Wszystko jasne! To tam Robert Kubica będzie jeździł w tym sezonie

2 godzin temu
Długo czekaliśmy na to, aż zostaną potwierdzone plany Roberta Kubicy co do startów na sezon 2026. Wiadomo już, iż triumfator zeszłorocznego 24-godzinnego wyścigu Le Mans będzie miał okazję do powtórzenia tego wyczynu. Pojawił się oficjalny komunikat ws. przyszłości polskiego kierowcy.
Robert Kubica ścigał się w ostatnich dwóch latach w barwach prywatnego zespołu Ferrari w klasie Hypercar - AF Corse. W 2025 r. wygrał z Chińczykiem Yifeyem Ye i Brytyjczykiem Philem Hansonem 24-godzinny wyścig Le Mans. To pierwszy raz, kiedy Polak zwyciężył w tym legendarnym wyścigu w najwyższej klasie. Do tego spędził za kierownicą ponad 11 godzin.

REKLAMA





Cały sezon WEC Kubica, Ye i Hanson skończyli na drugim miejscu, ustępując jednej z ekip fabrycznego Ferrari. W siedmiu na osiem wyścigów byli w punktach, dwukrotnie stanęli na podium. We wszelkich plebiscytach Kubica był potem wybierany jako jeden z najlepszych kierowców sezonu, bez podziału na klasy i kategorie.


Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"



Wiadomo, co ze startami Kubicy w 2026 r. Jest oficjalny komunikat
zwykle długo czekamy na potwierdzenie odnośnie przyszłości i kolejnych startów Kubicy. Nie inaczej było tym razem. Pojawił się oficjalny komunikat ws. Polaka. Będzie ponownie ścigał się z Hansoem i Ye w żółtym Ferrari z numerem 83. AF Corse nie zmienia zatem składu, który dokonał wielkich rzeczy w 2025 r.


Ye był pewny miejsca w zespole od dłuższego czasu. Pozostałe dwa były oficjalnie dość długo wolne. Były plotki łączące Hansona z przejściem do fabrycznej ekipy Ferrari, ale na plotkach się skończyło. Brytyjczyk został ogłoszony jako drugi. Dziś mamy potwierdzenie, iż Kubica zostaje w prywatnym zespole Ferrari.






Dla Kubicy i Ye to będzie trzeci kolejny sezon wspólnych startów w Ferrari. Hanson będzie u boku Polaka i Chińczyka drugi sezon z rzędu.



Pozostanie w Ferrari gwarantuje Polakowi walkę o najwyższe cele, takie jak ponowny triumf w Le Mans czy mistrzostwo świata WEC. Kubica nie ukrywał, iż chciałby zdobyć ten tytuł. W zeszłym sezonie kilka do tego brakowało.
Zobacz też: Cały świat widział, co zrobiła Iga Świątek. Moment prawdy
Nowy sezon World Endurance Championship rozpocznie się 28 marca 10-godzinnym wyścigiem na torze Lusail w Katarze. Łącznie kierowcy będą się ścigać w ośmiu rundach, w tym w Le Mans. W stawce zobaczymy m.in. samochody Ferrari, Astona Martina, Toyoty, Alpine, BMW, Peugeota, Cadillaca i koreańskiej marki Genesis.
Idź do oryginalnego materiału