Właściciel klubu krytykuje La Liga. Powodem prawa transmisyjne

5 godzin temu

Właściciel rewelacji tego sezonu Segunda Division skrytykował stosowany przez La Liga model transmisji. Szefujący CD Castellon Haralabos Voulgaris skarży się, iż zarządzany przez Javiera Tebasa organ utrudnia kibicom prosty dostęp do rozgrywek. Narzeka, iż mecze są porozbijane po różnych platformach, zamiast być skupione w jednym miejscu.

Rewelacja Segunda Division z polskim akcentem

CD Castellon jest na drodze do powrotu do La Liga po 35 latach. Jeszcze w okresie 2017/18 Albinegres występowali w czwartej lidze, a raptem dwa lata temu grali w trzeciej lidze. Jako beniaminek Segunda Division poprzedni sezon skończyli tuż nad strefą spadkową, a po starcie tych rozgrywek wszystko wskazywało, iż znów czeka ich batalia o utrzymanie. Z dorobkiem dwóch punktów po pięciu kolejkach znajdowali się pod kreską. Wtedy doszło do zmiany trenera. Zespół przejął pochodzący z Castellon Pablo Hernandez, który w 2023 roku zakończył tu karierę.

Odkąd były gwiazdor Leeds zaczął swoją kadencję, Albinegres są najlepiej punktującą drużyną w lidze. W 22 meczach zdobyli 47 punktów, stracili najmniej bramek (16), a tylko Almeria zdobyła od nich więcej bramek. Wystrzał formy pod wodzą 40-latka przekłada się w tej chwili na drugie miejsce w tabeli i tylko punkt straty do Racingu Santander. Warto dodać, iż przed sezonem Castellon sprowadziło z Podbeskidzia Michała Willmanna. Wychowanek Górali zaliczył jednak tylko 90 minut w Pucharze Króla. 21-latek ogrywa się w czwartoligowych rezerwach.

Michał Willmann: „Ayer Lewandowski corría aquí y hoy Willmann avanza lentamente hacia su objetivo y sus sueños”.

Bonita historia que subió el joven futbolista polaco antes de jugar con el CD Castellón B en el Estadi Johan Cruyff. pic.twitter.com/m94bV2o3N4

— PAM PAM ORELLUT (@PP_Orellut) September 23, 2025

Właściciel klubu lubi uderzyć w La Liga

Od lipca 2022 roku właścicielem CD Castellon jest zawodowy kanadyjski pokerzysta greckiego pochodzenia, Haralabos Voulgaris. 50-latek przejął hiszpański klub niedługo po odejściu z zespołu NBA, Dallas Mavericks, gdzie od października 2018 roku pełnił funkcję dyrektora ds. badań ilościowych i rozwoju. Voulgaris jest wśród hiszpańskich kibiców znany z mocnych słów w kierunku La Liga i jej szefa, Javiera Tebasa.

Na pieńku z Tebasem ma choćby przez sytuację z 2024 roku. La Liga odrzuciła wówczas prośbę beniaminka Segunda Division o rozegranie pierwszych trzech meczów sezonu poza swoim stadionem z powodu prac budowlanych. Voulgaris krytykował też sędziów – mówił, iż VAR powinien tylko korygować oczywiste błędy, a nie nadmiernie analizować każdą sytuację. Sugerował także, iż kluby powinny mieć prawo do decydowania, których sędziów wykluczać ze swoich meczów. Wypowiadając te słowa powoływał się na swoje doświadczenia z pracy w NBA.

No podría estar más orgulloso. Sigamos trabajando, sigamos soñando pic.twitter.com/uDPXycYvOR

— Haralabos Voulgaris (@haralabob) February 15, 2026

Skrytykował prawa transmisyjne

Teraz o właścicielu Castellon zrobiło się głośno z powodu jego krytyki stosowanego przez La Liga modelu transmisji. Na portalu X Voulgaris napisał:

– Chciałbym zasugerować, by oprócz skupienia się na walce z piractwem La Liga podjęła realny wysiłek w celu zbadania wygodnych i w pełni legalnych opcji transmisji meczów na świecie. Ligi takie jak MLB, NFL, czy Formuła 1 stworzyły modele transmisji strumieniowej dostępne na całym świecie. Nie ma powodu, dla którego hiszpańska piłka nie mogłaby aspirować do tego samego standardu.

Mam klub Segunda Division i opłacam cztery abonamenty DAZN, a także Movistar, Amazon Prime i prawdopodobnie kilka innych, o których nie pamiętam, żeby moja rodzina i ja mogli oglądać mecze. Jednak kiedy podróżuję poza Hiszpanię lub Europę, często nie mogę ich oglądać. Nawet w Hiszpanii dostęp do Primera lub Segunda Division wymaga wykupienia większych pakietów, bo prawa są współdzielone między platformy jak DAZN i Movistar.

– w tej chwili nie ma prostej, niezależnej opcji dla kibiców, którzy chcą śledzić tylko swoją drużynę lub ligę. W dzisiejszej rzeczywistości gospodarczej przystępność cenowa i elastyczność mają znaczenie. jeżeli wciąż chcemy się rozwijać i skutecznie walczyć z piractwem, chciałbym pokornie zasugerować, iż zbadanie bardziej dostępnych i wygodnych opcji oglądania dla kibiców może być ważnym krokiem naprzód.

Even in Spain, accessing La Liga or La Liga Hypermotion requires subscribing to broader packages, as the rights are split between platforms like DAZN and Movistar. There isn’t currently a simple standalone option for fans who just want to follow their team or league.

In today’s… pic.twitter.com/nr0Er6wbP4

— Haralabos Voulgaris (@haralabob) February 21, 2026

W Polsce prawa do La Liga są w tej chwili dzielone po połowie przez Canal+ i Eleven Sports. Stacje te pokazują także na przemian mecze Realu Madryt i FC Barcelony. Wyjątkiem jest El Clasico, które transmitowane jest na obu antenach. Pod koniec 2025 roku Urkisat nieoficjalnie informował, iż podział praw do La Liga w Polsce ulegnie zmianie. W sezonach 2026/27 – 2030/31 niemal wszystkie mecze w kolejce ma nadawać Canal+. Eleven Sports miało zaś otrzymać tylko pakiet, który obejmuje maksymalnie 30 meczów w sezonie, w tym jedno El Clasico

Jak nieoficjalnie podaje Urkisat La Liga będzie podzielona między CANAL+ i Eleven Sports. Według przecieków CANAL+ bierze tzw. pakiet B – wszystkie mecze La Liga z wyjątkiem sobotnich spotkań, które rozgrywane maja być o godz. 21.00. Eleven Sports ma posiadać pakiet C – dostęp…

— BarcaInfo (@_BarcaInfo) December 16, 2025

CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

  • „Kto nie skacze, ten z Realu”. Laporta skakał… na siedząco
  • „Niedokładny i wolny”. Mocne słowa o Lewandowskim po meczu Barcelony
  • Pachnąca rewolucja w LaLiga! Zagrali w koszulkach z pomarańczy

fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału