Wnioski po sparingu Lech – Zeleziarne 3:1

kkslech.com 3 tygodni temu

Za Lechem Poznań jest pierwszy z dwóch meczów towarzyskich w trakcie letnich przygotowań do rundy jesiennej sezonu 2026/2027. Lech Mistrzowie Polski bez problemu pokonali szósty zespół ligi słowackiej FK Zeleziarne Podbrezova 3:1, mogąc wygrać dziś znacznie wyżej.

Po pierwszym, letnim sparingu Mistrza Polski tradycyjnie można wysnuć kilka niezobowiązujących wniosków na temat gry Kolejorza oraz poszczególnych piłkarzy. Więcej poniżej.

Reklama



DOBRA PIERWSZA CZEŚĆ

Już w maju, długo przed rozpoczęciem przygotowań, było wiadomo, iż mistrzowie Polski rozegrają w dwóch letnich sparingach po 45 minut. Trener Kolejorza, Niels Frederiksen, będzie wystawiał dwa różne składy na dwie połowy, a wyjątkowo może mieć miejsce sytuacja, w której któryś z piłkarzy zagra przez godzinę. Dziś Duńczyk najpierw wystawił jedenastkę bez eksperymentów w obronie, ataku i na pozycjach 6–9, za to ofensywny tercet na bokach oraz na dziesiątce tworzyli już młodzi gracze z akademii. Lech Poznań od początku meczu z Zeleziarne Podbrezova grał wysokim pressingiem, który działał. gwałtownie zaczął wykonywać wiele prostopadłych podań, m.in. do Mikaela Ishaka mającego problem z ich opanowaniem. Lech w pierwszej odsłonie konsekwentnie trzymał się swojego stylu, cały czas piłował te prostopadłe zagrania, ale gola na 1:0 zdobył już po akcji Tymoteusza Gmura lewą stroną, po płaskim zagraniu w pole karne i samobójczej bramce. Gmur i Karol Delikat byli bardzo aktywni, grali nisko na nogach, starali się gwałtownie operować piłką i na tle słabej słowackiej drużyny wyglądali bardzo dobrze. Szósty zespół ligi słowackiej w pierwszej połowie był tłem dla Lecha Poznań, który rzadko wpuszczał rywala na własną połowę. Mistrzowie Polski w pierwszych 45 minutach pokazali pomysł na grę, byli lepsi piłkarsko oraz taktycznie i z przebiegu meczu powinni prowadzić wyżej niż 1:0.

Lis

Gumny
Mońka
Yegbe
Gurgul

Kozubal
Jagiełło

Szymczak
Delikat
Gmur

Ishak

INNA GRA, DOBRY EFEKT

Trener Mistrza Polski w przerwie wymienił całą jedenastkę. Od początku grali m.in. rezerwowi stoperzy, rezerwowy środek pola i rezerwowy napastnik. Eksperymentalnie wyglądały też ofensywne pozycje z Pablo Rodriguezem na dziesiątce czy z Sammym Dudkiem na prawej flance pomocy. Lech z drugiej połowy grał inaczej niż ten z pierwszej. Było więcej dośrodkowań (choćby na głowę Yannicka Agnero), a mniej gry środkiem. Lechici mieli jednak jeszcze więcej miejsca. Inny skład Zeleziarne wyglądał na papierze na jeszcze gorszy, przez co poznaniacy gwałtownie i bez żadnego problemu potrafili dwoma–trzema podaniami wyjść z własnej połowy i stworzyć zagrożenie. Jedną z takich akcji zamienili na gola na 2:0 w 58. minucie; były również inne okazje, które mogły zakończyć się bramką na 3:0. Niestety, chwilę po golu na 2:0 adekwatnie z niczego straciliśmy przypadkową bramkę, na którą Słowacy nie zasłużyli. Niepotrzebnie w defensywie pojawił się Gisli Thordarson, który najpierw przegrał pojedynek w powietrzu, a później pogubił się w polu karnym. Islandczyk w tej sytuacji tylko wprowadził chaos w defensywie, przeszkodził Hubertowi Janyszce i głównie przez Thordarsona straciliśmy gola. Przy stanie 2:1 z boiska wiało nudą. Zeleziarne było słabe, wolne, Lech także nie podkręcał tempa, tylko kontrolował ten mecz i ze spokojem czekał na swoje szanse. Doczekał się tej szansy w ostatnich minutach, gdy błąd popełnił stoper rywala i stracił piłkę na rzecz Yannicka Agnero. Lechici wyszli dwóch na jednego, aż na końcu bramkę z dużym spokojem strzelił Pablo Rodriguez, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem ustalił wynik sparingu z Zeleziarne na 3:1.

