Wielki wstyd dla świata. Kompletna kapitulacja wobec Rosji

1 godzina temu
Estonia została pozbawiona organizacji mistrzostw Europy w szermierce. Wszystko przez to, iż Estończycy nie zapewnili wiz sportowcom z Rosji i Białorusi. Na początku stycznia z tego samego powodu Polsce odebrano przywilej organizacji ME juniorów i do lat 23 w podnoszeniu ciężarów.
Po napaści Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku, rosyjscy i białoruscy sportowcy zostali zawieszeni w rozgrywkach międzynarodowych. Teraz niektórzy wracają do rywalizacji, gdyż w grudniu 2025 r. Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) stwierdził, iż zawieszenie ich w zawodach organizowanych przez FIS było niezgodne z prawem.

REKLAMA







Zobacz wideo Robert Kubica odciska dłoń! Wielka chwila na Gali Mistrzów Sportu



To pozwoliło na uzyskanie statusu sportowców neutralnych przez Daniła Sadrejewa czy Michaiła Nazarowa, którzy jednak nie zostali wpuszczeni do Polski na zawody Pucharu Świata w Zakopanem. Podobnie uczyniono w kwestii siatkarki Ariny Fiedorowcewej, która reprezentuje Fenerbahce.
Takie podejście Polaków do kwestii zapewnienia dostępu wizowego dla Rosjan i Białorusinów spowodowało, iż nasz kraj został pozbawiony organizacji mistrzostw Europy do lat 23 i juniorów w podnoszeniu ciężarów.


Estonia podzieliła los Polski. "Wystarczy podpisać oświadczenie"
Teraz taka sama kara spotkała Estonię, która przygotowywała się do zorganizowania latem tego roku w Talinnie ME w szermierce. Estoński "Ohtulet" pisze o przeniesieniu zawodów do Francji, choć jeszcze nie wiadomo, w którym mieście. Jedno jest pewne - decyzję podjęto ze względu na Rosjan i Białorusinów.
Jak przypomina rosyjski "AIF", Międzynarodowa Federacja Szermiercza (FIE) już wcześniej pozwoliła juniorom z tych państw uczestniczyć w międzynarodowych zawodach pod ich flagą i hymnem.



- Wcześniej obowiązywała weryfikacja. Sportowcom nie wolno było być powiązanym z władzami państwa. Teraz wystarczy podpisać oświadczenie, iż jesteś przeciwny wojnie. Zasadniczo możesz być oficerem wojskowym i powiedzieć, iż jest się przeciwko. To wystarczy - mówił pod koniec ubiegłego roku wyraźnie rozczarowany sekretarz generalny estońskiej federacji, Aivar Paalberg na łamach "Ohtulet".


- Decyzja została podjęta 14 stycznia. Nas poinformowano dziś (23 stycznia - red.) - dodał Paalberg i ujawnił, iż w grudniu w Estonii zjawili się prezydent Europejskiej Federacji Szermierczej (EFC) Pascal Tesch i sekretarz generalny EFC Jacek Słupski, którzy wydali ostateczną opinię.
- W wyniku tej wizyty otrzymaliśmy informacje zwrotne od Inspektoratu, iż spełniliśmy wszystkie wymagania. Poza tym jednym - powiedział Estończyk.
Zobacz też: Lech ogłosił odejście piłkarza. I się zaczęło
Idź do oryginalnego materiału