Widzew szykuje gigantyczną inwestycję. Dobrzycki już to zlecił

2 godzin temu
Widzew Łódź broni się przed spadkiem z Ekstraklasy, a nowy właściciel Robert Dobrzycki nie zwalnia tempa i niezmiennie śni o potędze. Dziennikarz Roman Kołtoń ujawnił, jaki ma być kolejny krok tego klubu.
Widzew Łódź na starcie rundy wiosennej nie tylko nie poprawił swojej pozycji, ale jeszcze stracił jedno miejsce na rzecz GKS-u Katowice i wpadł do strefy zagrożenia. w tej chwili ma 20 punktów, tyle samo co 15. Piast Gliwice. Łatwo spaść na dno, bo Legia Warszawa i Bruk Bet-Termalica Nieciecza tracą tylko punkt, ale po jednym meczu można też wskoczyć choćby na 11. lokatę. Tabela jest spłaszczona, do końca sezonu daleko, a nikt w Łodzi nie wyobraża sobie, by w przyszłym sezonie w tym mieście mogło zabraknąć Ekstraklasy.

REKLAMA







Zobacz wideo Czy trener Widzewa poukłada drużynę? Kałucki: Nie widzę tego, nie wiem co on wykombinuje



Aby uniknąć spadku, nowy właściciel Robert Dobrzycki wydał na transfery ok. 14 milionów euro. Do zespołu przybyli Osman Bukari, Przemysław Wiśniewski, Bartłomiej Drągowski, Lukas Lerager, Emil Kornvig, Carlos Isaac oraz Christopher Cheng, a we wtorek pojawiły się informacje, iż przedstawiciele tego klubu kontaktowali się z Nicolą Zalewskim. To jednak wydaje się ruch nierealny, bo reprezentant Polski jest istotną postacią w zespole Raffaele Palladino, a do tego stracił właśnie konkurenta do gry w wyjściowym składzie Atalanty Bergamo.


Widzew chce rozbudować stadion
Ofensywa transferowa to jedno, a inwestycje w infrastrukturę drugie. Robert Dobrzycki ma jeszcze jeden pomysł - chce odpowiedzieć na zapotrzebowanie kibiców, którzy hurtowo wykupują karnety i w tym celu planuje rozbudowę stadionu! Obecna pojemność obiektu wynosi 18 tysięcy miejsc, po modernizacji miałaby się zwiększyć dwukrotnie!


- Rozmawiałem z Maciejem Wojciechowskim [szef Radia Widzew - red.] i powiedział, iż Robert Dobrzycki zlecił już pracowni architektonicznej, która projektowała Stadion Narodowy, żeby przygotowała projekt przebudowy stadionu Widzewa. Docelowo Widzew ma mieć choćby 35 tysięcy miejsc na nowym stadionie - poinformował na łamach portalu meczyki.pl dziennikarz "Prawdy Futbolu", Roman Kołtoń.
Widzew Łódź idzie jak burza, ale tylko biznesowo i PR-owo, bo sportowo na razie jest słabo. Szansa na poprawienie nastrojów pojawi się w niedzielę 8 lutego, gdy rywalem w delegacji będzie GKS Katowice.
Idź do oryginalnego materiału