Mrozek

Pereira
Skrzypczak
Janyszka
Bartczak

Murawski
Thordarson

Dudek
Rodriguez
Hakans

Angero

PEWNE ZWYCIĘSTWO MISTRZA POLSKI

Lech Poznań wygrał dziś z FK Zeleziarne jak najbardziej zasłużenie. Pomimo dwóch różnych składów w każdej z połówek, Lech w drugiej linii przewyższał Słowaków na każdym polu. W naszej drużynie dobrze wyglądali młodzi z akademii – Karol Delikat czy Tymoteusz Gmur błyszczeli na tle Słowaków. Grali z dużą determinacją, szybko, składnie i nisko na nogach, a piłkarsko nie odstawali od starszych kolegów. Prócz nich profesorem w defensywie był już doświadczony Wojciech Mońka. Za to po przerwie w defensywie mógł się podobać lewy obrońca Piotr Bartczak, dobrze kasujący wszystkie akcje przeciwnika, czy aktywny Pablo Rodriguez. Hiszpan miał wiele miejsca na murawie, z którego momentami korzystał. Nie tracił piłek, szukał podań do przodu, a na końcu zdobył choćby gola. Po ciężkim pierwszym tygodniu obozu za Lechem Poznań jest dobry sparing i pewne zwycięstwo, które powinno być wyższe. FK Zeleziarne Podbrezova (6. miejsce w okresie 2025/2026) piłkarsko i fizycznie było słabe, rywal nie zasłużył na bramkę i powinien dziś przegrać choćby 0:5. Kto w Lechu zawiódł? W oczy rzucali się Daniel Hakans oraz Gisli Thordarson, czyli dwaj piłkarze po kontuzjach, którzy później zaczęli zgrupowanie. Być może to było powodem mdłej postawy tej dwójki, szczególnie Thordarson był na boisku ciałem obcym.

BEZ POWAŻNYCH WNIOSKÓW

Za Lechem Poznań są już dwa tygodnie letnich przygotowań i pierwszy tydzień obozu, zatem znajdujemy się już za półmetkiem letnich przygotowań 2026. Na razie nie można wyciągnąć żadnych poważnych wniosków, poza tym dotyczącym skrzydeł. Na bokach zagrali dziś młodzi Wojciech Szymczak i Sammy Dudek, którzy nie są skrzydłowymi. Daniel Hakans nic nie pokazał, a Patrik Walemark (był awizowany w wyjściowej jedenastce na pierwszą połowę) finalnie dostał wolne, gdyż jest przemęczony. Szwed w trakcie sparingu ćwiczył indywidualnie z Joao Moutinho, Luisem Palmą (jest we Wronkach od czwartku), Alexem Douglasem i Leo Bengtssonem, który ostatnio miał problem z kostką. Przez brak Bengtssona czy Walemarka od razu zrobił się widoczny problem na boku pomocy, na którym przydałby się jednak Taofeek Ismaheel. Może warto go jednak wypożyczyć na jeszcze jeden sezon? Na razie Lech wraca do Poznania. W poniedziałek piłkarze wrócą na zgrupowanie do Wronek i wtedy z pełnym obciążeniem ma już ćwiczyć oszczędzany Patrik Walemark.

Reklama



Pierwszy letni sparing 2026
Sobota, 4 lipca 2026, godz. 11:00
LECH POZNAŃ – ZELEZIARNE PODBREZOVA 3:1 (1:0)

Bramki: 23.Gol samobójczy 58.Dudek 83.Rodriguez59.Silagadze

Asysty: 23.Gmur 58.Pereira 83.Agnero

Żółte kartki:

Widzów: 999 (komplet)

Lech (I połowa):

Lis

Gumny
Mońka
Yegbe
Gurgul

Kozubal
Jagiełło

Szymczak
Delikat
Gmur

Ishak

Lech (II połowa):

Mrozek

Pereira
Skrzypczak
Janyszka
Bartczak

Murawski
Thordarson

Dudek
Rodriguez
Hakans

Angero

Rezerwowi Lecha: Pruchniewski, Bartczak, Dudek

Kapitanowie Lecha: Ishak

Ustawienie: 1-4-2-3-1

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +16°C, pochmurnie, wietrznie

Miejsce: Stadion Akademii Lecha Poznań (ul. Leśna 15A, Wronki)

>> Przeczytaj więcej o meczach w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe





Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

Idź do oryginalnego materiału