Daliście ludziom co niepotrzebne
wmówiliście, iż jest im to niezbędne do życia –
do szczęścia
(mija pokolenie)
stworzyliście do tego całą ideologię
aby obronić te swoje interesy
a ludzie, ludzie… nie ludzkość - jak te małpy
(ludzkość, to określenie jednak do czegoś zobowiązuje
ta archetypowa cywilizacja z przyszłością
potrafiąca się społecznie i materialnie rozwijać)
dali się wytresować
i klikają w próżnię która nie daje nic
(wartościowego)
A zabiera wszystko
(co ważne)
miłość, rodzinę – spokój.
A ludzkość, patrzy na to z boku…
I przede wszystkim z góry!
Ponieważ ciągle jest…
Prowadzi,- jak długo?
A wy, wicemistrzowie w „zwijaniu” różnorodności
do postaci kamienia koło kamienia
(bo przecież nie na) - łupanego –
wciąż jawicie się obrońcami niczego.
To jest chore, wiecie!
Więc dziś czujemy się niepotrzebni …
My - jako Ludzkość.
I tylko te Kobiety - wiecznie piękne!
Wiecznie.
Jak złoto
To wszystko.


















