Władimir Semirunnij urodził się w Rosji. Jeszcze w 2022 roku zdobył medal mistrzostw świata juniorów w barwach tego kraju. Dwanaście miesięcy później był już w Polsce. Uciekł ze swojej ojczyzny, bo wiedział doskonale, iż po ataku rosyjskich wojsk na Ukrainę, będzie miał problem, by brać udział w zawodach międzynarodowych. Został zaproszony na treningi do Polski. I pokazał, iż ma ogromny talent. A adekwatnie to potwierdził.
REKLAMA
Zobacz wideo
Wielki występ Semirunnija. Mamy srebro olimpijskie
W marcu 2025 roku, jeszcze bez polskiego obywatelstwa, ale już ze zgodą na starty dla nas, Władek zdobył srebrny medal MŚ na 10000 i brązowy na 5000 metrów.
W sierpniu poprzedniego roku z kolei odebrał polskie obywatelstwo z rąk prezydenta Karola Nawrockiego, a to sprawiało, iż oficjalnie mógł reprezentować nasz kraj.
W piątek (13 lutego) Semirunnij kapitalnie zaprezentował się na dystansie 10000 metrów. Podczas igrzysk olimpijskich w Mediolanie jechał w trzeciej parze. Zaczął bardzo mocno. W drugiej części rywalizacji oczywiście jego tempo musiało spaść, ale przez cały czas było na niezwykle wysokim poziomie. Semirunnij osiągnął czas 12:39.09. Po swoim biegu objął prowadzenie i wtedy z niecierpliwością czekaliśmy na trzy ostatnie duety. Wiedzieliśmy, iż ten wynik powinien dać medal.
Reprezentanta Polski wyprzedził tylko Metodej Jilek. Czech jechał w czwartej parze i pokazał wielką klasę. Brąz zdobył doświadczony Holender Jorrit Bergsma.
Nawrocki komentuje sukces Semirunnija
Z wielką uwagą występ Semirunnija musiał oglądać Karol Nawrocki. Prezydent RP doskonale znał sytuację łyżwiarza szybkiego, a wszystkim zależało na tym, by mógł reprezentować Polskę na igrzyskach.
- Władimir Semirunnij ze srebrnym medalem. Gratulacje - napisał Nawrocki na X.

2 godzin temu













