Każdy z trzech ostatnich meczów Igi Świątek z Eliną Switoliną trwał trzy sety. Ten z Toronto różnił się od dwóch ostatnich tym, iż wreszcie to Polka była górą. Pokonała w półfinale Ukrainkę 6:3, 1:6, 6:3 i w wielkim finale zmierzy się z Jeleną Rybakiną. Tuż po zakończeniu rywalizacji ukazał się komunikat ze strony WTA. Podkreślono w nim, iż doszło do pierwszej takiej sytuacji z udziałem Świątek w tym sezonie.