Wielka chwila Koseckiego. "Sam przeprowadziłem ten transfer"

2 godzin temu
Jakub Kosecki spędził dwa lata w niemieckim SV Sandhausen. W swoim drugim sezonie grał tam z Danielem Łukasikiem, z którym wcześniej występował w Legii Warszawa i reprezentacji Polski. Powiedzieć, iż Kosecki maczał palce przy transferze dawnego kolegi z szatni, to zdecydowanie za mało. Główni zainteresowani odsłonili kulisy transakcji w programie "To jest Sport.pl".
Jakub Kosecki w Legii Warszawa spotkał się z Danielem Łukasikiem, z którym występował też w reprezentacji Polski (tam obaj grali w latach 2012-2013, obaj skończyli z bilansem pięciu meczów i jednej bramki). Po tym, jak Łukasik latem 2014 odszedł do Lechii, ich drogi się rozeszły. Przynajmniej na pewien czas.


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki pomógł w transferze byłego piłkarza Legii: Praktycznie sam przeprowadziłem tę transakcję


Jakub Kosecki na finiszu okna transferowego załatwił Danielowi Łukasikowi transfer do Niemiec
Latem kolejnego roku Kosecki trafił na roczne wypożyczenie do SV Sandhausen, niemieckiego drugoligowca. Później doszło do transferu definitywnego, a tak się złożyło, iż w podobnym czasie dawny klubowy kolega "Kosy" miał zmienić otoczenie. Finalnie wylądował w Badenii-Wirtembergii (roczne wypożyczenie), a kulisy tamtej transakcji zostały odsłonięte w programie "To jest Sport.pl", gdzie obaj piłkarze byli gośćmi Kacpra Sosnowskiego.


- Musisz przyznać, iż odegrałem bardzo dużą rolę. Mówię mu: "Chciałbyś przyjść do Niemiec?". "Chciałbym, ale czy to jest możliwe?". Daniel jest świadkiem, może potwierdzić, iż praktycznie sam przeprowadziłem ten transfer - powiedział Kosecki. Chodziłem do dyrektora sportowego, do trenera, dzwoniłem do Daniela. Skończyło się tak, iż trafił do Sandhausen - dodał.
Następnie głos zabrał Łukasik. - Miałem ten transfer w ostatni dzień okienka. [...] Miałem iść na wypożyczenie o Wisły Kraków albo gdzieś. Zadzwonił do mnie "Kosa". Mówię mu: "Zostały trzy dni, musisz być poważny, bo ci nie wierzę" - wyznał. - To jest najgorsze, iż wiele osób mi nie wierzy - wtrącił Kosecki.


Tak Daniel Łukasik podsumował pobyt w Niemczech
- (Mówił do mnie - red.) "Chcesz przyjść czy nie?". "Chcę".2. Bundesliga w tamtym momencie była silniejsza niż Ekstraklasa - kontynował Łukasik, który w Niemczech nie zrobił wielkiej kariery. Choć sam pobyt tam ocenia pozytywnie.


Sprawdź też: Kosecki bez ogródek o transferze Lewandowskiego
- Pamiętam, iż przyjechałem, trener pokazał: "Tutaj będziesz grał" i poszliśmy na obiad. W pierwszej rundzie prawie nie grałem, kilka w drugiej, ale bardzo dobrze wspominam ten okres. Wydaje mi się, iż piłkarsko się rozwinąłem - zakończył.
Jakub Kosecki i Daniel Łukasik wspólnie rozegrali w Sandhausen tylko osiem meczów. Po sezonie 2016/17 obaj odeszli, pierwszy z nich do Śląska Wrocław, drugi wrócił do Lechii Gdańsk.
Idź do oryginalnego materiału