Włosi piszą o powrocie Milika. "Najszczęśliwszy"

2 godzin temu
Arkadiusz Milik jest coraz bliżej powrotu do gry w barwach Juventusu. Włoski dziennik "Tuttosport" przewiduje, iż Polak będzie mógł pojawić się na boisku za dwa-trzy tygodnie. Włosi też twierdzą, iż bardzo na Milika czeka trener Luciano Spalletti. "Trener Juve ma wielki szacunek do Milika i chciałby go mieć w swoim zespole" - czytamy w artykule.
Arkadiusz Milik zagrał ostatni oficjalny mecz 7 czerwca 2024 r. - było to spotkanie towarzyskie między Polską a Ukrainą przed Euro 2024. Od tamtej pory Milik ma cały czas problemy zdrowotne. W tym sezonie w grudniu dwukrotnie zasiadł na ławce rezerwowych. Minęło ponad 630 dni od momentu, kiedy Milik po raz ostatni wystąpił w meczu o stawkę. W czasie rekonwalescencji Juventus przedłużył kontrakt z Milikiem do czerwca 2027 r. i liczył na to, iż zimą 2026 r. go wypożyczy. Tak się jednak nie stało. Ale wygląda na to, iż jest już coraz bliżej do pełnoprawnego powrotu Milika.

REKLAMA







Zobacz wideo Wielki Mazurek i wielka Jagiellonia. Sokołowski: Skauci zapamiętali piłkarzy





Trener Juventusu czeka na powrót Milika. "Byłby najszczęśliwszy"
Szerzej o powrocie Milika do gry pisze turyński dziennik "Tuttosport", który podaje, iż Polak powinien zagrać już za dwa-trzy tygodnie. Sam klub podchodzi do sprawy bardzo spokojnie, tym bardziej, iż Milik zagrał ostatni mecz dla Juventusu w maju 2024 r.
"Milik nie ma żadnych problemów i wyzdrowiał ze wszystkich swoich kontuzji. Luciano Spalletti byłby najszczęśliwszy ze wszystkich, gdyby Milik pojawił się z powrotem na boisku. Nie tylko dlatego, iż problem z atakiem jest poważny, ale też dlatego, iż ma wielki szacunek do Milika i chciałby go mieć w swoim zespole. Opieramy się na przewidywaniach, licząc na jak najszybsze lądowanie" - czytamy w artykule.


Jednocześnie należy zaznaczyć, iż mogą to być ostatnie miesiące Milika w roli piłkarza Juventusu. o ile Polak nie zagra zbyt wiele, a latem nie znajdą się chętni, to Juventus może usiąść z Milikiem do stołu w celu ustalenia jak najlepszych warunków rozwiązania umowy za porozumieniem stron. Wtedy Milik mógłby też liczyć na potencjalną odprawę od Juventusu.
Aktualnie linia ataku Juventusu jest w stanie zawieszenia. Dusan Vlahović ma istotny kontrakt do czerwca tego roku i nie wiadomo, czy obie strony dogadają się na jego przedłużenie. Lois Openda jest wypożyczony z Lipska, ale Juventus będzie musiał go wykupić po spełnieniu określonych warunków. Jedynym napastnikiem "na stałe" jest Jonathan David, który trafił do Juventusu latem zeszłego roku bez kwoty odstępnego po wygaśnięciu kontraktu z Lille.



Zobacz też: Siemieniec reaguje na wieści o Widzewie
Włoskie media twierdzą, iż latem Juventus mógłby ruszyć w kierunku Randala Kolo Muaniego, który jest teraz wypożyczony z PSG do Tottenhamu. Kolo Muani grał w Juventusie na zasadzie wypożyczenia w drugiej części sezonu 2024/25.
Milik wróci do Górnika Zabrze? "To jest moim marzeniem"
Jedną z propozycji, która pojawia się wokół Milika, jest potencjalny powrót do Górnika Zabrze, dla którego grał w latach 2011-2013. To właśnie z Górnika Milik ruszał na podbój Europy, gdy 2,6 mln euro za niego zapłacił Bayer Leverkusen.
- Prawdopodobne jest, iż Arek zakończy karierę w Górniku Zabrze. Rozmawiamy o tym. Arek ogląda mecze. Nie jest fanem polskich muraw w styczniu czy lutym, ale jest na bieżąco. Zobaczymy, kiedy da zielone światło na przedstawienie oferty. Do tej pory żadna propozycja nie wyszła, ale myślę, iż kiedyś się ona pojawi. Moim marzeniem jest, żebyśmy razem pracowali dla Górnika - mówił Łukasz Milik, brat Arka i aktualny dyrektor sportowy Górnika.
Idź do oryginalnego materiału