Wasiljew skompromitował się w europejskich pucharach. Jest decyzja klubu

1 tydzień temu

Konstantin Wasiljew nie jest już trenerem estońskiej Flory Tallinn. Klub rozwiązał kontrakt z byłym zawodnikiem zespołów polskiej Ekstraklasy. Miarka się przebrała po kompromitującej porażce w europejskich pucharach.

Oficjalnie: Konstantin Wasiljew zwolniony z Flory

Pod wodzą byłego piłkarza Jagiellonii Białystok i Piasta Gliwice zespół sięgnął po mistrzostwo Estonii. Obecny rok jest jednak dla Flory przeciętny. Drużyna z Tallinna zajmuje trzecie miejsce w lidze, ale ma aż jedenaście punktów straty do Levadii (małym pocieszeniem jest tutaj mecz zaległy Flory). Choć o tytuł będzie trudno, zespół na otarcie łez wygrał krajowy puchar. Wszystko to przyćmił katastrofalny występ podopiecznych Wasiljewa w europejskich pucharach.

Droga do Ligi Mistrzów zakończyła się już na pierwszej rundzie. Flora odpadła po dwumeczu z gruzińską Iberią 1999, z którą niedługo zmierzy się Jagiellonia Białystok w czwartej rundzie eliminacji Ligi Europy. Zespół z Tbilisi wygrał w pierwszym meczu w Estonii, a w rewanżu dowiózł jednobramkową zaliczkę, choć kilka brakowało, aby spektakularnie ją zaprzepaścił. Na 20 minut przed końcem dwumeczu Iberia prowadziła choćby 5:2, ale ostatecznie wygrała 5:4.

Flora odpadła i w drugiej rundzie eliminacji Ligi Konferencji zagrała z mistrzem Walii. W pierwszym meczu Estończycy wygrali 1:0, w drugim takim samym wynikiem wygrali The New Saints. Rzuty karne lepiej strzelali podopieczni Wasiljewa i to oni awansowali.

W kolejnej fazie czekał na nich andorski Inter Escaldes. Na wyjeździe Flora przegrała 0:2, a u siebie dostała z kolei 0:4. To przelało czarę goryczy władz klubowych.

– jeżeli klub chce o tym porozmawiać bardziej szczegółowo, to być może sam to zrobi. Ostatecznie ta ostatnia porażka z Interem była prawdopodobnie kluczowym czynnikiem w podjęciu decyzji. Mógłbym znaleźć pewne rzeczy na swoją obronę i kłócić się o pewne kwestie, ale jeżeli klub uważa, iż tak jest lepiej, to ma pełne prawo tak zdecydować – powiedział były zawodnik w rozmowie z soccernet.ee.

„Rozstajemy się w dobrych relacjach”

Mogę potwierdzić, iż to klub wyszedł z inicjatywą zakończenia współpracy. Chcę podziękować Konstantinowi za jego pracę. Nie mam nic więcej do dodania – stwierdził z kolei prezes Flory, Pelle Pohlak.

– Flora to klub, którego jednym z celów jest wprowadzanie do estońskiej ekstraklasy trenerów i zawodników. Minione półtora roku było drogą, której najpiękniejszymi momentami pozostaną tytuł mistrza kraju i krajowy puchar. Dziękujemy Konstantinowi za jego wkład w sukcesy i życzymy mu wszystkiego najlepszego w przyszłości – dodał natomiast dyrektor sportowy Taavi Trasberg, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

– Dziękuję klubowi za wszystkie te lata, a w szczególności za nieco ponad półtora roku, kiedy to dano mi możliwość zrobienia pierwszych kroków w karierze trenerskiej. Doświadczyliśmy zarówno sukcesów, jak i niepowodzeń. Rozstajemy się jednak w dobrych relacjach, co jest najważniejsze. Dziękuję wszystkim, z którymi pracowałem, oraz kibicom, którzy nas wspierali – powiedział Wasiljew.

Tymczasowym trenerem Flory został 33-letni Karl Mool. Po zakończeniu kariery piłkarskiej w sierpniu 2024 roku pracował on z klubową młodzieżą, a od początku minionego sezonu był asystentem Wasiljewa.

42-latek poprowadził Florę w 70 meczach, osiągając ponad dwupunktową średnią na mecz. Jako piłkarz występował w przeszłości w Piaście Gliwice i Jagiellonii Białystok. Zagrał łącznie 115 spotkań w Ekstraklasie, w których zdobył 26 bramek oraz zanotował 30 asyst.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

„Futbolowa zbrodnia. Cmentarzysko piłkarzy”. Stanowski zwrócił się do PZPN
Kulisy głośnego transferu w Turcji. „Wolał Vlahovicia niż Salaha”
Trener Piasta reaguje na gwizdy. Zaapelował do kibiców

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału