
Robert Dobrzycki zabrał głos na Gali Ekstraklasy i powiedział wprost, czego można się spodziewać po Widzewie w letnim oknie. Dwa odejścia są pewne, wzmocnień będzie najwyżej pięć — i żadnej kolejnej rewolucji za grube miliony.
Widzew w niecały rok wydał ponad 20 milionów euro na transfery — kwotę niespotykaną w historii Ekstraklasy. Efekt był odwrotny do zamierzonego: klub walczył o utrzymanie do ostatniej kolejki i sezon zakończył na 14. miejscu. Dobrzycki publicznie przyznał, iż projekt potrzebuje czasu i iż transfery ocenia się z perspektywy, a nie od razu. — Cześć transferów wypaliła od razu, a na niektóre być może trzeba poczekać — powiedział właściciel na kanale Meczyki.
Na pytanie o lato odpowiedział konkretnie: dwa odejścia są przesądzone, po nich klub uzupełni skład, ale w skromniejszej skali niż rok temu. — Na pewno to nie będzie więcej transferów niż liczba palców u jednej ręki — zadeklarował. Vuković pozostaje trenerem. Widzew wchodzi w nowy sezon z filozofią „spokojnie i rozsądnie” — słowami, które rok temu jeszcze nie padały.

2 godzin temu
![Oto gol sezonu w PKO Ekstraklasie. Kapitalne trafienie [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a16eda04ec604_85899277.jpg)













