Wpadka mistrzów Niemie… a nie, jednak nie

19 godzin temu

Czy Vincent Kompany dał trochę odpocząć swoim najlepszym piłkarzom przed półfinałem Ligi Mistrzów? Tak, dał. Czy to jednak usprawiedliwia fakt, iż Bayern Monachium już do przerwy przegrywał w Moguncji 0:3? Nie, nie usprawiedliwia. Cóż jednak z tego, skoro Bawarczycy w kraju nie mają sobie równych i postanowili dać tego dnia wielki popis

Rzadko ktokolwiek wraca do meczu, w którym dostawał już w trąbę trzema bramkami. A jeżeli już wraca, to wiedz, iż zdarzyło się coś niesamowitego. W tym wypadku ową niesamowitością było wprowadzenie w przerwie dwóch piłkarzy, którzy dostali od trenera zadanie ratowania wyniku. I poradzili sobie koncertowo.

Wielki powrót Bayernu w Moguncji. Mógł być blamaż, jest efektowne zwycięstwo

Do przerwy wyglądało to bardzo źle, z perspektywy mistrzów Niemiec choćby kompromitująco. 0:3, gra wyjątkowo niemrawa, okazji bramkowych jak na lekarstwo, a rywale nad wyraz spokojni. Vincent Kompany nie miał jednak zamiaru odpuścić tego meczu całkowicie, więc w przerwie posłał do boju dwóch najlepszych piłkarzy, siedzących wcześniej na ławce rezerwowych. Harry Kane i Michael Olise zrobili robotę – zdobyli po golu, kolejnego dorzucił wchodzący na murawę nieco później Jamal Musiala, a czwartym do brydża okazał się grający od początku Nicolas Jackson. Z 0:3 do 4:3, niezły wyczyn.

𝐙𝐑𝐎𝐁𝐈𝐋𝐈 𝐓𝐎! 𝐙 𝟎:𝟑 𝐍𝐀 𝟒:𝟑!

Mutant, robot, terminator – jednym słowem BAYERN. #BundesTAK pic.twitter.com/xdlDfvbTMn

— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) April 25, 2026

Tym samym Bawarczycy zamiast zawstydzającej porażki wygrali po raz kolejny i udowodnili, iż w Bundeslidze mogą wszystko. Mainz raczej nie musi się już martwić o utrzymanie, ale i tak gospodarze powinni pluć sobie w brodę – w tym sezonie ligowym Bayern przegrał tylko jedno spotkanie, z Augsburgiem pod koniec stycznia. Teraz mogło dojść do drugiej sensacji, ale po raz kolejny znaleźliśmy tylko potwierdzenie tezy o absolutnej dominacji Die Roten tuż za naszą zachodnią granicą.

Cóż, oni naprawdę nie mają sobie równych.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Harakiri Fussball. Tak Kompany przywrócił wielkość Bayernowi
  • Wiadomo, co dalej z Neuerem. Wszystko ustalone
  • Bayern poznał rywala w finale Pucharu Niemiec. To obrońca tytułu

Fot. Newspix.pl

Idź do oryginalnego materiału