WRC: Kwestia tytułu otwarta po sobotnim dramacie Hyundaia. W niedzielę będą działy się cuda

2 godzin temu

Oliver Solberg rozpocznie niedzielną rywalizację w finałowej rundzie tegorocznych zmagań WRC – Rajdzie Sardynii – z zaledwie sześcioma punktami straty do Elfyna Evansa. Na sobotnich odcinkach specjalnych dramat przeżyły załogi Hyundaia. Thierry Neuville wycofał się z rywalizacji, a Adrien Fourmaux stracił mnóstwo czasu do liderów rajdu.

Spis treści

  • Rywalizacja o tytuł WRC rozstrzygnie się na ostatnich kilometrach
  • Oliver Solberg ma tylko 6 punktów straty do Elfyna Evansa
  • Dramatyczna sobota na Rajdzie Sardynii dla Hyundaia

Finałowa runda WRC nabiera rumieńców

fot. Jaanus Ree / Red Bull Content Pool

Oliver Solberg rozpocznie finałowy dzień sezonu WRC z zaledwie 6-punktową stratą do Elfyna Evansa. W sobotę byliśmy świadkami wielu dramatycznych wydarzeń na Rajdzie Sardynii. Lider rajdu – Solberg – zmniejszył stratę do Evansa, po czym z rywalizacji odpadli Thierry Neuville, a problemy i w efekcie ogromną stratę czasową zanotował Adrien Fourmaux. To zadziałało na korzyść Evansa i Samiego Pajariego.

Solberg był jednak dziś klasą samą dla siebie. 25-latek zakończył dzień z 33,6-sekundową przewagą nad 9-krotnym mistrzem świata Sebastienem Ogierem. Pajari dojechał do mety dzisiejszego etapu na 3. miejscu, tracąc już prawie 1 minutę i 40 sekund. Evans finiszował piąty z 6,4-sekundową stratą do Fourmaux.

Z 10-punktową bonifikatą za niedzielną rywalizację, losy mistrzowskiego tytułu są dalekie od rozstrzygnięć. Po dominacji w sobotni poranek, wydaje się, iż wszystko jest w rękach Solberga.

Dramat Hyundaia

Neuville rozpoczynał dzisiejszą rywalizację z zaledwie 2,7-sekundową stratą do Solberga. Mistrz świata z 2024 roku urwał jednak lewe tylne koło w swoim Hyundaiu i20 N Rally1 i był zmuszony wycofać się z dalszej rywalizacji.

To może okazać się kluczowym momentem w wyścigu o mistrzowski tytuł. Wycofanie się Neuville’a pomogło bowiem walczącym o tytuł Pajariemu i Evansowi. Strata 4 punktów Solberga do Evansa wzrosła dzięki temu do sześciu.

fot. Jaanus Ree / Red Bull Content Pool

To jednak nie był koniec dramatu Hyundaia. Fourmaux na jednym z odcinków specjalnych musiał wymieniać koło, co kosztowało go prawie 2 minuty. Francuz po tym incydencie spadł na piąte miejsce.

Solberg dobrze się bawi

Im bliżej końca sobotniej rywalizacji, tym bardziej odpuszczał Oliver Solberg. Szwed wiedział, iż nie musi podejmować żadnego ryzyka, biorąc pod uwagę dużą przewagę nad Ogierem. „Po prostu starałem się robić swoje, cieszyć się tym i dobrze się bawić. Tego popołudnia byłem trochę bardziej ostrożny, ale podobało mi się. Jak na razie wykonujemy świetną robotę. Zrobimy co do nas należy i zobaczymy, co się stanie” – skomentował Solberg.

Idź do oryginalnego materiału