Wyborca Hall of Fame wyjaśnia, dlaczego lekceważenie Billa Belichicka jest wynikiem nowych zasad głosowania Hayden Victoria

3 godzin temu
Zdjęcie: Wyborca


Billowi Belichickowi nie udało się zadebiutować jako Hall of Famer w pierwszym głosowaniu po kontrowersyjnym głosowaniu. Wtorkowa wiadomość wywołała falę uderzeniową w całej lidze NFL, a dziesiątki osób wyraziły poparcie dla trenera NFL, co było niemal równoznaczne z sukcesem.

Wyborca ​​Hall of Fame wyjaśnia afront Billa Belichicka

Wyborca ​​NFL Hall of Fame, Mike Mando, wyraził swoje obawy dotyczące procesu głosowania w Pro Football Hall of Fame po tym, jak ukazały się doniesienia, iż ​​Billowi Belichickowi mogło nie udało się wprowadzić w pierwszej turze głosowania.

„Jestem wyborcą HOF i postrzegałem Belichicka jako wsad” – napisał Sando w mediach społecznościowych. „Nie wiem nic o wynikach głosowania, ale jeżeli to prawda, a oficjalnie dowiemy się tego w przyszłym tygodniu, pytanie brzmi: jak to się mogło stać?”

Podkreślił, iż jakikolwiek potencjalny wynik będzie wynikał ze struktury zasad głosowania w 2025 r., a nie z ponownej oceny wiarygodności Belichicka w NFL. W ramach zmienionego procesu Belichick zostaje zgrupowany z Robertem Kraftem, Rogerem Craigiem, Sterlingiem Sharpe i Kenem Andersonem w ramach głosowania na trenera/współpracownika, który jest odrębny od 15 finalistów z epoki nowożytnej. Wyborcy proszeni są o wybranie trzech z pięciu kandydatów, przy czym tylko jeden do trzech kwalifikuje się do wprowadzenia.

Wyborców jest 50, co oznacza, iż ​​na pięciu kandydatów przypada łącznie 250 głosów. Aby zostać wybranym, kandydat musi uzyskać co najmniej 40 głosów, chyba iż uzyska najwięcej głosów.

Sando określił ten format jako „grę o sumie zerowej”, zauważając, iż zmiany wprowadzone dla klasy 2025 znacząco podniosły próg wyborczy.

Jestem wyborcą HOF i uważałem Belichicka za wsad. Nie wiem nic o wynikach głosowania, ale jeżeli to prawda, a oficjalnie dowiemy się tego w przyszłym tygodniu, to pytanie, jak to się mogło stać?

Zanim wymienię możliwości, zrozum to:

Belichick, Kraft, Craig, Anderson i… https://t.co/V8okBDsReH

— Mike Sando (@SandoNFL) 27 stycznia 2026 r

Przedstawił kilka scenariuszy, w których Belichick może nie zdobyć wystarczającej liczby głosów do objęcia urzędu, choćby jeżeli ponad 40 wyborców uzna, iż ​​na to zasługuje. Niektórzy wyborcy mogli założyć, iż wprowadzenie Belichicka jest pewne i zamiast tego zdecydowali się wspierać starszych kandydatów, którzy potrzebowali głosów. Inni mogli nadać priorytet kandydatom, których ich zdaniem mogą stać się mniej widoczni w grupie seniorów, argumentując, iż Belichick będzie miał możliwość powrotu na karty do głosowania w przyszłych latach.

Sando przytoczył również możliwość, iż niewielka liczba wyborców postrzegała kontrowersje takie jak Spygate jako dyskwalifikujące lub sprzeciwiła się zmianie przepisów, zgodnie z którą trenerzy kwalifikowali się rok po przejściu na emeryturę, a nie poprzedni pięcioletni okres karencji.

„Bez względu na sprawę” – napisał Sando – „postrzegałbym to jako odrzucenie nowych zasad głosowania wprowadzonych na rok 2025, a nie jako odrzucenie Belichicka lub jakiegokolwiek kandydata, który się na to nie zgodzi”.

Sando dodał, iż spodziewa się, iż proces ten ulegnie zmianie w przyszłości.

„Przewiduję, iż nastąpią zmiany w procesie” – napisał w X.

Więcej wiadomości z NFL

Idź do oryginalnego materiału