Widzew Łódź ujawnił, dlaczego pozbył się Bukariego. „Wnioski są jednoznaczne”

1 tydzień temu

Osman Bukari dołączył do Widzewa Łódź za ponad pięć milionów euro — rekordową jak na polską ligę kwotę — i zagrał dla „Czerwono-Biało-Czerwonych” zaledwie osiem meczów. Teraz na zasadzie wypożyczenia wraca do Crvenej zvezdy, gdzie wcześniej notował dobre liczby.

Transfer Bukariego budził wątpliwości od pierwszego dnia. Za Ghańczyka, który w 50 meczach dla Austin FC w MLS zanotował sześć goli i osiem asyst, Widzew zapłacił kwotę bezprecedensową w historii Ekstraklasy. Klub z Belgradu z pocałowaniem ręki sprzedał piłkarza, sam zaskoczony tak wysoką ofertą. Po przyjeździe do Łodzi skrzydłowy grał sporadycznie, szczególnie po tym, jak ławkę objął Aleksandar Vuković.

„Zależało nam na piłkarzach, którzy chcą tutaj być”

Dyrektor sportowy Artur Płatek nie ukrywał, iż decyzja o wypożyczeniu była pochodną postawy samego zawodnika. — Mieliśmy czas, aby spokojnie przejrzeć kadrę pierwszej drużyny, przyglądać się zawodnikom w treningu i podczas zgrupowania. Wnioski są jednoznaczne i w ocenie sztabu i pionu sportowego Osman nie mógł liczyć na regularne występy. Zależało mu, aby trafić tam, gdzie będzie miał to możliwe. Już w trakcie obozu zgłaszał mi taką chęć kilkukrotnie i naciskał na możliwość zmiany drużyny — wyjaśnił. Dodał, iż klub chce budować drużynę na piłkarzach, którzy rozumieją swoją rolę i chcą w Łodzi być. Widzew w dalszym ciągu jest właścicielem karty zawodniczej Bukariego.

Idź do oryginalnego materiału