Wielkie zwycięstwo Leeds! Koniec 45-letniej serii na Old Trafford

10 godzin temu

Na zamknięcie 32. kolejki Premier League walczący o powrót do Ligi Mistrzów Manchester United podejmował walczące o utrzymanie Leeds. Starcia tych drużyn zawsze budzą emocje wśród kibiców i nie inaczej było tym razem. Wielkie powody do świętowania mieli fani gości – ich drużyna wygrała 2:1 i tym samym przerwała 45-letnią serię meczów bez ligowego zwycięstwa na Old Trafford.

Obie drużyny łączy to, iż bardziej muszą oglądać się za plecy niż przed siebie. Zdecydowanie większe powody do zmartwień ma jednak Leeds, które przed poniedziałkowym meczem miało trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Awans w tabeli podopiecznym Daniela Farke raczej nie grozi – do 14. Newcastle tracili bowiem dziewięć punktów. To tyle samo, ile wynosiła strata Manchesteru United do City, które rzuciło się w pościg za Arsenalem. Chcące wrócić do Ligi Mistrzów Czerwone Diabły mają co prawda dość bezpieczny bufor nad szóstym miejscem (siedem punktów), ale cały czas muszą być czujne. A na pewno nie były na początku meczu z Leeds.

Dwa ciosy Okafora ogłuszyły Manchester

Goście zdecydowanie lepiej weszli w to spotkanie i mogli wyjść na prowadzenie już w trzeciej minucie, kiedy Dominic Calvert-Lewin przegrał pojedynek oko w oko z Senne Lammensem. Podopieczni Daniela Farke poszli jednak za ciosem i już kilkadziesiąt sekund później przeprowadzili kolejny atak. Manuel Ugarte był zbyt opieszały w doskoku do Jaydena Bogle’a, a jego dośrodkowanie dotarło do Noaha Okafora. Szwajcar uderzył z pierwszej piłki i tym razem bramkarz Manchesteru nie zdołał już zareagować.

Leeds prowadzi na Old Trafford! Noah Okafor znalazł sobie odrobinę miejsca w polu karnym

Mecz trwa w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/UycU5veC9M

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 13, 2026

Drużyna Michaela Carricka za bardzo nie wiedziała, jak zabrać się za rozmontowanie obrony rywala i jedyne zagrożenie stwarzała po szybkich kontrach. Choć nie można nazwać zagrożeniem lekkiego uderzenia zza pola karnego Amada Diallo czy jeszcze lżejszego Benjamina Sesko.

Jeśli walczyć o utrzymanie, to tak jak Leeds United na Old Trafford. Aż dziw bierze, iż Pawie nie były w stanie strzelić gola w czterech poprzednich meczach Premier League, a tutaj nic nie robiły sobie z obrony Manchesteru. Dzięki temu w 29. minucie Okafor ukąsił po raz drugi. Ledwo starczy palców jednej dłoni, by zliczyć, ile szans na oddalenie zagrożenia miała defensywa Czerwonych Diabłów w akcji bramkowej. Żaden z zawodników tego jednak nie zrobił i Okafor znów uderzył z pierwszej piłki. Przy pierwszej bramce nieudaną interwencję zaliczył Leny Yoro i ta sama historia powtórzyła się przy drugiej, kiedy jego próba zablokowania strzału spowodowała zmianę toru lotu piłki.

OKAFOR PO RAZ DRUGI! Leeds wybitnie skuteczne na Old Trafford

Mecz trwa w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/qgUgsdaSOn

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 13, 2026

Tuż przed przerwą gospodarzy mógł znokautować Ao Tanaka, który odebrał piłkę po ich niedokładnym rozegraniu i wbiegł z nią w pole karne. Tym razem świetną interwencją tuż przed bramką popisał się jednak wracający po kontuzji Lisandro Martinez, który wybił piłkę na rzut rożny.

Manchester gonił, ale nie dogonił

Po zmianie stron oglądaliśmy Manchester odmieniony, już kilka minut po wznowieniu gry świetną okazję wypracował sobie Benjamin Sesko, ale przegrał starcie z Karlem Darlowem. Wydawało się, akcja Słoweńca może być dobrym sygnałem dla Czerwonych Diabłów, ale gwałtownie głowę stracił Lisandro Martinez, który starł się z Calvert-Lewinem i pociągnął go za włosy. Po chwili sędzia Paul Tierney przeanalizował sytuację na VAR i wyrzucił Argentyńczyka z boiska. To drugi mecz z rzędu, w którym stoper Manchesteru obejrzał czerwoną kartkę – w poprzedniej kolejce ukarany został Harry Maguire.

Przegrywasz 0:2, gonisz wynik i grasz w osłabieniu. To musi oznaczać, iż na boisku będzie się działo. Od momentu zejścia Martineza kibice siedzący wzdłuż boiska mogli poczuć się jak na meczu tenisowym. Obie ekipy wychodziły na przemian z atakami i, co ciekawe, jako pierwsi skorzystali z tego gospodarze. W 69. minucie dośrodkowanie Bruno Fernandesa wykorzystał bowiem Casemiro. To była już 17. asysta Bruno w tym sezonie Premier league.

Casemiro znów strzela! Brazylijczyk z bramką kontaktową dla Manchesteru United

Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/5SOZIYrZB3

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 13, 2026

Był czas, kiedy Dominic Calvert-Lewin zamieniał w złoto wszystko, czego dotknął. Ostatnio jest już mniej skuteczny i widać to było też na Old Trafford, kiedy kilkanaście minut przed końcem meczu miał świetną okazję na podwyższenie prowadzenia, ale jego strzał głową znów obronił Lammens. Napastnik przydał się jednak we własnym polu karnym, kiedy wybił z linii bramkowej kolejny strzał głową Casemiro.

W samej końcówce na połowie gospodarzy były połacie wolnego miejsca, ale Leeds nie potrafiło z tego skorzystać i prawie mogło tego srogo pożałować. Pawie zdołały jednak odeprzeć ataki Czerwonych Diabłów i pierwszy raz od 1981 roku wywiozły z Old Trafford trzy punkty.

Manchester United – Leeds United 1:2 (0:2)

  • 0:1 – Noah Okafor 5′
  • 0:2 – Noah Okafor 29′
  • 1:2 – Bruno Fernandes 69′

WIĘCEJ O PREMIER LEAGUE NA WESZŁO:

  • Mistrz świata kontuzjowany. Może nie zdążyć na mundial
  • Manchester City straszy Arsenal. Deklasacja na Stamford Bridge
  • Guardiola wskazał powód lepszej gry City. „Nie żartuję”
  • Gwiazda Chelsea wraca do łask. „Czekamy na niego”

Fot. Newspix.pl

Idź do oryginalnego materiału