Wstrząs w Śląsku. Trener jeszcze wierzył, klub już zdecydował

1 godzina temu

Ante Simundza został odsunięty od prowadzenia Śląska Wrocław po porażce 1:3 z Radomiakiem Radom. Jeszcze po spotkaniu przekonywał, iż zespół ma szansę utrzymać się w Ekstraklasie. Jednak tego samego wieczoru klub ogłosił decyzję dotyczącą jego przyszłości.

Poniedziałkowy wyjazd do Radomia zakończył się dla Wrocławian kolejnym rozczarowaniem. Śląsk przegrał 1:3, a po trzynastu ligowych występach ma zaledwie dziewięć punktów. Tym samym zamiast spokojnie budować pozycję po awansie, ponownie musi myśleć o walce o utrzymanie.

Jednak tym razem konsekwencje nie ograniczyły się do straty punktów. Wieczorem 2 listopada klub potwierdził odsunięcie Ante Simundzy od prowadzenia pierwszego zespołu. Była to odpowiedź na wyniki drużyny, która po powrocie do Ekstraklasy wygrała tylko dwa mecze.

Simundza wierzył w utrzymanie. Decyzja przyszła tego samego wieczoru

Co ciekawe, podczas wypowiedzi po spotkaniu słoweński trener wciąż bronił potencjału swoich zawodników. Przekonywał, iż drużyna dysponuje jakością pozwalającą zachować miejsce w lidze. Swoją wiarę w powodzenie tej misji podkreślał ze stuprocentową pewnością.

Jednak dalszą walkę Śląsk podejmie już pod innym kierownictwem. Kontrast między słowami szkoleniowca a późniejszym komunikatem klubu dobrze oddaje tempo poniedziałkowych wydarzeń. Trener mówił jeszcze o przyszłości zespołu, ale kilka godzin po porażce jego rola była już przesądzona.

Od spadku do awansu. Powrót nie wystarczył

Simundza rozpoczął pracę we Wrocławiu pod koniec 2024 roku, gdy sytuacja zespołu była bardzo trudna. Nie zdołał zapobiec degradacji, jednak pozostał w klubie również na pierwszoligowy sezon. Następnie poprowadził drużynę do powrotu na najwyższy szczebel.

Mimo to zasługi z poprzednich rozgrywek nie zapewniły mu dalszego zaufania. Łącznie prowadził Śląsk w 68 spotkaniach. Zanotował 27 zwycięstw, 19 remisów oraz 22 porażki. Obecny sezon przyniósł jednak kolejny kryzys, którego nie zatrzymała choćby niedawna wygrana z Wieczystą Kraków.

Z kolei po tym zwycięstwie Wrocławianie odpadli z Pucharu Polski w starciu z Odrą Opole. Następnie przegrali w Radomiu. W efekcie krótka poprawa wyników nie przerodziła się w oczekiwane przełamanie.

Kto poprowadzi Śląsk Wrocław?

Według doniesień medialnych najbliższe zajęcia ma prowadzić Toni Golem, dotychczasowy asystent Simundzy. Nie oznacza to jednak potwierdzenia, iż Chorwat zostanie docelowym następcą Słoweńca.

Tymczasem kolejny ligowy sprawdzian czeka Śląsk już w sobotę 7 listopada. Wrocławianie podejmą Piasta Gliwice o godzinie 14:45. Dlatego czas na uporządkowanie sytuacji przed następnym meczem jest bardzo krótki.

Idź do oryginalnego materiału