Włosi piszą wprost o Zalewskim po meczu w Lidze Konferencji

5 dni temu
Atalanta Bergamo rywalizowała z Hapoelem Tel Awiw w play-offach el. Ligi Konferencji. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Nicola Zalewski znalazł się w wyjściowym składzie i nie pokazał się z najlepszej strony. "Wieczór na prawej stronie stał się bardziej poświęceniem, niż przebiciem się" - czytamy we włoskich mediach.
Atalanta Bergamo przeszła spore zmiany przed startem nowego sezonu. Nowym trenerem tego zespołu został Maurizio Sarri, co oznaczało odejście od wieloletniej filozofii - do tej pory Atalanta grała formacją z trójką środkowych obrońców, a teraz przeszła na ustawienie z czwórką defensorów. Nicola Zalewski błysnął w sparingu z Athletikiem (1:0), strzelając jedynego gola w tym spotkaniu. Wtedy Polak grał na pozycji prawego skrzydłowego. Teraz Atalanta zaliczyła falstart w play-offach el. Ligi Konferencji, bo spotkanie z Hapoelem Beer Szewa zakończyło się bezbramkowym remisem.


REKLAMA


Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego


Tak Włosi opisali występ Zalewskiego przeciwko zespołowi z Izraela. "Nierówny"
Zalewski znalazł się w wyjściowym składzie Atalanty na spotkanie z Hapoelem Beer Szewa. Polak zszedł z boiska w 78. minucie, a w jego miejsce wszedł 20-letni Federico Cassa.
"To on rozstrzygnął mecz z Athletikiem, a dziś po raz kolejny jako pierwszy oddał strzał, choć niecelny, który minął bramkę. Wygrał też kilka fauli z dogodnych pozycji, ale ich nie wykorzystał" - pisze włoski Eurosport, przyznając Zalewskiemu "szóstkę" w skali 1-10. "Nie zagrał meczu z Athletikiem na najwyższym poziomie, choć okazał się decydujący. Dzisiaj swoją pierwszą okazję miał w 58. minucie, ale ogólnie nie miał znaczącego wpłwywu na przebieg spotkania" - komentuje calcioatalanta.it.


"To on oddał pierwszy strzał z piłkarzy z Atalanty, po którym piłka poszybowała obok bramki. To jego przyspieszenie umożliwiło zagranie Gianluki Scamakki w 35. minucie. Potem przestrzeń się zawęziła. Obrona Hapoelu go podwajała, a wieczór na prawej stronie stał się bardziej poświęceniem, niż przebiciem się. To był nierówny występ" - ocenia portal tuttoalanta.com. "Próbował stwarzać zagrożenie, ale obrona Hapoelu skutecznie go zneutralizowała. Intencja przy strzale z drugiej połowy była słuszna" - napisało tuttomercatoweb.com.
"Po rozczarowującym okresie przygotowawczym, rozjaśnionym golem przeciwko Athletikowi, nie wrzucił wyższego biegu w pierwszym oficjalnym meczu. Podjął kilka prób, w pierwszej połowie próbował choćby strzelać z dystansu. Miał zbyt mały wpływ na grę i z trudem stwarzał zagrożenie" - tak o występie Zalewskiego napisał serwis pianetatalanta.it.


Zobacz też: Gruzini są wściekli po klęsce z Jagiellonią. Wskazali winnego
Teraz przed Atalantą pierwszy mecz w nowym sezonie Serie A. Zespół Maurizio Sarriego zagra w niedzielę o godz. 20:45 z Sassuolo. Rewanżowe spotkanie Atalanty z Hapoelem Tel Awiw odbędzie się w czwartek o godz. 20:00.
Idź do oryginalnego materiału