Pogoń Szczecin i Widzew Łódź przystępowały do sezonu 2025/26 z zamiarem walki o europejskie puchary. Życie jednak brutalnie zweryfikowało plany obu ekip, które w tej chwili biją się o ligowy byt. Pogoń przed 23. kolejką zajmowała 12. lokatę, mając 28 punktów na koncie. Widzew z kolei był sklasyfikowany na odległej, 17. pozycji z trzema oczkami przewagi nad ostatnią Bruk-Bet Termaliką Nieciecza.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili
Mimo to, sobotnie starcie w Szczecinie zapowiadało się ciekawie, a kibice liczyli na to, iż ani jedni, ani drudzy nie będą kalkulować. Thomas Thomasberg miał olbrzymi ból głowy przy ustalaniu wyjściowej jedenastki, gdyż kontuzjowany jest Linus Wahlqvist, a za kartki pauzuje Sam Greenwood. W drużynie Igora Jovicevicia z kolei zabrakło Mariusza Fornalczyka.
Pierwsza połowa kompletnie do zapomnienia
Niestety, w pierwszej połowie piłkarze Pogoni i Widzewa nie zachwycali. Gospodarze pierwszy celny strzał oddali w 10. minucie, ale próba Kamila Grosickiego nie miała prawa sprawić większych kłopotów Bartłomiejowi Drągowskiemu. W 28. minucie odpowiedzieli goście, jednak strzał Sebastiana Bergiera także nie był wystarczająco dobry, by pokonać Valentina Cojocaru.
Kilka minut później swoją okazję po kontrataku wyprowadzonym przez Drągowskiego miał ściągnięty do Widzewa za ponad 5 milionów euro Osman Bukari. Wszystko wyglądało dobrze aż do momentu... wykończenia akcji, które pozostawiało wiele do życzenia.
Z drugiej strony swoich sił próbował Grosicki, który w 38. minucie był bliski pokonania golkipera gości z rzutu wolnego. Do przerwy było 0:0, a jedynym pozytywem wydawało się świecące słońce nad stadionem w Szczecinie.
Widzewie, może powtórzymy Angielski?
W drugiej części spotkania kibice w końcu doczekali się gola. W 58. minucie strzał z woleja oddał Dimitris Keramitsis, a jego uderzenie odbił Drągowski. Przy dobitce Karola Angielskiego golkiper reprezentacji Polski był jednak bezradny, a napastnik "Portowców" mógł cieszyć się ze swojego premierowego gola dla zespołu ze Szczecina. Po chwili opuścił murawę, gdyż trener Thomasberg zdecydował się na przeprowadzenie zmian. Jak się później okazało, Angielski zmagał się z urazem uda.
"Widzewiacy" od razu ruszyli do odrabiania strat i starali się odpowiedzieć na trafienie gospodarzy. Nadziali się jednak na kontratak ze strony Pogoni - Agger wystawił piłkę Grosickiemu, a ten bez zastanowienia huknął zza pola karnego, ale futbolówka odkręciła się od bramki Drągowskiego.
Kolejne minuty były lustrzanym odbiciem tego, co obserwowaliśmy w pierwszej połowie. Na boisku wiało nudą, a Widzewowi nie pomagały choćby zmiany przeprowadzone przez trenera Jovicevicia. W doliczonym czasie gry doszło do bijatyki pomiędzy zawodnikami obu zespołów po brzydkim faulu Kellyna Acosty na Lukasie Leragerze. Piotr Lasyk nie wahał się ani chwili i wyrzucił Amerykanina z boiska, a żółtymi kartkami ukarał Cojocaru, Szalaia i Drągowskiego.
Ostatecznie do końca spotkania rezultat nie uległ już zmianie, choć po strzale Marcela Krajewskiego piłka odbiła się najpierw od nogi obrońcy, a potem od słupka bramki Pogoni. Gospodarze mogli cieszyć się z trzeciej wygranej z rzędu - co ciekawe, po raz trzeci wynikiem 1:0.
Zwycięstwo nad Widzewem pozwoliło Pogoni na przesunięcie się na 8. miejsce w ligowej tabeli. "Portowcy" mają na koncie 31 oczek i coraz bardziej oddalają się od wizji walki o utrzymanie. "Widzewiacy" z kolei z niepokojem będą spoglądać na niedzielne mecze swoich sąsiadów ze strefy spadkowej - Legia Warszawa zagra na wyjeździe z Jagiellonią Białystok, zaś Bruk-Bet Termalica Nieciecza podejmie Zagłębie Lubin.
Pogoń Szczecin 1:0 Widzew Łódź (58' Angielski)
Pogoń: Cojocaru - Ali, Keramitsis, Szalai, Koutris (62. Mendy) - Ulvestad, Acosta - Mukairu (87. Loncar), Pozo (62. Agger), Grosicki (75. Borges) - Angielski (62. Cuić)
Widzew: Drągowski - Isaac (85. Krajewski), Andreou (74. Kapuadi), Wińsniewski, Cheng (85. Kozlovsky) - Bukari, Lerager, Shehu (74. Zeqiri), Alvarez (74. Baena) - Kornvig, Bergier
Żółte kartki: Keramitsis, Cojocaru, Szalai (Pogoń) - Drągowski, Krajewski (Widzew)
Czerwona kartka: Acosta (Pogoń)
Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom)
Zobacz też: Piłkarz Ekstraklasy grzmi. "Zrezygnujmy z VAR"

2 godzin temu

















