Duże rozbawienie kierowców na podium wywołała wpadka konferansjera podczas GP Chin. Na podium wywołał on… nie tego Kimiego.
Andrea Kimi Antonelli odniósł dziś pierwsze zwycięstwo w karierze, po raz pierwszy startując z pole position. Hymn dla włoskiego kierowcy na podium nie był grany w Formule 1 od ponad 20 lat. Ostatni raz wybrzmiał dla Giancarlo Fisichelli, gdy Antonellego nie było jeszcze na świecie.
Dla Antonellego był to z pewnością wielki moment, który jednak został nieco zepsuty przez pomyłkę konferansjera. Wywołując Antonellego na najwyższy stopień podium, zawołał on nazwisko… Kimiego Raikkonena.
Ten fakt wyraźnie rozbawił obecnych już na swoich stopniach na podium Lewisa Hamiltona i George Russella. Śmiał się również sam Antonelli.
Kimi RAIKKONEN won the Chinese GP!Old habits! 🥹 pic.twitter.com/G95BFTdeX4
— Kimi Räikkönen #bwoah (@Kimi7iceman) March 15, 2026
Nie tylko Raikkonen mógł przypomnieć się tego poranka kibicom Formuły 1. Kombinacja hymnów włoskiego i niemieckiego mogła przypomnieć kibicom czasy dominacji w Formule 1 Michaela Schumachera.
Tak było!#F1pl #Elevenf1 pic.twitter.com/JdBhJYNyUn
— powrotroberta.pl (@powrotroberta) March 15, 2026
Wpadkę zauważył i wytknął w swoich social mediach Mercedes:
Erm… that doesn’t sound right? 😂 pic.twitter.com/9NsvSRTyse
— Mercedes-AMG PETRONAS F1 Team (@MercedesAMGF1) March 15, 2026

2 godzin temu











