni żadnego sukcesu, a wcześniej była najlepsza kolejno w Madrycie, Rzymie i w Paryżu.
Olejniczak o współpracy Świątek - Fissette: "To go uratowało"
Mimo sukcesów i braku wpadek w pierwszych rundach wszystkich turniejów pojawiły się też rysy na tej współpracy. Chodzi przede wszystkim o starcia z topowymi zawodniczkami, bo tu jest wyraźny regres. Podczas gdy Coco Gauff, Aryna Sabalenka, Jelena Rybakina, Jessica Pegula czy Amanda Anisimova poszły w górę, tak Polka systematycznie psuje sobie z nimi bilans. To martwi ekspertów, którzy regularnie rozmawiają o przyszłości tego duetu.
Temat pojawił się także na kanale "Trzeci Serwis". Lech Sidor zapytał Dawida Olejniczaka, czy Wim Fissette w przypadku niepowodzenia w Londynie zostanie zwolniony.
- To jest kwestia Igi Świątek i sztabu szkoleniowego. Moim zdaniem to, iż Iga wygrała Wimbledon w zeszłym roku, uratowało posadę trenera, bo myślę, iż gdyby nie to, to tej współpracy już by nie było - ocenił komentator. - Ale to tylko moja opinia, którą wysnułem na podstawie moich spostrzeżeń - doprecyzował.
ZOBACZ TAKŻE: Wrze w sieci po wpisie o Świątek i Abramowicz. Ponad 700 tysięcy wyświetleń
Olejniczak przyznał, iż nie widzi żadnego elementu, który mógłby być znakiem rozpoznawczym Belga w grze Polki - Nie mam nic przeciwko trenerowi Fissette'owi, ale po półtora roku ja nie widzę nowości, które Belg wprowadziłby po Wiktorowskim. Nie widzę "stempla" trenera w grze Igi. Oczywiście wygrali wspólnie Wimbledon, pytanie tylko, ile jest w tym jego zasługi, a ile zasługi Igi - zakończył.
Świątek zagra w Dausze
Iga Świątek rozpoczęła sezon od zwycięstwa z reprezentacją Polski w United Cup. Później dotarła do ćwierćfinału Australian Open, gdzie lepsza okazała się Rybakina. w tej chwili Polka czeka na swoją pierwszą przeciwniczkę w "tysięczniku" w Dausze. Będzie nią Beatriz Haddad Maia albo Janice Tjen.

1 godzina temu













