Reprezentacja Polski mężczyzn rozpoczyna udział w Mistrzostwach Europy 2026! Inauguracyjnym rywalem Biało-Czerwonych będą Węgrzy, którzy od lat marzą o awansie do strefy medalowej wielkiego turnieju. Do turnieju EHF EURO 2026 Madziarzy przystępują jednak bez swojej największej gwiazdy – obrotowego Bence Banhidiego. Mecz odbędzie się w piątek 16 stycznia o godz. 20.30. Transmisja na żywo będzie dostępna na antenach Telewizji Polskiej (TVP Sport) oraz stacji Eurosport (Eurosport 1).
Za reprezentacją Polski długa podróż do Szwecji. Choć pierwotnie wylot do Kopenhagi zaplanowany był na środowy poranek, drużyna wyruszyła do Skandynawii dopiero po południu i wieczorem zameldowała się w Kristianstad. Czwartek poświęcony miał zostać natomiast na aktywności medialne oraz ostatnie treningi.
Biało-Czerwoni swój dwunasty w historii udział w mistrzostwach Starego Kontynentu rozpoczną więc w piątek 16 stycznia, choć całe Mistrzostwa Europy Mężczyzn 2026 ruszają już w czwartek. Wszystko, co trzeba wiedzieć o turnieju, który odbywa się na terenie Danii, Norwegii i Szwecji, przedstawiliśmy TUTAJ.
Polacy w ramach fazy grupowej trafili do Grupy F razem z Węgrami, Islandią i Włochami, a mecze odbędą się kolejno w dniach 16 stycznia (godz. 20.30), 18 stycznia (godz. 18.00) i 20 stycznia (godz. 18.00).
Inauguracyjny mecz turnieju z historycznie zaprzyjaźnionymi Węgrami to starcie z ekipą, która w ostatnich latach przed startem każdej dużej imprezy określana jest mianem głównego pretendenta do roli tzw. „czarnego konia”. Ambicje Madziarów stale sięgają choćby strefy medalowej, ale ostatnim razem reprezentacja Węgier awansowała do półfinału podczas Igrzysk Olimpijskich w 2012 roku w Londynie (4. miejsce).
Historia ostatnich dużych turniejów w wykonaniu drużyny znad Balatonu to pewna sinusoida: rozczarowujące EHF EURO 2022 rozgrywane u siebie (15. miejsce), a następnie przegrana o włos walka do samego końca o miejsce w półfinale EHF EURO 2024 (5. lokata). jeżeli dodać do tego dwa ósme miejsca podczas mistrzostw świata 2023 i 2025, widać wyraźnie, iż Węgrzy poważnie aspirują do grona ścisłej czołówki.
Zespół zdecydowanie rozwinął się od momentu objęcia funkcji selekcjonera przez Chemę Rodrígueza. Były wybitny rozgrywający z długoletnią przygodą w węgierskim potentacie z Veszprem objął kadrę w 2022 roku. Jego drużyna w tej chwili stanowi interesujące połączenie młodości z doświadczeniem.
Młodzi zawodnicy, tacy jak skrzydłowy Bence Imre (THW Kiel), bramkarz Kristóf Palasics (MT Melsungen) czy rozgrywający Gergo Fazekas i Zoran Ilić (obaj Orlen Wisła Płock), zdążyli już ograć się w bardzo mocnych klubach i zdobyć doświadczenie w Bundeslidze, Lidze Mistrzów lub Lidze Europejskiej. W połączeniu z doświadczonymi liderami zespołu, takimi jak kolejny przedstawiciel Nafciarzy Zoltan Szita, Adrián Sipos z MT Melsungen czy Patrik Ligetvari z One Veszprem, węgierska kadra wydaje się gotowa, by wreszcie zrobić kolejny krok i awansować do decydującego weekendu turnieju.
Wśród wymienionych nie ma jednego z najlepszych obrotowych świata, Bence Bánhidiego z OTP-Bank Picku Szeged (został wybrany najlepszym obrotowym Ligi Mistrzów oraz EHF EURO w 2020 roku). To nie przypadek. W środę Węgierska Federacja Piłki manualnej poinformowała bowiem, iż względu na kontuzję Banhidi nie weźmie udziału w turnieju. To bardzo duże osłabienie dla ekipy trenera Chemy Rodrigueza.
Niemniej jednak, w ramach meczów przygotowawczych do mistrzostw, Węgry rozegrali dwa spotkania z Rumunią, zakończone zwycięstwami 33:23 oraz 40:34. W pierwszym meczu sześć bramek zdobył inny obrotowy, Miklos Rosta.
Węgrzy to jeden z rywali, z którymi reprezentacja Polski rywalizowała najczęściej na międzynarodowej arenie. Do tej pory obie drużyny zmierzyły się aż 76 razy, z czego 29 zwycięstw odnieśli Biało-Czerwoni, 11 razy padł remis, a 36-krotnie triumfowali Madziarzy.
Ostatnie starcia odbyły się jednak dość dawno, bo w listopadzie 2023 roku. W ramach towarzyskiego dwumeczu na Węgrzech gospodarze triumfowali dwa razy – 31:27 i 36:26. W pierwszym spotkaniu po siedem razy trafili dla nas Michał Daszek i Ariel Pietrasik, a dzień później po pięć razy bramki rzucali Maciej Gębala i ponownie Michał Daszek. Wyniki te najlepiej pokazują jednak, iż pierwszy mecz EHF EURO 2026 będzie dla naszej kadry bardzo wymagającym zadaniem.
Jeśli chodzi o skład reprezentacji Polski, warto zwrócić uwagę, iż w piątek, po niemal trzech latach przerwy, w oficjalnym meczu kadry ponownie wystąpi Tomasz Gębala. Już teraz wiemy, iż na parkiecie nie pojawi się za to Dawid Dawydzik, który wciąż pauzuje za czerwoną kartkę otrzymaną w meczu el. ME 2026 z Izraelem (kara kończy się na meczu z Węgrami). Dwie bramki od osiągnięcia granicy 400 trafień w narodowych barwach jest natomiast Michał Daszek. Łącznie, trener Gonzalez ma do dyspozycji 18 graczy (LISTA).
Mecz Polska – Węgry odbędzie się w piątek 16 stycznia o godz. 20.30. Transmisja na żywo będzie dostępna na antenach Telewizji Polskiej (TVP Sport) oraz stacji Eurosport (Eurosport 1).
Przeczytaj także:
– rozmowę z Pawłem Paterkiem,
– rozmowę z Michałem Olejniczakiem,
– rozmowę z Arkadiuszem Moryto,
– rozmowę z Jotą Gonzalezem,
– przedstawienie sylwetek grupowych rywali Polaków.

4 godzin temu





