Szef Mercedesa Toto Wolff bierze w obronę George Russella, a jednocześnie zapowiada, je nie dopuści do wewnętrznego konfliktu między swoimi kierowcami.
Po kilku rundach sezonu 2026 wydawało się, iż może być świadkami bardzo interesującego pojedynku między kierowcami Mercedesa. Faworyzowany przed sezonem George Russell teraz jednak przegrywa wyraźnie ze swoim znacznie mniej doświadczonym kolegą.
Sytuacja, wobec częstych awarii silnika Mercedesa, może się jeszcze zmienić, a wówczas pod koniec sezonu sytuacja może się zaognić.
Wolff został zapytany, czy nie boi się, iż obecna rywalizacja pomiędzy George Russellem a Andreą Kimim Antonellim wejdzie na podobny poziom jak pojedynki Nico Rosberga i Lewisa Hamiltona.
“Nie pozwolę na to. To nigdy więcej nie zdarzy się w tym zespole. Po prostu. Wtedy wyrzucę jednego kierowcę o ile będzie trzeba” – mówi z przekonaniem szef Mercedesa dla racingnews365.com.
Wolff bierze jednocześnie w obronę George Russella po serii słabych punktowo występów Anglika. Według Wolffa, George ma jeszcze czas na odrobienie strat w klasyfikacji generalnej kierowców F1.
“George był na prowadzeniu w Montrealu i przydarzyła mu się awaria. Miałby więc zwycięstwo i na pewno to postawiłoby go w lepszej pozycji i w lepszym stanie ducha na kolejne wyścigi. Będąc absolutnie fair w stosunku do niego, mieliśmy w jego aucie usterkę silnika, którą długo odkrywaliśmy, a która kosztowała go dwie dziesiąte sekundy” – mówi Wolff.
“Rosła presja na niego ponieważ na początku sezonu był wyraźnym faworytem. Kimi w ubiegłym roku miał 9 wyścigów bez punktów. A w tym roku jest bardzo dobry. I oczekiwania się zmieniają, a ty zostajesz z tyłu. Ale o ile ktoś może sobie z tym poradzić to jest to George. To bardzo twardy facet, jeden z najlepszych, a tylko tacy potrafią odwrócić sytuację. I wiem, iż stać go na to” – dodaje Wolff.
Na podstawie: racingnews365.com

3 godzin temu
















